Temat miesiąca: Zdrowy egoizm jest altruistyczny

Ilustr. Marek Raczkowski

Oddajemy lekką ręką swoje sprawy specjalistom od ciała i duszy. Taki trend. Wygodny. Bo w razie czego łatwo znaleźć winowajcę. Niestety, często opłakany w skutkach. Nikt przecież nie zna nas lepiej niż my sami. A gdyby potraktować siebie tak, jak traktujemy dziecko albo ukochaną osobę? Przytulić, okryć ciepłym kocem, zabrać na spacer, posłuchać, co mamy sobie do powiedzenia? Wzbraniamy się przed tym, bo można wtedy usłyszeć to, czego słyszeć nie chcemy.

Ilustr. Marek Raczkowski

reklama

Elżbieta Krajewska, psychoanalityczka alternatywna, terapeutka duchowa, poetka (żona Seweryna Krajewskiego), wie, jak słuchanie siebie jest ważne. Przez wiele lat miała problemy ze zdrowiem, nikt jednak nie umiał jej powiedzieć, jaka jest ich przyczyna. Dzięki studiom zaczęła praktykować medytację, wsłuchiwać się w siebie, rozmawiać ze sobą.

– I wtedy usłyszałam podpowiedzi od ciała, jakie odżywianie mi służy – mówi Elżbieta. – Mądrość mojego organizmu polegała na tym, że to, co mogło mi zaszkodzić, przestało mi smakować. Mięso, a nawet ryba, smakowały jak trociny, od alkoholu mnie odrzucało, unikałam cukru.

Elżbieta zaczęła interesować się dietetyką, zdrowym odżywianiem, zgłębiać ajurwedę. Na tej podstawie stworzyła sobie dietę opartą na warzywach, owocach, roślinach strączkowych, orzechach, migdałach. Czuła się po niej zdecydowanie lepiej, choć jej problem – wtedy jeszcze nie wiedziała jaki – nie zniknął. Pojawił się też kolejny, ze znajomymi, którzy zadręczali ją pytaniami o dietę: „Nie wypijesz toastu? Nie zjesz mięsa?”. Niektórzy posądzali ją nawet o przynależność do jakiejś sekty, bo w latach 90. wegetarianizm był mocno podejrzany.

Więcej w Zwierciadle 02/2015. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »