Wydanie specjalne miesięcznika Sens ukazuje w psychologicznym aspekcie wszystkie etapy bycia rodzicem: od porodu, poprzez wychowanie, i codzienne życie, po kryzys w związku czy samotne rodzicielstwo. Koncentruje się na problemach wychowawczych, analizuje je i szuka sposobów na rozwiązanie ich.

Dostępne także e-wydanie!

Wydanie poświęcone jest głównie rodzicom, niekiedy zagubionym, czasem dumnym i wzruszonym, ze wszystkimi ich troskami, ale i radościami. Czytelnicy znajdą także porady dotyczące odżywiania, warsztatów rozwoju, trendów wychowawczych oraz porady takich ekspertów jak Wojciech Eichelberger czy Maria Rotkiel. O tym, co dało im rodzicielstwo, opowiedzą m.in. Joanna Brodzik, Tomasz Kot, Marieta Żukowska i Dariusz Michalczewski.

Poruszone zostaną także ważne i kontrowersyjne kwestie: rozwód, seks po porodzie, podział obowiązków w domu czy trudne emocje.

W numerze znajdziecie też takie tematy jak:

  • Zrelaksowana mama – koniec ze stresem i frustracją
  • Uwaga, maluch rządzi – jak mądrze stawiać granice
  • Mama w prawo, tata w lewo – gdy macie inne wizje rodzicielstwa

Zdziwicie się

Katarzyna Droga, redaktor naczelna

Powiem coś o rodzicach, ale z innego punktu widzenia. Nie jako matka dwóch córek, nie jako córka jedynaczka, ale jako nauczycielka.

Uczyłam kiedyś w szkole średniej, a jak wiadomo, wychowawca co jakiś czas służbowo spotyka się z rodzicami swoich uczniów. Pierwsza wywiadówka nieco mnie zaskoczyła. Nie wiem po dziś dzień, jak to wytłumaczyć, ale rodzice usiedli w ławkach prawie tak samo jak ich dzieci. Tak jak pewna siebie Becia – tak w centrum, w pierwszej ławce, usiadł jej tata; tak jak cicha Jula – tak w kąt przy ścianie wtuliła się jej mama. I tak jak wtrącający się ciągle w to, co mówię, Michaś – takoż blisko mnie zasiadła jego mama i tak samo wtrącała swoje trzy grosze. Podobieństwo fizyczne – rzecz już bardziej wytłumaczalna – pozwoliło mi rozpoznać nazwiska. Powiedziałam im, że mają podobne do siebie dzieci i podobnie usiedli, bardzo się ucieszyli i zadowoleni poruszyli się w krzesłach. A kiedy zapytałam o coś, to… sądzicie, że rodzice aktywnych dzieci zabrali głos? Nie. Tu było akurat odwrotnie. Przez następne cztery lata poznałam bardzo dobrze dzieci, nieźle rodziców. Skarżyli mi się na swoje pociechy, ba, pewien tatuś dał mi nawet prawo rękoczynu („jak coś nie tak, to śmiało w siedzisko, pani profesor”). Otrzymałam wykazy alergenów i prośby o to, żeby przemówić do rozsądku w sprawie kolorowych fryzur. Szybko to zrozumiałam – to byli bardzo dobrzy rodzice i kochali swoje dzieci. Mieli może inne pomysły na dochodzenie do życiowych prawd, ale w gruncie rzeczy – to była właśnie miłość i silna więź.

No i myślałam, że już wszystko rozumiem. Do czasu. Usiadłam w ławce jako rodzic, na wywiadówce. Jakże się zdziwiłam, że wychowawczyni rozpoznała mnie po wyglądzie. Zdziwiłam się także, że moja córka nie jest aktywna na lekcjach, ja przecież bardzo jestem i byłam. No to już mniej zdziwiłam się, kiedy okazało się, że siedzę z mamą Werki, z którą siedzi moja córka! Już byłam pewna, że też w pierwszej ławce, i okazało się, że… nie. One w ostatniej.

Jedno teraz wiem, że nic nie wiem, i że rodzicem być to… seria zadziwień. Pewne jest tylko – rodzicielstwo to najpiękniejsza przygoda w życiu. Owszem, przygody bywają niebezpieczne, dlatego polecam nasze Wydanie Specjalne tym, którzy są już rodzicami, tym, którzy dopiero będą, i tym, którzy wcale nie zamierzają. Ci ostatni też się tu odnajdą, bo przecież jesteśmy dziećmi naszych rodziców. A zdziwicie się, ile można dowiedzieć się o sobie, czytając… „O rodzicach”.

SENS o rodzicach to praktyczne kompendium na temat tego, jak być szczęśliwym rodzicem.

W sprzedaży od 7 maja!

Zobacz więcej