Blondynka w futrzanej czapce

Aleksandra Maślanka / Natasza w futrzanej czapce.

Carska Rosja, nocne kuligi, bohaterki Trylogii, amerykański raper, który przechadza się po Los Angeles w długim do kostek futrze z białych foczek, Naomi Campbell, która wolała sfotografować się nago niż w futrze, ale później zmieniła zdanie, w końcu – obrońcy zwierząt, ich farby i drastyczne filmy o hodowlach zwierząt futerkowych. To kilka moich skojarzeń z najbardziej kontrowersyjnym z ubrań.

reklama

Noszenie futra wymaga sporej odwagi. Przyznanie się do tego, że jest prawdziwe – również. Chociaż z drugiej strony ludzie noszą skóry i futra od początku dziejów, a futro sztuczne wcale nie jest takie ekologiczne, jak by się początkowo wydawało. Jak zwykle wszystko zależy od okoliczności – raper na pewno nie marźnie w LA, a focze futro do kostek, to nic innego jak snobistyczne podkreślenie statusu gwiazdy.

Kobietom urodzonym w chłodnym klimacie środkowoeuropejskim takie rzeczy powinny uchodzić na sucho. Natasza, którą widzicie na zdjęciu, przytomnie zauważa, że na krytykę noszenia futer, mogą pozwolić sobie jedynie ludzie, którzy definitywnie zrezygnowali z jedzenia mięsa, noszenia skórzanej galanterii, czy kupowania jajek z chowu klatkowego.

Natasza nie kupiła futra z próżności, jest po prostu zmarźluchem. W swoim futrze wygląda sympatycznie dlatego, że zamiast np. kozaków na obcasie i sukienki, założyła do futra sportowe dodatki – getry, płaskie buty z zamszu i leginsy.

Natasza nie jest zwolenniczką utartych schematów ubierania się, stwierdzeń co do czego pasuje.  Nie lubi wyglądać jak większość kobiet, więc ubrania najczęściej kupuje podczas wakacyjnych wypadów. Tak było też w przypadku futra – wypatrzyła je na deptaku przy plaży w Dębkach!

Masz pytanie do naszej stylistki? Zajrzyj do działu PORADY.