Bohater włos

fotochannels.com

reklama

Z czysto biologicznego punktu widzenia moglibyśmy świetnie funkcjonować bez włosów. Z punktu widzenia socjologicznego – nie. Od wieków włosy świadczą o naszym zdrowiu, wieku, urodzie i przynależności do grupy społecznej. Dlatego tak bardzo nam zależy, by były mocne i błyszczące.

Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, że biblijny Samson i kiczowata laleczka Barbie mogą mieć ze sobą cokolwiek wspólnego. A jednak! Tym czymś są wyjątkowo bujne włosy – u Samsona symbol niezwykłej siły, u Barbie ważny atrybut kobiecości. Mityczny bohater, który zabił lwa gołymi rękami, w pojedynkę pokonał tysięczną armię, utracił siłę dopiero, gdy pozbawiono go włosów. Nieprzypadkowo większość herosów obdarzonych nadludzką mocą i odwagą to mężczyźni o bujnych fryzurach. Antropolodzy dopatrują się w tym metafory – w bohaterach drzemie siła lwa i energia słońca, czego oznaką są włosy przypominające lwią grzywę lub słoneczne promienie. Mocne włosy u mężczyzn są symbolem siły w bardzo różnych kulturach. Wielką wagę do fryzur przywiązywali na przykład asyryjscy wojownicy – nacierali włosy olejkami, barwili je i układali za pomocą rozgrzanych w ogniu żelaznych prętów, czyli pierwszych na świecie lokówek. Tylko rycerz z wypielęgnowanymi włosami odchodził z godnością, jeśli poległ na polu walki. W Japonii, Chinach i Korei długość i rodzaj fryzury wojowników regulował kodeks. Obcięcie włosów samurajowi było równoznaczne z pozbawieniem go honoru. W średniowiecznej Europie łysina była oznaką słabości i impotencji. Długie włosy u kobiety nie były atrybutem oznaczającym siłę, lecz płodność. Gęste i błyszczące świadczyły o tym, że dziewczyna jest młoda, zdrowa i zdolna do wydania na świat potomstwa. W wielu społeczeństwach fryzura była też oznaką statusu społecznego. Tym wyższego, im wymyślniej ufryzowane włosy nosiła kobieta. Włosy były też od zawsze atrybutem urody – eksponowanym lub wstydliwie chowanym pod chustą. Jak wielkie miały znaczenie, widać chociażby w „Historii piękna” pod redakcją Umberta Eco. W książce tej ewolucję ideału urody ilustrują dwie serie wizerunków zatytułowane „Oblicze i włosy Wenus” oraz „Oblicze i włosy Adonisa”. Tak naprawdę niewiele się zmieniło – lśniące i gęste włosy kojarzą nam się z urodą i sukcesem. Potwierdzają to badania pewnej firmy kosmetycznej. Wykazały one, że ludziom o zdrowych i błyszczących włosach przypisujemy lepszy charakter i wyższą inteligencję.

Kapitał w mieszku

Cykl życia włosa składa się z następujących po sobie faz: włos rośnie, przechodzi w stadium uśpienia i wypada (patrz ramka). Każdy z nas dysponuje kapitałem 20–30 cykli, czyli w jednym mieszku włosowym może wyrosnąć po kolei od 20 do 30 włosów. Po wyczerpaniu tego kapitału mieszek obumiera i nie może już wytwarzać włosów. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji możemy zapobiec skracaniu cykli życia włosa, co w starszym wieku pozwoli nam zachować bujniejszą fryzurę. Włosy są bardzo wytrzymałe – pojedynczy może utrzymać ciężar do 100 gramów, a cały pęk włosów – nawet tonę. Włos zbudowany jest z warstwy korowej oraz otaczającej ją osłonki. Podstawowym budulcem obu tych warstw jest białko – keratyna.
– Wytrzymałość włosów na zrywanie, łamanie itp. zależy od dwóch głównych czynników: nienaruszonej struktury włosa oraz stopnia jego nawilżenia – mówi Katarzyna Pytkowska, chemik i kosmetolog. – Jeśli wody jest za mało – tłumaczy – włos staje się sztywny, mało elastyczny, łatwo jest go złamać czy w inny sposób uszkodzić. Włosy narażone są na te same niszczące czynniki co skóra – szkodzi im zanieczyszczone środowisko, promieniowanie słoneczne, zła dieta, stres, palenie papierosów. Powstające w skórze głowy wolne rodniki pogarszają mikrocyrkulację krwi, przez to niedotlenione i gorzej odżywione cebulki włosowe są coraz słabsze. Zagrożeniem dla włosów są też zabiegi fryzjerskie, zwłaszcza rozjaśnianie i trwała ondulacja. Naukowcy obliczyli, że w ciągu roku prostujemy włosy przez 50 godzin, stylizujemy przez 175 godzin i szczotkujemy 40 tysięcy razy. Nic dziwnego, że blisko jedna trzecia z nas ocenia swoje włosy jako zniszczone lub osłabione (według badania Health & Beauty Survey przeprowadzonego w Polsce w 2003 roku). Na szczęście możemy przywrócić im dobrą kondycję, odpowiednio je pielęgnując.

 

Mokrokamera nad głową

Zmiany zachodzące w naszym ciele odbijają się na wyglądzie włosów. Kiedy źle się czujemy, składniki odżywcze kierowane są do tych części organizmu, które potrzebują ich najbardziej, czyli do chorych organów. Zwykle oznacza to, że włosy będą się musiały bez nich obejść. Większość kłopotów z włosami wynika z zaburzeń funkcjonowania organizmu. Na przykład utrata przez nie połysku jest często efektem złego odżywiania. Jeśli nie dostarczymy sobie odpowiedniej ilości protein, musi to się odbić na wyglądzie włosów w prawie 100 proc. zbudowanych z białek. Pozbawione blasku świadczą też często o tym, że brakuje nam witamin. Dlatego dietetycy i dermatolodzy przestrzegają przed drakońskimi dietami. Poza niewłaściwym odżywianiem lekarze obwiniają za wypadanie włosów wiele czynników: problemy z tarczycą, anemię, zaburzenia równowagi hormonalnej. Więcej włosów tracimy, prowadząc nerwowy tryb życia. Stres zwiększa wydzielanie adrenaliny, a pod jej wpływem organizm produkuje więcej męskiego hormonu – testosteronu odpowiedzialnego m.in. za wypadanie włosów. Jeśli włosy straciły połysk, stały się suche, zaczęły się nadmiernie przetłuszczać lub wypadać w ilościach budzących niepokój, powinnyśmy szukać pomocy u dermatologa. Czasami warto też zapisać się do endokrynologa. Kiedy to zrobić?
– Jeśli przyczyną kłopotów z włosami są zaburzenia hormonalne, nadmierne ich wypadanie nie jest jedynym objawem – mówi dr nauk med. Krzysztof Dynowski, specjalista ginekolog endokrynolog. – Zwykle towarzyszy mu silne przetłuszczanie skóry głowy oraz trądzik. Na brak równowagi hormonalnej może również wskazywać nadmierne owłosienie ciała. Najlepiej byłoby zgłosić się do dermatologa, ginekologa i endokrynologa – radzi dr Dynowski. – Przy leczeniu schorzeń skóry o podłożu hormonalnym współpraca tych trzech specjalistów daje najlepsze efekty. Zadaniem endokrynologa jest przywrócenie równowagi hormonalnej poprzez kurację odpowiednio dobranymi lekami. Dopiero potem pacjentka może się poddać dermatologicznej kuracji miejscowej. Jedną z najnowszych metod pomocy w schorzeniach skóry głowy i włosów jest trychologia. – Badanie polega na przeprowadzeniu z pacjentem szczegółowego wywiadu na temat przebytych chorób, leczenia, odżywiania, dotychczasowej pielęgnacji skóry głowy – tłumaczy Agnieszka Trepka, specjalista trycholog. Potem następuje analiza wyglądu skóry głowy i cebulek włosowych mikrokamerą, która powiększa dwustukrotnie obszar 1 mm kwadratowego skóry. Badanie takie można przeprowadzić w gabinetach trychologicznych i niektórych salonach fryzjerskich. Na co możemy liczyć? – Pomagamy w przypadku wypadania włosów, łojotokowego zapalenia skóry, łuszczycy, łupieżu, podrażnień. Kuracje są proste i zalecane do użytku domowego. Jeżeli trycholog stwierdzi, że problem może wynikać z ogólnego stanu zdrowia badanej osoby, kieruje ją do lekarza specjalisty – wyjaśnia Agnieszka Trepka.

Na pogrubiejącej kuracji

Jak przywrócić włosom dobrą kondycję? Powinniśmy działać stopniowo i na wielu frontach, uzbroiwszy się w cierpliwość, bo wzmacniające terapie dają widoczne efekty dopiero po trzech–czterech miesiącach. Zacznijmy od uzupełnienia diety w pokarmy bogate w proteiny (chude mięso, ryby, soja, soczewica), cynk (mięso, groch, orzechy) oraz witaminy z grupy B (otręby, pełnoziarniste pieczywo, sery, jaja, brokuły). Możemy także uzupełniać niedobory witamin i minerałów za pomocą suplementów – zwłaszcza w okresie przesilenia wiosennego i jesienią, bo wtedy nasze włosy bywają najbardziej osłabione. Odpowiednie preparaty znajdziemy w aptekach. Pielęgnując włosy, nie powinniśmy ograniczać się do szamponów i odżywek. To tak, jakbyśmy hodując roślinę, dbali wyłącznie o jej liście. Aby dodać energii „korzeniom”, czyli cebulkom włosów, powinniśmy im dostarczyć cennych substancji. Służą do tego kuracje do wcierania w skórę głowy. Zaopatrują cebulki włosowe w składniki odżywcze oraz substancje polepszające
ukrwienie skóry głowy i zapobiegające przedwczesnemu wypadaniu włosów. Jeśli zależy nam na szybkim przywróceniu włosom zdrowego wyglądu, jest na to sposób. Wszystkie renomowane firmy produkujące profesjonalne kosmetyki (np. Kérastase, Wella, L’Oréal Professionnel, Matrix czy Schwarzkopf Professional) opracowują specjalne rytuały wzmacniające włosy. Taki zabieg nie zabiera wiele czasu, a jego efekt jest widoczny natychmiast. Walka o mocne włosy wymaga trochę wysiłku. Ponieważ jednak lepiej oceniamy bliźnich obdarzonych piękną fryzurą, może jako posiadacze zdrowych i błyszczących włosów pomyślimy też łaskawiej o sobie?

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »