Cellulit na cel

123RF.com

Cellulit spędza wielu kobietom sen z powiek i powoduje sporo kompleksów. Wraz z nim zawsze pojawia się pytanie, które wraca po wielu nieudanych próbach – czy można się go skutecznie pozbyć? – Wybór odpowiednich metod, połączenie ich w jedną kompleksową terapię i konsekwencja w działaniu sprawią, że problem „pomarańczowej skórki” zniknie – mówi Edyta Engländer
Jak pozbyć się cellulitu i czy to w ogóle możliwe?

reklama

Edyta Engländer z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm:

– Kluczem w tym pytaniu jest słowo „pozbyć” i to, jak do tego pochodzimy. Jeśli potraktujemy cellulit jako chorobę, to całkowite jej wyleczenie nie jest możliwe. Ale to nie znaczy, że na „ pomarańczową skórkę” kobiety są skazane. Kompleksowa terapia jest bowiem w stanie go bardzo wyraźnie zredukować. Do tego stopnia, że nierówności na skórze nie będą widoczne, więc w tym sensie uda się ich pozbyć. A to jest zazwyczaj podstawowy cel walki z cellulitem. Mówimy tu oczywiście o wczesnym stadium choroby, bo gdy skóra jest już pełna nierówności widocznych gołym okiem, to można ją jedynie delikatnie wygładzić.

Co zatem zrobić, by szybko pozbyć się tego problemu?

– To podstawowy błąd w podejściu do zdrowia i kondycji skóry oraz do walki z takimi jej problemami, jak np. cellulit – do działania zabieramy się za późno i oczekujemy szybkich rezultatów. A tak naprawdę najważniejsza jest konsekwencja i stopniowe, zaplanowane działanie. Nie można myśleć o każdej chorobie, jak o bólu głowy, licząc, że weźmiemy jedną tabletkę paracetamolu i po krótkim czasie ból ustąpi.

Czym zatem jest cellulit i czy określenie „pomarańczowa skórka” jest trafne?

– „Pomarańczowa skórka” wzięła się rzecz jasna od podobieństwa faktury owocu i skóry z cellulitem. Samo schorzenie jest związanie z zaburzeniami struktur tkanki łącznej, a nie, jak wiele osób sądzi, z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Pamiętajmy, że z cellulitem walczą też osoby szczupłe. Proces powstawania cellulitu związany jest z faktem, że tkanka podskórna, w swoich komorach, które tworzoną włókna kolagenowe, wypełniona jest tkanką tłuszczową, gromadzącą m.in. wodę. Komora nie przepuszcza jej nadmiaru, przez co na naszej skórze pojawia się efekt materaca, czyli mikro- i makroguzy, które postrzegamy po prostu jako nierówności na skórze. Cellulit jest również zależny od hormonów i związany z nadmiarem estrogenów. Nie bez znaczenia jest zła dieta i brak aktywności fizycznej.

Od czego zacząć walkę z cellulitem, skoro już wiemy, że błyskawicznie nie można pozbyć się problemu?

– Na początek trzeba wprowadzić zmiany z codziennym trybie życia. Głównie w dwóch zakresach – diety i ćwiczeń. Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne i nie wymaga żelaznej kondycji i odmawiania sobie wszystkich przyjemności. Nasz organizm powinien otrzymać antyoksydanty, minerały i błonnik, które znajdziemy w dużej mierze w owocach i warzywach, w tym – o ironio – w pomarańczach. Warto też zastąpić czerwone mięso rybami, a z diety wyeliminować alkohol i słodzone napoje. Należy koniecznie unikać soli, która zatrzymuje wodę w organizmie. Natomiast ćwiczenia fizyczne można zacząć od spacerów i jazdy na rowerze. Basen również sprawdza się walce z cellulitem. Każda forma ruchu angażująca dolne partie ciała jest dobra.

Co jeszcze możemy zrobić na własną rękę walcząc z cellulitem?

– Możemy zafundować sobie masaż. Również własnoręcznie. Masaże doskonale usprawniają przepływ limfy, której zastoje sprzyjają powstawaniu cellulitu. Jeśli ktoś nie potrafi lub nie chce masować się sam, może oczywiście skorzystać z pomocy profesjonalistów, którzy będą dokładnie wiedzieć, które partie ciała i w jaki sposób masować.

A propos profesjonalistów – na co możemy liczyć, oddając się w ich ręce? Jakie stosuje się obecnie metody, by zwiększyć szansę w walce z cellulitem?

– Cellulit łączy się z zatrzymywaniem wody w organizmie, co z kolei utrudnia cyrkulację limfy w tkankach. Dlatego w ramach walki z „pomarańczową skórą” należy usprawniać przepływ limfy za pomocą m.in. preparatów o właściwościach drenujących. Wybór kuracji antycellulitowych jest dość spory, ale z uwagi na pożądaną skuteczność działania polecałabym raczej produkty sprawdzonych aptecznych marek. Natomiast wracając do pytania o profesjonalistów, to odpowiednią pomoc oferują gabinety medycyny estetycznej. Stosowane metody, wsparte właśnie kosmetykami i odpowiednim trybem życia, dają najlepsze, czasem wręcz spektakularne efekty.

Jakie metody Pani szczególnie poleca?

– Jednym z nowszych odkryć medycyny estetycznej są peptydy biomimetyczne, podawane skórze jako składnik specjalnych preparatów (np. Dermaheal LL) podczas zabiegów mezoterapii. Miejsca objęte „pomarańczową skórką” ostrzykuje się specjalnym koktajlem m.in. z kofeiną i wyciągiem z soi, czy L-karnityną i aktywnymi peptydami. Pobudzają one spalanie tkanki tłuszczowej i rozbijają cellulit. Taki zabieg działa detoksykująco i wygładzająco, napina skórę i sprawia, że staje się bardziej sprężysta, a w konsekwencji wygładzona. Leczenie cellulitu doskonale wspomagają wszystkie zabiegi ujędrniające, a więc popularne Zaffiro, czy Exilis. Ich wybór powinien być oczywiście poprzedzony wizytą u dermatologa, który oceni rozległość i głębokość zmian oraz dobierze odpowiedni zabieg.

No to wracając do początku – jak długo trzeba czekać na efekty?

– Trzeba być cierpliwym i konsekwentnym. Efekty leczenia zależą od wybranych metod, stanu wyjściowego i predyspozycji każdego pacjenta. Natomiast konsekwencja to podstawa. Jeśli podejdziemy do terapii kompleksowo i rzetelnie, to efekty na pewno przyjdą.