Czapka na głowę i dobry humor

Modna czapka - uszatka
skapiec.pl

Będąc dzieckiem, nienawidziłam noszenia czapek. Argument, że przez głowę traci się najwięcej ciepła, doszedł do mnie dość niedawno, ale jak mówi przysłowie: lepiej późno niż wcale :). Dziś czapki to ulubiony element mojego zimowego stroju.
Gdy byłam dzieckiem zimowa, ciepła czapka znikała z mojej głowy zaraz po tym, jak ja znikałam z pola widzenia mamy. Wtedy czapka była obciachem. Chodziły w niej „małe” dzieci i wydawała mi się strasznie nieatrakcyjna. Niszczyła kucyki, warkoczyki, elektryzowały się od niej włosy i, krótko rzecz ujmując, było niefajnie.

reklama

Z czasem jednak, jak to w życiu bywa, okazało się, że mimo obaw mojej mamy, jestem istotą rozumną i zalety czapki (wraz z jej dotychczasowymi wadami) wydały mi się lepszą opcją niż leżenie w domu z gorączka, czy Nie -daj -Boże- bolącym uchem. Stąd z największej czapkowej buntowniczki stałam się totalną entuzjastką ciepłych, chroniących uszy i zatoki nakryć głowy. Czapka musi spełniać jednak kilka warunków: musi być wygodna, kolorowa i nie zsuwać się z głowy. Z tego powodu najlepszym dla mnie wyborem są czapki sportowe. Na szczęście są one tak designerskie, że do miasta i na co dzień sprawują się idealne.

Z miłości do pasków

Marynarskie, biało-granatowe paski to jeden z moich ulubionych modnych trendów. A co gdyby granat zamienić limonkową zielenią, a paski zamiast na t-shircie zaaplikować czapce? Taka właśnie czapka Roxy totalnie mnie zauroczyła swoimi paskami. Idealna nie tylko na snowboard, ale także do miasta, w zestawieniu niekoniecznie marynistycznym.

Czapka w paski
Roxy/skapiec.pl

Podoba Ci się ta czapka? Sprawdź gdzie ją kupisz!