Czy kosmetyk może nas odchudzić?

123RF.com

Liposukcja bez skalpela – to hasło bardzo często towarzyszy reklamom kosmetyków o charakterze wyszczuplającym. Jednak żaden preparat nie dorówna zabiegowi chirurgicznemu.
Wynalezienie takiego kosmetyku spowodowałoby , że otyłość zniknęłaby z ulic, gwiazdy Hollywood pozwalniałyby swoich trenerów, kluby fitness świeciłyby pustkami a słodycze powróciłyby do łask.

reklama

Ujędrnia, nie odchudza

Obwód ud mniejszy o 5 cm, wymodelowane i szczupłe pośladki, szybki spadek wagi a wszystko to za pomocą cudownego kremu firmy X. Z roku na rok przybywa takich kosmetyków, ale i kobiet niezadowolonych z ich działania. Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyn tego stanu należy szukać w samym procesie odchudzania. Kto, choć raz próbował się odchudzać, wie ile siły i energii trzeba włożyć w to, by pozbyć się tłuszczu a nie wody z organizmu. Tak samo jest z przemianą materii – można ją pobudzić do lepszej pracy, ale to wymaga czasu i wysiłku. Za zauważalne efekty poprawy metabolizmu odpowiadają głównie radykalna zmiana diety i ruch, a nie składniki zawarte w kosmetykach. One mogą pomóc w tym procesie, ale godzin spędzonych na ćwiczeniach nie zastąpi wmasowywanie balsamu. Z drugiej strony jednak zbyt szybka utrata wagi czy zbyt szybki metabolizm osiągnięty z dnia na dzień, też nie są bezpieczne więc nikt nie dopuściłby takiego kosmetyku do obrotu.

Na czym więc polega działanie takiego kosmetyku? Przede wszystkim na ujędrnieniu i uelastycznieniu skóry. Zazwyczaj po procesie odchudzania skóra przypomina raczej buldoga niż skórę modelki, więc takie kosmetyki przede wszystkim dbają o utrzymanie jej w dobrej kondycji i jej lepszy wygląd. Właśnie w tym należy dopatrywać się efektów działania takich kosmetyków.

Sprawdzone składniki

Mimo, że na rynku kosmetycznym z roku na rok przybywa nowych składników to wśród tych najlepszych i stosowanych od lat w kosmetykach wyszczuplających wymienia się te znane od dawna.

Kofeina, algi, bluszcz, l-karnityna, kasztanowiec, miłorząb, zielona herbata i glinka to sztandarowe produkty używane w kosmetykach wyszczuplających, i to właśnie ich powinno się szukać w tego typu kosmetykach. Działają one poprzez ujędrnianie skóry, redukcje obrzęków, zapobieganie zastojom limfy usprawnianie mikrokrążenia czy delikatnie nasilenie lipolizy.

Nie daj się oszukać

Mimo, iż zdajemy sobie sprawę z tego, że same kosmetyki nas nie odchudzą to ciągle rośnie ich sprzedaż. Dziwne? Ależ skąd, wolimy oglądać telewizję niż poćwiczyć, więc wmawiamy sobie, że ten cudowny krem skoro był taki drogi to od razu nas wyszczupli. W efekcie nic nie robimy z naszym życiem i kupujemy coraz więcej kosmetyków, które mają wykonać za nas czarną robotę.

Aby to zmienić należy kosmetyki uznać za pomocników a nie szefów sterujących procesem utraty kilogramów. Dopiero połączenie diety, aktywności fizycznej i kosmetyków przyniesie pożądane efekty, w innym przypadku może tylko odchudzić portfel.