Czy moda może być fair?

Fabryka Craft Adid Mauritius, ubranie z bawełny Fairtrade, fot. Manfred Winner

Nie dać się nadkonsumpcji. Robiąc zakupy, zastanowić się, czy faktycznie potrzebuję nowych ubrań.
Odzież to, obok żywności, drugi sektor produktów pierwszej potrzeby. Przemysł odzieżowy obsługiwany jest przez długi i skomplikowany łańcuch dostaw, łączący ludzi w różnych krajach na całym świecie. Przeciętnie T-shirt, by trafić do konsumenta, musi pokonać 19 000 km, czyli odległość równą prawie połowie długości równika.

reklama

Na drugim końcu znajduje się produkcja zlecana podwykonawcom, głównie z krajów słabiej rozwiniętych. 60% światowej produkcji ubrań odbywa się w Azji, gdzie zatrudnionych jest ponad 100 milionów pracowników. Ich prawa są ustawicznie łamane.

Zanim więc pójdziesz do sklepu na modowe łowy, zastanów się. Stare ubrania mogą być jeszcze w dobrym stanie i odrobina kreatywności sprawi, że znowu zaczną się nam podobać. Ubrania można także wymieniać podczas swapu. Dobrym pomysłem jest wybieranie ubrań z recyklingu, przyczyniając się tym samym do zmniejszenia ilości odpadów, lub ubrania z materiałów przyjaznych środowisku, takich, jak np. len polski, bawełna ekologiczna, konopie lub bambus, których produkcja łączy się z eliminacją szkodliwych pestycydów lub ograniczeniem zużycia wody.

Można także kupować ubrania wyprodukowane w ramach Sprawiedliwego Handlu. Na rynku dostępne są już produkty z bawełny certyfikowanej Fairtrade, co oznacza, że producenci bawełny z krajów rozwijających się zostali należycie opłaceni.

Jeśli zależy ci na tym, by ubierać się etycznie możesz sprawdzić, które marki działają zgodnie z zasadami fair trade. Ich listę znajdziesz w przewodniku Polskiej Zielonej Sieci Dobre zakupy (http://dobrezakupy.ekonsument.pl).