Dbamy o skórę suchą i wrażliwą. Podstawy pielęgnacji

Zdrowa skóra jest naszą wizytówka. Jest zwierciadłem, w którym widzimy stan naszego organizmu, a to, jak wyglądamy i jak się czujemy, ma ogromny wpływ na nasze życie zarówno zawodowe, jak i towarzyskie. Jak zatem prawidłowo dbać o skórę?
Problemy skórne dotyczą coraz większej grupy ludzi. Przybierają różną formę – w najlżejszych przypadkach mamy do czynienia z przesuszeniem skóry, co może być spowodowane naszym trybem życia i stylem odżywiania się; w trudniejszych natomiast mają postać zmian alergicznych. Szacuje się, że problem alergii skórnych dotyczy jednej piątej mieszkańców Europy.

Alergia skórna czy zwykłe przesuszenie?

Jak wynika z zeszłorocznego raportu w Polsce na atopowe zapalenie skóry (AZS) choruje około 800 tys. osób, z czego 4,7% to dzieci między 3. a 18. rokiem życia, a 1,8% stanowią dorośli. AZS to przewlekła choroba skórna, często o podłożu genetycznym, niejednokrotnie łącząca się z katarem siennym lub astmą oskrzelową. U chorych skóra staje się sucha i szorstka, pokrywa ją też uporczywy świąd. Zmiany występują na różnych partiach ciała w zależności od wieku: u niemowląt wysypka w postaci grudek pojawia się zazwyczaj na twarzy, skórze głowy, szyi, rękach i nogach; u dzieci powyżej 2. roku życia – na tylnej części nóg i rąk, na szyi i na zgięciach ciała; u dorosłych natomiast AZS ma postać łagodniejszą – zmiany obserwuje się na zgięciach rąk, nóg i na szyi. Czasem zmiany pojawiają się też na twarzy, przedramionach i nadgarstkach. Do innych często spotykanych alergii skórnych należą: pokrzywka, której charakterystyczną cechą jest szybkie powstawanie i znikanie bąbli pokrzywkowych (pojawiają się po kontakcie z alergenem i mogą pozostawać na skórze do kilkunastu dni, czasem mocno deformując rysy twarzy); wyprysk kontaktowy – trudny do rozpoznania ze względu na liczne wykwity pierwotne (rumienie, pęcherzyki, bąble) i wtórne (złuszczenia, strupki, nadżerki) oraz niektóre odmiany rumieni.

Alergie skórne to poważna sprawa, nie dajmy się jednak zwariować – nie zawsze uporczywe swędzenie i suchość muszą być ich objawami. Często mamy do czynienia z coraz powszechniejszym przesuszeniem skóry. Przyczyn tego problemu może być wiele, począwszy od długotrwałego przebywania w klimatyzowanych pomieszczeniach, przez nieprawidłową pielęgnację i nadmierne opalanie się, na złej diecie skończywszy. Zanim zatem wpadniemy w panikę i przypiszemy sobie alergię, lepiej na spokojnie przyjrzeć się swojej skórze i ocenić, co naprawdę nam dolega. W razie wątpliwości warto skonsultować się z dermatologiem.

Pielęgnacja na co dzień

O skórę suchą, wrażliwą i skłonną do alergii należy szczególnie zadbać. Dobierając kosmetyki do codziennej pielęgnacji, w pierwszej kolejności trzeba zwrócić uwagę na ich skład. Dermatolodzy są zdania, że jedną z przyczyn prowadzących do uczuleń są zawarte w nich barwniki, konserwanty i substancje zapachowe (szczególnie parabeny), przy czym uczulać mogą zarówno te syntetyczne, jak i naturalne, czyli olejki eteryczne. W wierzchniej warstwie naskórka znajdują się lipidy, które chronią naskórek i zapobiegają utracie wody. Stosowanie mydła czy zbyt częstych peelingów może doprowadzić do uszkodzenia warstwy ochronnej skóry, co skutkuje jej przesuszeniem. Wśród zabiegów pielęgnacyjnych znaleźć powinna się kąpiel (trwająca jednak nie dłużej niż 15 minut) w ciepłej, lecz nie gorącej wodzie z dodatkiem delikatnych środków natłuszczających, takich jak np. emulsja Emolium. Dzięki wysokiej zawartości lipidów zatrzymuje ona wodę w skórze i chroni ją przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a przy tym jest hypoalergiczna. Bezpośrednio po kąpieli ciało delikatnie osuszamy ręcznikiem (nie czekamy, aż samo wyschnie, gdyż prowadzi to do jego wysuszenia) i wklepujemy odpowiedni krem, oliwkę lub balsam. Ważne jest również, by stosowane przez nas kosmetyki były z tej samej linii – im mniej składników, tym lepiej dla wrażliwej skóry.

Dieta i styl życia wpływają na nasz wygląd

Bez względu na to, jak bardzo przyłożymy się pielęgnacji naszej skóry z zewnątrz, próżno szukać rezultatów lub będą one krótkotrwałe, jeśli nie zadbamy o ciało od środka. Jako że codziennie tracimy wodę z organizmu, należy ją stale uzupełniać. 1,5 litra płynów dziennie stanowi minimum, przy czym nie można zapominać, aby pić regularnie i po trochu, a nie jednym łykiem wypijać pół butelki wody. Uczucie pragnienia to znak, że lekko się odwodniliśmy – nie można do tego dopuścić. Poza tym nasza skóra potrzebuje codziennie odpowiedniej dawki witaminy A (jej deficyt przyczynia się do łuszczenia się skóry), E (przeciwdziała starzeniu się komórek), C (zapobiega m.in. przebarwieniom skórnym i walczy z wolnymi rodnikami), B2 (oznaką jej niedoboru są pękające kąciki ust i łojotok), a także biotyny (jej brak skutkuje łupieżem, łojotokiem i łuszczeniem się skóry). Istotne są też niacyna, witamina D i B6. Znajdziemy je w owocach, warzywach, jajkach i produktach zbożowych.

Nasz styl życia też jest istotny – im bardziej jesteśmy pasywni i im więcej siedzimy przed monitorami komputerów czy telewizorów, nie opuszczając klimatyzowanych pomieszczeń, tym gorzej dla naszej kondycji i stanu skóry. Nie tłumaczmy się więc pracą czy napiętym grafikiem – znajdźmy codziennie czas choćby na półgodzinny spacer. Świeże powietrze, odpowiednia dawka promieni słonecznych i odrobina ruchu to coś, za co nasza skóra odwdzięczy nam się pięknym wyglądem.