Dekalog zdrowej skóry

Jeszcze chwila i słupek rtęci na termometrze sięgnie 30 stopni. Skórę czeka zatem kolejne ekstremum – zmagania ze słońcem. Co zrobić, żeby po kilku słonecznych miesiącach nie potrzebowała akcji-reanimacji? Oto 10 przykazań dla zdrowej i pięknej skóry, zanim sezon plażowy rozkwitnie w pełni.

reklama

Po pierwsze, chroń

Skóra potrzebuje silnego sprzymierzeńca, by nie dać się nasłonecznieniu. O tej porze roku najważniejsza jest profilaktyka antysłoneczna, czyli przede wszystkim stosowanie kremów z filtrem. Pamiętajmy, że nie każdy filtr chroni tak samo, i szukajmy takiego, który blokuje zarówno promieniowanie UVA, jak i UVB. Obowiązuje tu zasada „im więcej – tym lepiej”. Zwykłe SPF15 nie wystarczy – popularna „trzydziestka” stosowana wielokrotnie w ciągu dnia to absolutne minimum, dzięki któremu opalimy się zdrowo, a nie „spalimy na raka”. Dermatolodzy polecają jednak stosowanie SPF 50.

Po drugie, zapobiegaj

Teoria mówiąca, że terapia szokowa najlepiej oswoi skórę ze słońcem to jeden z najbardziej szkodliwych mitów. Ekstremalny seans słoneczny to gwarantowane oparzenia, które powodują uszkodzenia DNA komórek skóry, a więc przyspieszają starzenie, oraz zwiększają prawdopodobieństwo powstawania zmian nowotworowych. Wiosna i lato będą najzdrowsze, gdy spędzimy je pod znakiem fotoprotekcji i unikania niepotrzebnej ekspozycji na słońce. Przydatne będą więc kapelusze i okulary przeciwsłoneczne.

Po trzecie, wspomagaj

Opalanie przyspiesza fotostarzenie skóry. Badania pokazują, że aż 80% zmarszczek powstaje w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce. Żeby temu zapobiec, potrzebne są nie tylko działania od zewnątrz, ale i… od wewnątrz! Opalanie sprzyja powstawaniu wolnych rodników odpowiedzialnych za starzenie się skóry. Ich szkodliwemu działaniu zapobiegają przeciwutleniacze. Organizmowi dostarczymy ich dzięki odpowiednio dobranym kosmetykom, diecie, suplementacji bogatej w m.in. witaminę C, A i E czy beta-karoten oraz wybranym zabiegom medycznym.

Po czwarte, nawilżaj

– Przed opalaniem należy stosować kremy nawilżające, a po opalaniu – natłuszczające – pozwoli to zapobiec nadmiernemu przesuszeniu skóry – radzi dr Edyta Engländer z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm. Kiedy zaczyna robić się gorąco, powinniśmy pamiętać również o piciu co najmniej dwóch litrów wody. Wskazane jest również przyjmowanie tabletek z kwasem hialuronowym (np. Biocell, HialuCell), jak również specjalne zabiegi. Przykładem może być Restylane Vital Hydrobalans, który doskonale regeneruje i nawilża, poprawiając jakość i teksturę skóry. Jego efekty utrzymają się przez całą wiosnę i lato!

Po piąte, regeneruj

Chwile błogiego wytchnienia od słońca znajdziemy w gabinecie medycyny estetycznej. W zwalczeniu negatywnych skutków nadmiernej ekspozycji na słońce nieoceniona okazuje się popularna mezoterapia. Ten wszechstronny zabieg dostarczy skórze niezbędnych substancji aktywnych. Wśród nich znajdują się m.in. witaminy, mikroelementy, oligoelementy, kwas hialuronowy i antyoksydanty. Nawet w największe upały da to naszej skórze od odświeżenie i wypoczęty wygląd, zlikwiduje stres oksydacyjny skóry i opóźni procesy starzenia.

Po szóste, unikaj

…kosmetyków zawierających składniki fotouczulające oraz nadmiernej ilości perfum na bazie alkoholu. Stosowanie retinolu, kremów zawierających zbyt wiele składników aktywnych, a także niektórych ziół, jak dziurawiec, nagietek może przynieść przykre konsekwencje. Sprawdzaj etykietki leków, które zażywasz, a w razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem. Wybieraj letnie wersje perfum, które nie spowodują przebarwień na skórze.

Po siódme, złuszczaj

To nieprawda, że latem nie należy złuszczać skóry. Co prawda, najlepszy moment na peeling medyczne to wczesna wiosna lub jesień, ale pamiętając o odpowiedniej fotoprotekcji i unikając intensywnego opalania zaraz po – nie trzeba z nich rezygnować. Złuszczanie latem to podstawa, tym bardziej, że słońce pogrubia skórę – to rodzaj naturalnej bariery ochronnej. Zabieg wykonywany za pomocą odpowiednio dobranych kwasów pomoże w regeneracji, oczyści skórę i ujednolici jej koloryt. Dzięki temu będzie wyglądała zdrowo, a latem równomiernie ją opalimy. Taka opalenizna dłużej się utrzyma – jeszcze jesienią będziemy wyglądać jak miss plażowania i nie będziemy obawiały się zmian trądzikowych.

Po ósme, wstrzymaj się

W Brazylii sezon na depilację laserową trwa cały rok, ale laser lepiej odstawić aż do jesieni. To niepotrzebne ryzyko, bo takie zabiegi odsłaniają delikatne warstwy naskórka i mogą sprzyjać pojawianiu się przebarwień, które później trudno usunąć.

Po dziewiąte, bądź naturalna

Im mniej… tym lepiej! Wiosną i latem używaj lekkich kosmetyków i ograniczaj ich ilość. Warto postawić na naturalność. Zdrowo opalona skóra sprawi, że będziemy świetnie się prezentować, a „przy okazji” damy jej pooddychać. Jeżeli nawet na plaży nie chcesz rezygnować z make-upu, zastanów się nad trwałym makijażem. Taka kreska na powiece nie spłynie nawet po intensywnym treningu na basenie.

Po dziesiąte, nie przestawaj

Nie bierz urlopu od leczenia! W ten sposób zmarnujesz cały trud terapii. Dotyczy to zwłaszcza dolegliwości trądzikowych, od których pod żadnym pozorem nie można robić sobie wakacji. – Leczenie trądziku jest zazwyczaj długotrwałe, każde odstępstwo od terapii opóźnia jej efekt i przynosi komplikacje, z którymi trudniej później walczyć. Tym bardziej, że słońce nasila efekty choroby – mówi dr Edyta Engländer. Jedną z podstawowych zasad pielęgnacji skóry trądzikowej latem, poza konsekwentnym stosowaniem terapii, jest zatem umiarkowane korzystanie ze słońca i stosowanie fotoprotekcji.