Idealny makijaż na wiosnę od Provoke

W wiosennym makijażu pierwszoplanową rolę odgrywa nieskazitelna, rozświetlona skóra. Dopiero na jej tle powinni zabłysnąć pozostali bohaterowie, czyli najmodniejsze kolory sezonu –róż, oranż, złoto i ciepłe beże. Solo, w duetach i tercetach, odważnie mieszane i łączone.
Wiosną skupiamy się na cerze. Rozświetlona, aksamitna, z ukrytymi niedoskonałościami i ujednolicona w kolorycie jest tym, czym mała czarna w naszej garderobie. Od niej wszystko się zaczyna, to ona jest początkiem wszelkich pomysłów i to do niej dobieramy pozostałe dodatki: kolor na powiekach, na policzkach i przyciągającą spojrzenia barwę ust.

Idealny efekt PERFECT SKIN LOOK uzyskamy, stosując Rozświetlającą bazę LIGHT RADIANCE BASE. W jednej formule łączy delikatnie połyskujące drobinki oraz składniki nawilżające, więc jedną aplikacją uzyskamy dwie korzyści: rozświetlenie i utrwalenie makijażu. Do zamaskowania cieni pod oczami i rozświetlania tej okolicy stosujemy Korektor rozświetlający ILLUMINATING CONCEALER N°1 (lub N°2). Przebarwienia i drobne niedoskonałości zamaskuje Korektor kryjący PERFECTING CONCEALER N°11 lub N°12. W roli kosmetyku wyrównującego koloryt obsadzamy płynny Fluid rozświetlający RADIANCE FLUID. Satynowe wykończenie, a jednocześnie podkreślenie świetlistości, zapewni  Puder sypki ILLUMINATING LOOSE POWDER. Przysłowiową kropką nad „i” będzie Rozświetlacz w kompakcie SUN SHIMMER. Zaaplikowany na szczycie kości policzkowych nada twarzy trójwymiarowości i podkreśli efekt tak pożądanej świetlistości.

To cera, a oczy? Cienie do powiek tym razem wykorzystajmy na mokro – wet look nie tylko wzmocni ich wyjściową barwę, ale i doda jej blasku. Kolor nakładamy powyżej kreski nakreślonej na górnej powiece czarną kredką. Ponieważ chcemy osiągnąć efekt rozmycia, więc idealna linia nie jest wymagana. W aksamitnych Cieniach podwójnych TWIN EYESHADOW N°201 znajdują się odcienie piasku, fuksji polecane dla blondynek, w cieniu N°203 – róż i metaliczne srebro, idealne dla brunetek i szatynek z brązowymi i zielonymi oczami. Każdy z cieni można stosować osobno lub miksować kolory jednym pociągnięciem pędzelka lub palca. Niesamowita miękka konsystencja i brak wymogu precyzji aż kusi, żeby nakładać ten produkt palcami.

Usta malujemy tonacjami od koralu do fuksji, jednak na tyle delikatnie, by nie stanowiły konkurencji dla makijażu oka i nie odrywały wzroku od świetlistości cery.

Materiały prasowe: dr. Eris