Jak utrzymać wakacyjną opaleniznę na dłużej?

Dowiedz się, jak cieszyć się ładną i zdrową musnietą słońcem skórą na dłużej!
Istnieje kilka sposobów by zatrzymać opalony odcień skóry na dłużej. Samoopalacze i balsamy brązujące, odpowiednia pielęgnacja i coraz popularniejsze opalanie natryskowe.

reklama

Odpowiednia pielęgnacja opalonej skóry

Idealne trio dla opalonej skóry to nawilżający żel do mycia, odżywczy balsam i cotygodniowy peeling. Nawilżanie to pierwszy krok do podtrzymania wakacyjnej opalenizny. Początek jesieni to czas na powrót do silnie nawilżających balsamów. Odpowiednio nawilżona skóra najprościej mówiąc wolniej będzie tracić barwę.

Dlatego codziennie i to najlepiej rano i wieczorem nasmarujmy ją dobrym balsamem nawilżającym, którego działanie wzmocni olejek pod prysznic. Raz w tygodniu zróbmy dokładny peeling, a jeśli przygotujemy własnoręcznie peeling cukrowy, dodatkowo ją nawilżymy. Dzięki niemu wyrównamy koloryt, pozbędziemy się martwych komórek i odświeżymy wygląd skóry. Następny krok użycie balsamu brązującego bądź samoopalacza.

Różnice między balsamem brązującym a samoopalaczem

Skład samoopalaczy jak i balsamów brązujących jest bardzo podobny, z tą różnicą, że balsam brązujący zawiera mniej składników barwiących skórę i więcej składników pielęgnacyjnych.

Balsam brązujący jest stworzony dla osób zaczynających przygodę z opalenizną z tubki. Mała zawartość składników brązujących sprawia, że dopiero po kilku dniach widoczny jest efekt opalenizny, więc ryzyko plam i przebarwień jest o wiele mniejsze. Niestety ale nie uzyskamy dzięki nim opalenizny w jeden wieczór, a to może być problem jeśli zależy nam na czasie. Balsamy brązujące mniej wysuszają skórę bowiem zawierają pielęgnujące masło kakaowe, shea czy olejki roślinne.

Samoopalacze to kosmetyki wymagające staranności i precyzji. Opalenizna jest widoczna już po kilku godzinach tak jak i niestety smugi i plamy wynikające z nieumiejętnego nałożenia samoopalacza na skórę. Samoopalacze głównie nadają kolor, mają małe właściwości pielęgnujące i zdarza się, że wysuszają skórę.

Skład balsamów brązujących i samoopalaczy

DHA to związek należący do węglowodanów a jego grupa karbonylowa łączy się z wolnymi grupami aminowymi aminokwasów naskórka co skutkuje wystąpieniem brązowego kolorytu. Po kilku godzinach wywołuje opaleniznę. Jest nietoksyczny, nie zatyka porów,ale posiada nieprzyjemny zapach i może działać wysuszająco.
Erytuloza to związek działający podobnie jak DHA ale znacznie wolniej, trudniej więc o plamy i smugi a opalenizna jest trwalsza. Dodatkowo posiada właściwości nawilżające.
Juglon z orzecha włoskiego to naturalny barwnik, wyrównuje koloryt i delikatnie brązowi skórę. Podobnie działają ekstrakty z lawsonii bezbronnej.
By skóra była lepiej nawilżona do samoopalaczy często dodawane jest masło makadamia,kakaowe czy shea a także oleje. Aby uniknąć brzydkiego zapachu producenci dodają olejków zapachowych np. waniliowego.