Kilka słów o kosmetykach owocowych

123RF.com

Mało kto nie lubi jeść owoców. Wpływają znakomicie na nasze zdrowie, pomagają zachować szczupłą sylwetką i wzmacniają nasz system immunologiczny. Dzięki błogiemu wpływowi, jaki maja na naszą skórę, owoce znalazły również swoje miejsce w kosmetologii

reklama

Zastosowanie owoców w kosmetyce

Od pewnego czasu, mamy na rynku prawdziwy wysyp owocowych kosmetyków, a wśród nich zdarzają się zarówno perełki i jak i zwykłe buble. O tym, że owoce są bardzo dobre dla skóry wiedziano już od wieków. Nasze babcie lubiły owocowe maseczki i uważały je za lekarstwo na wszystkie problemy skórne. Rzeczywiście owoce zawierają bardzo wiele cennych dla skóry substancji.

Przede wszystkim, są to kwasy owocowe, znakomicie rozświetlające o opóźniające procesy starzenia. Poza tym zawierają witaminy A, C i E będące znakomitymi antyoksydantami i sprzymierzeńcami w walce o piękną skórę. Oprócz tego posiadają enzymy, garbniki, flawonoidy, antocyjany, karotenoidy czyli związki odpowiedzialne za piękny wygląd i likwidowanie wielu problemów skórnych typu łojotok, suchość, rozstępy, cellulit czy przebarwienia.

Owocowy marketing

Ale nie tylko dlatego owoce znalazły zastosowanie w kosmetyce. Jest w tym również spora zasługa działań marketingowych, bo owocowy zapach z reguły budzi w nas miłe skojarzenia.

Zapach truskawek, arbuza czy melona od razu przenosi nas na beztroskie wakacje więc chętniej sięgamy po taki kosmetyk i wrzucamy go do koszyka. Zmysł węchu jest bardzo pomocny producentom bowiem różnego rodzaju kosmetyki często kupujmy pod wpływem zapachu a nie jego składu. Szkoda więc, że dodatek owoców w niektórych kometkach jest minimalny przez co ich działanie nie jest takie jak byśmy oczekiwały i niewiele ma wspólnego z obietnicami producenta.

Przykładem jest wiele kosmetyków reklamowanych jako owocowe a w swoim składzie zawierają 1% ekstraktu na przykład z gruszki. Dlatego kupując kosmetyk, nie trzeba sugerować się jego nazwą, a sprawdzić jaki jest skład i jaka jest procentowa zawartość poszczególnych składników.

Owocowe maseczki

Może więc lepiej samej zrobić sobie maseczkę owocową? Z jednej strony takie maseczki to świetna zabawa, ale tylko wówczas jeśli wiesz, że owoce nie były pryskane. Jeśli bowiem taki pryskany owoc położysz na skórę możesz dostać uczulenia. Kolejna sprawa to, to że nasza bariera rogowa jest mało przepuszczalna dla substancji z zewnątrz, a w kremach są specjalne nośniki umożliwiające substancjom odżywczym podróż w głąb skóry. Dlatego z reguły gotowe kosmetyki zadziałają o wiele mocniej.

Owocowy ekstrakt

Nawet jeśli na jakimś kosmetyku napisane jest „owocowy” wcale nie znaczy to, że on rzeczywiście te owoce zawiera, Często jest bowiem tak, że owocowy zapach czy barwa kosmetyku powstały w laboratorium, a z prawdziwymi owocami nie mają nic wspólnego. Dotyczy to zazwyczaj środków myjących, jak i płynów do kąpieli.