Kilka słów o malowaniu paznokci

123RF.com

Wydawało mi się, że moje – jak każdej z nas – doświadczenie w malowaniu paznokci raczej nie może ulec zmianie. Jednak, jak to w bajkach było…pewnego pięknego dnia spotkałam Joy, amerykankę. Jak można było przypuszczać stylistka paznokci o niezwykłej charyzmie, zajmująca się tym co kocha od 20 – 30 lat
Kobieta w średnim wieku, wyglądająca prawie tak jak My lecz – niestety – różnica była aż nadto widoczna. Nie wiem nawet czy nie piorunująca. Joy byla zadowolona z życia i spełniona. Opowiadała o początkach swojej pracy w firmie Opi, jak również o technikach kosmetycznych, trendach w modzie, gwiazdach Holywood i o zwykłych kobietach na całym świecie. Ktoś zadał mi pytanie – 8 lat temu – kiedy zaczynałam przygodę z telewizją czy będę miała o czym mówić w dwudziestym odcinku? Byłam przekonana, wręcz pewna, że tak! Rozumiem jak Joy, kocham swoją pracę. Nie jestem nią znudzona lecz podekscytowana ponieważ ciągle się rozwijam aby zaskakiwać wiedzą, która jest dostępna dla każdego. Moja amerykańska – nowo poznana – koleżanka tryskała energią i oczywiście wiedzą na temat paznokci. Prawdę mówiąc, tego dnia, zdałam sobie sprawę w jaki sposób drobny zabieg kosmetyczny może upiększyć Naszą dłoń w nowym wymiarze. Innym od codzienności, 100% dla Kobiet w transkontynentalnym śnie o pięknych dłoniach dotykających płatków róży i kryształowego kieliszka z szampanem Vintage (ulubionym Frediego Mercury’ ego) w pościeli w suicie z łożem typu Queen na pokładzie A 380 na trasie FRA – SIN.

reklama

Zabieg ten może, a wręcz powinien stanowić dopełnienie stylizacji, wywołać uśmiech na Naszej twarzy a zaciekawienie i podziw na cudzej. W tym roku zaobserwowałam renesans kolorów na naszych dłoniach. Latem szalałyśmy do tego stopnia, że pojawiały się stylizacje pod tytułem „nie mogę się zdecydować, proszę o każdy paznokieć w innym kolorze”. Co mnie zaskoczyło? To, że raz nawet sama skorzystałam. Jesień i zima jest nieco bardziej spokojna ale nie nudna. Kolekcje powstały w oparciu o to, co było modne jak rownież wchłonęły kolorystykę jesienną.

Myslę, że projektantom lakierów trudno jest zadowolić kobiety na całym świecie. Inna jest bowiem zima w Australii a inna w Paryżu. Jeszcze innych objawień oczekujemy My. Jesienne kolory to: zielenie z refleksem szarości i brązu. Jak zawsze moje ukochane śliwkowe fiolety. Doceniam je z wzajemnościa od wielu lat. Niezmiennie stawiam na klasyczną czerwień, którą kochają kobiety i mężczyźni. Flirtuję też z granatami w różnych odmianach. Czerń traktuję z myślą o Sylwestrze zaś alternatywnie dla różów, złamane oranże. Stylistka zdradzila mi kilka tajemnic dotyczących aplikacji lakieru. Konieczna jest baza i top. To związek, jak podklad i puder. Mogą istnieć osobno pytanie tylko czy na długo? Zapewniam Was, że trzymanie się tych zasad może w dużym stopniu przyczynić się do długotrwałości powłoki lakieru na płytce paznokcia. Istnieje tak ogromny wybór tych maleńkich buteleczek, że można oszaleć lecz mam nadzieję, że ze szczęścia. W czasach oszczędności zdarza się, że zamiast kupować – kolejną – czarną sukienkę, zmienimy kolor lakieru i oczywiście makijaż (sic!) co sprawi, że jesteśmy poprostu new wave, en vogue i jak Joy…zadowolone z siebie.

Oby Nam – pomimo światowego kryzysu – ta nieznośna lekkość bytu, pozostała w sercu i umyśle jak najdłużej a, że i nakład niewielki to kolejny powód do radości i zadowolenia.