Kosmetyki–pierwszy świąteczny wybór!

W tym roku na zakupy świąteczne – i to tylko w Internecie – wydamy tyle, ile kosztowałoby pół Stadionu Narodowego. Statystyki pokazują, że podarki w sieci kupujemy coraz chętniej i wydajemy na nie coraz więcej. Na listach prezentowych niepodzielnie królują… kosmetyki i perfumy!
Jak wynika z tegorocznego badania pracowni TNS OBOP, 77% z nas przymierza się do kupna prezentów świątecznych. Co ciekawe, w porównaniu do ubiegłego roku, aż trzy razy więcej osób zrobi zakupy w Internecie. W sumie zadeklarowało tak aż 25% badanych Polaków. Pozostawimy tam, bagatela, 859 mln zł! Duży wybór, szeroka oferta i wygoda związane z działaniem w sieci w największym stopniu kształtują współczesne przyzwyczajenia konsumenckie Polaków.

reklama

O czym w takim razie marzymy? Najwięcej z nas, bo aż 75%, lubi dostawać kosmetyki i perfumy. Co więcej, wychodzi na to, że Polacy wybierają prezenty w myśl starej zasady „podaruj to, co sam chciałbyś dostać”. Zgodnie z wynikami badania pracowni TNS OBOP – aż 40% ankietowanych wybierze dla swoich bliskich jakiś kosmetyk. Tendencję potwierdza Paulina Bugno, koordynator ds. biodermokosmetyków Revitacell, polskiej marki biodermokosmetycznej, która prowadzi sprzedaż swoich produktów za pośrednictwem Internetu:

– Dużym zainteresowaniem w Atelier Sprzedażowym na naszej stronie internetowej cieszą się zarówno zestawy preparatów, jak i pojedyncze produkty. Klienci wybierają zachowawczo – najczęściej są to biodermokosmetyki do twarzy – krem pod oczy, na dzień i na noc czy kremoserum, ponieważ wydają się uniwersalne. Istnieje też grupa Klientów, która kupuje bardziej nietypowo – po niedawnej premierze kolejnych nowości marki Revitacell wzrosło zainteresowanie produktami specjalistycznymi, zwłaszcza tymi do pielęgnacji biustu lub regeneracji skóry po goleniu dla mężczyzn. Kupują je raczej osoby, które już wcześniej przekonały się o skuteczności produktów Revitacell.

Jak wynika z badań, aż 40% z nas przyznaje się, że istnieje realna szansa otrzymania niechcianego prezentu. Trzy czwarte obdarowanych takim kłopotliwym podarunkiem po prostu sobie go zostawia. Ryzyko można zminimalizować i postawić na specjalne kupony prezentowe, które umożliwiają obdarowanemu samodzielne zakupy w ustalonej kwocie. – Dzięki nim ofiarujemy bliskiej osobie to, co sama sobie wymarzyła. To dobry wariant, jeśli nie znamy do końca jej upodobań pielęgnacyjnych czy typu cery. Z takiego rozwiązania korzystają jednak częściej mężczyźni niż kobiety – mówi Dorota Stefanicka, specjalista ds. PR marki Revitacell.