Na cebulkę

Aleksandra Maślanka

Ciekawa historia wiąże się ze swetrem, który ma na sobie Małgorzata. Otóż, kiedy upatrzyła go sobie w jednym ze sklepów, był dość drogi.

reklama

Podobne kombinacje miała z szalikiem, który czekał na nią aż do wyprzedaży.  Dobrze uczyć się od studentek –  takich jak Małgosia, które z racji skrzyżowania skąpego budżetu i  bezmiernych marzeń,  jeśli chodzi o garderobę, potrafią wyczarować cuda. Zwłaszcza celują w tym dziewczyny ze szkół artystycznych. Małgorzata studiuje aktorstwo, dużo czasu spędza na uczelni, więc wygodę stawia na pierwszym miejscu. Lubi ubierać się warstwowo, daje to komfort skupienia się na innych sprawach, niż zastanawianie się, czy podczas próby coś się nie zsunęło, czy nie wyszedł na wierzch jakiś intymny element ubrania. Przyciśnięta przeze mnie pytaniem o wymarzoną kreację na czerwony dywan, opisała ją czarująco. Z całego serca trzymam za nią kciuki i mam nadzieję, że okazja do założenia takiej sukni nadarzy się jak najprędzej.