Nowe perfumy Oscara de la Renty dla panny młodej

Trzeci zapach słynnego kreatora mody powstał z myślą o przyszłych pannach młodych.
Perfumy Something Blue są zamknięte w prostym, transparentnym flakonie z niebieską zatyczką, wokół której znajduje się piękna, srebrna obrączka. Na tym ślubne konotacje się nie kończą. Nazwa zapachu również odwołuje się do słynnego zwyczaju, który głosi, że wychodząca za mąż panna młoda powinna mieć na sobie coś nowego, coś starego, coś pożyczonego i… coś niebieskiego.

reklama

Sama kampania również jest utrzymana w klimacie ślubu. Modelka ma na sobie zmysłową suknię z białej koronki, ozdobioną kryształową aplikacją i leży w niebieskim tiulu, pośród morza kwiatów. W „Something Blue” dominują świeże nuty owocowo-kwiatowe.

 

W perfumach można wyczuć woń mandarynki, kwiatów lipy, wanilii i stefanotisa. Ten ostatni kwiat jest bardzo często wykorzystywany w ślubnych bukietach. De la Renta uwielbia go do tego stopnia, że przy tworzeniu zapachu wykorzystał kwiaty z własnego ogrodu. Projektant chciał, żeby jego perfumy były jak ukochany mąż, którego kobieta łatwo nie porzuci.