Paryżanka: moda i pasja

Czasami odkrywa się sklepy w sposób bardzo nieoczekiwany. Taką okazją może być na przykład wesele. Wtedy, zwłaszcza jeżeli jest to wydazenie w życiu bliskiej nam osoby, staramy się wygladać nadzwyczaj ładnie i elegancko. Dobrze jest by przy okazji było rownież wygodnie. Do Paryżanki trafiłam właśnie w poszukiwaniu wygody i wyszłam z niej bardzo ukontentowana.
Mokotowska to warszawskie zagłębie mody, ale też lansu i blichtru. Stąd też zapuszczanie się w głąb najmodniejszej ulicy stolicy powoduje u mnie lekkie przerażenie, w końcu za „prawdziwą” modę trzeba zapłacić. I choć ceny rzeczy od projektantów, zwłaszcza tych naprawdę dobrych, szyjących ze szlachetnych, często ekologicznych tkanin są dla mnie bardziej niż uzasadnione: za jakość i pracę należy płacić, to są też na planie tej ulicy miejsca, do których wolę nie zaglądać. Paryżanka do nich nie należy.

reklama

Paryzanka-Warszawa

Mały butik, ma swoją filię w Warszawie przy Mokotowskiej 46 oraz w Starym Browarze i przy Ratajczyka 45 w Poznaniu. Co wyróżnia to miejsce? Po pierwsze można tu kupić oryginalne, pełne radości kolekcje Moschino, Les Copains, Les Coapins BLUE czy Philosophy Di Alberta Ferretti. Po drugie, jest to miejsce z tradycją: pierwszy butik został otwarty 20 lat temu, dzięki czemu Paryżanka ma fanki ( przepraszam wszystkich panów, lecz to miejsce jest w 99.98% kobiece) w każdym wieku.

Wadą butiku są ceny – by coś kupić, raczej trzeba albo na prawdę dobrze zarabiać, albo odłożyć kasę i zrobić sobie prezent. Można też potraktować to miejsce jako inspirację, jak można ubierać się kolorowo, a przy tym zachować dobry smak i klasę.

A teraz o moim odkryciu: w Paryżance można kupić najwygodniejsze baletki świata. Osoby, które maja haluksy albo bardzo wrażliwe stopy, wiedzą, że kupno butów często graniczy z prawdziwym cudem. Mowa o butach wygodnych i ładnych, które nie są trampkami/espadrylami/klapkami, o butach na prawdziwą okazję, które też spełnią swoją funkcję w codziennym życiu, a nie tylko na czerwonym dywanie.

Pretty Ballerinas to hiszpańska marka, która stacjonuje w Paryżance. Baletki wykonane są z nieprawdopodobnie miękkiej skóry, więc nie wymagają „rozchodzenia” – można je po prostu włożyć na nogi i przetańczyć w nich całą noc ( testowane własnonożnie;)). Buty są drogie: ok.650 zł, natomiast po całej nocy hulanek wyglądają tak samo dobrze jak tuż po ich zakupie. Fason Pretty Ballerinas jest klasyczny, więc i ponadczasowy.

Oprócz genialnych butów w Paryżance można tez kupić bajeczne torebki z grupy Moschino czy akcesoria, takie jak parasolki, etui na telefon, portmonetki czy apaszki. Są też wspaniałe kolekcje ubrań, te jednak są poza zasięgiem finansowym wielu z nas. Ku pociesze Paryżanka często zaskakuje wyprzedażami, dzięki czemu nierealne często ceny stają się osiągalne. Ja jednak uważam, że od czasu do czasu warto zaplanować zakupy, odłożyć i sprawić sobie przyjemność. Na wygodzie butów natomiast radzę nie oszczędzać! Buty zawsze muszą być bezwarunkowo wygodne!

Pryżanka
ul.Mokotowska 46 Warszawa / ul.Półwiejska 42 Stary Browar, ul. Ratajczaka 45 Poznań
godziny otwarcie: pon-pt : 10-18; sob: 10-14.