Piękne spod skalpela

123RF.com

Identycznie wyglądające dziewczyny w tramwaju, na uczelni czy w kolejce do przymierzalni. Identyczne nosy, usta, kolor oczu i włosów, podobne ciuchy? Sceny rodem z horroru? Nie, być może niedaleka przyszłość.
Jeszcze kilka lat temu operacje plastyczne najczęściej były wykonywane u kobiet, które skończyły 30 lat. Dziś coraz częściej do chirurgów plastycznych przychodzą nawet nastolatki, zwłaszcza w krajach Ameryki Południowej. Nie przychodzą tam, by poprawić sobie nos, delikatnie powiększyć biust czy usta, ale by całkowicie się zmienić. O ile w zabiegach, które walczą z naszymi kompleksami i likwidują defekty estetyczne, nie ma nic złego, to chęć całkowitej zmiany ciała jest już niepokojąca.

reklama

Coraz młodsze kobiety zachłanniej korzystają ze zdobyczy medycyny estetycznej, przychodząc do lekarzy z długą listą części ciała do poprawki. O ile kilka lat temu zazwyczaj był to zabieg jeden czy dwa, to teraz dziewczyny od razu sięgają po botoks, powiększanie ust,korektę brwi i nosa, odsysanie tłuszczu, powiększanie piersi i modelowanie pośladków. I niestety zaczynają wyglądać identycznie.