Rzęsy jak firanki

123RF.com


Tak naprawdę mamy ogromną słabość do myślenia o rzeczach niemożliwych – no cóż, przecież chcemy więcej. Jesteśmy bowiem kobietami. Długie rzęsy możemy odziedziczyć w genach lub po prostu dokleić i tu dochodzę do sedna. Kiedyś myślałam, że moda dotyczy tylko i wyłącznie pracy stylistów. Jak się okazuje nie, niestety nie.

reklama

W naszym kraju piękne słowianki, nagle zostały obdarzone woalem rzęs, ukrywając to co miały najładniejsze. Piękne, niebieskie, przeszywające spojrzeniem oczy. [ Te niebieskie to taki przykład bowiem uwaga dotyczy wszelkich odcieni ]. Jak zaznaczyć głębię oka? Jak zatopić się w ich błękicie? Doprawdy, nic a nic nie widzę, tylko rzęsy i rzęsy. Czasami tak długie i równe jak u lalki Barbie.A my, biedni wizarzyści, cóż mamy z tymi oczami począć. Po każdym dotknięciu pędzlem czy też podkreśleniu kredką, rzęsy plączą się i wywijają w różne strony. Niestety nie wygląda to: ani ładnie, ani naturalnie. Oczywiście nie chciałabym generalizować. Mam kilka koleżanek, które wyglądają z przedłużanymi bosko, ale Beti jest śniadą brunetką a Magda ma wielkie oczy, których i podwójna ich ilość nie przysłoni. Liczy się też ręka fachowca. Nie jest to taka łatwa sprawa gdyż trzeba mieć nie lada zdolności i wyobraźnię, żeby wykonać ten zabieg perfetto.A ja takiego efektu zawsze oczekuję.

Znalazłam więc alternatywę. Odżywki do rzęs! Skoro wszędzie reklamują te do włosów. Znalazłam ich wiele. Droższe i tańsze, czasami są nawet bazą pod tusz. Dbają o nasze rzęsy, przedłużają ich żywot i odnawiają po manewrach z doklejaniem a nawet dają nadzieję na to co niemożliwe – naturalnie długie rzęsy. Czy działają? Jeśli nie sprawdzicie, to się nie dowiecie.

Podsumowując: nadmiar może być szkodliwy i to nie tylko wagi!