Skin coaching: sposób na zdrową skórę

fot. 123rf

Aby o siebie dbać, wcale nie potrzebujesz góry preparatów. Kluczem do sukcesu jest stosowanie niewielu, ale za to idealnie dobranych produktów. Poznaj najczęściej powtarzane mity na temat pielęgnacji i zostań prawdziwym coachem swojej skóry!

reklama

Przez ostatnie lata zmieniła się nasza świadomość dotycząca zdrowego stylu życia. Wiemy już, że chemia zawarta w wysoko przetworzonym jedzeniu nam szkodzi, więc ją wyrzucamy z kuchni. Ciągle jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele chemii jest w naszym życiu. Używamy kosmetyków nafaszerowanych konserwantami, barwnikami lub perfumami. Czy musi tak być? Bożena Społowicz, kosmetolog i technolog kosmetyczny, pierwsza polska skin coach, twierdzi, że nie! Dlatego właśnie stworzyła nową dziedzinę coachingu. Swoje klientki uczy nie tylko pielęgnować, ale też rozumieć własną skórę. – Większość kobiet zaczyna, jak mówi się w coachingu, od nieświadomej niekompetencji – tłumaczy. – To znaczy, że nie tylko nie potrafią rozpoznać potrzeb swojej skóry, ale nawet o tym nie wiedzą. Stosują się do obiegowych mądrości i używają wielu kosmetyków, z czego niewiele jest naprawdę trafionych. Dzięki procesowi coachingowemu zaczynają sobie zdawać sprawę, jak bardzo są zagubione i bezbronne w świecie pełnym różnych specyfików i reklam. Jeśli kontynuują proces, kolejnym szczeblem jest świadome stosowanie wiedzy, jaką zdobyły – by na końcu osiągnąć etap, na którym mają już wiedzę oraz doświadczenie i korzystają z nich intuicyjnie.

Jej metoda to w gruncie rzeczy coaching połączony z mentoringiem. Coaching – bo opiera się na doświadczeniach life coachingu prowadzącego do osiągania ważnych celów w życiu osobistym. Mentoring – bo podstawą działania jest 19-letnie doświadczenie Bożeny Społowicz w pracy kosmetologa i pięcioletnie w pracy technologa form kosmetycznych. Jako skin coach pomaga kobietom namierzyć i zmienić szkodliwe przekonania o ich potrzebach oraz pielęgnacji skóry. I odczarowuje mity na temat dbania o siebie. A jest ich cała masa…

Mit nr 1: Skóra potrzebuje przede wszystkim kosmetyków

No cóż, skóra najbardziej potrzebuje mądrej, zdrowej właścicielki, która potrafi zrobić coś tylko dla siebie. – Skóra jest efektem naszego stylu życia – podkreśla Bożena Społowicz. – Służy jej podejście holistyczne, obejmujące nasze nawyki i to, jak myślimy o sobie. Piękna skóra to przede wszystkim zdrowa głowa.

Z jej obserwacji wynika, że kobiety są zadaniowe, mają cele i je realizują, ale brakuje im chwili odpoczynku. – A przecież osoby, które mają piękną skórę, często mają po prostu fajne życie – zauważa skin coach. – Zmiana naprawdę zaczyna się w świadomości. Czasem moje klientki mówią, że już po pierwszej rozmowie, zanim jeszcze cokolwiek zrobiły, spojrzały w lustro i zobaczyły, że ich skóra wygląda lepiej. Jak to możliwe? Sama intencja traktowania siebie  z czułością i troską powoduje, że ruszają procesy regeneracyjne w komórkach.

Zdaniem Bożeny Społowicz, marketing i reklama, przenosząc ciężar troski o skórę na wybór kosmetyku, pozbawiły nas kontaktu z ciałem. Sprawiły, że odpowiedzialność przesunęła się gdzieś na zewnątrz. Dlatego dziewczyny na początku procesu zwykle potrzebują gotowca: „Powiedz mi, co mam robić”. A w odpowiedzi słyszą: „Pomyśl o sobie z miłością, bo proces zmiany sięgnie nie tylko półki w łazience, ale sposobu myślenia o tym, czym jest życie i co to znaczy żyć świadomie i kochać samą siebie”.

Mit nr 2: Dobra pielęgnacja musi kosztować

Wiele z tego, czego potrzebuje nasza skóra, to rzeczy, które można zrobić absolutnie bezkosztowo. Przykład? Wysypiając się, fundujesz swojej skórze najlepszą maseczkę regeneracyjną. Wiele dobrego zdziała też szklanka ciepłej wody (może być przegotowanej) wypijana tuż po wstaniu z łóżka. – Taka woda pobudzi soki trawienne, które są rano mocno skoncentrowane. Doda też energii i przyspieszy metabolizm. Regularne nawadnianie zrównoważy pH i sprawi, że skóra będzie zdrowa i piękna – mówi skin coach.

Rytuał wypicia szklanki ciepłej wody warto powtórzyć kilkakrotnie w ciągu dnia; najlepiej w dwugodzinnych odstępach. Ten nawyk zapewni skórze właściwe nawilżenie i spowoduje wypłukiwanie toksyn, które inaczej zostałyby (w pewnym stopniu) wydalone przez skórę.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »