Skóra bez tajemnic

Materiały prasowe

Interesują go fakty, a nie subiektywne oceny. W pięć minut sprawdzi kondycję Twojej skóry i kompleksowo, bo aż w sześciu wymiarach, wskaże, co jej dolega. Szybki i precyzyjny, a przy tym mały i podręczny – taki jest Nati, czyli komputerowy analizer skóry.
Miniaturowe urządzenie, opracowane przez zespół badawczy złożony z kosmetologów, dermatologów, chirurgów plastyków oraz inżynierów i informatyków, udowadnia, że technologia to nieocenione wsparcie kosmetologii. Dzięki niej już nie tylko wprawne oko dermatologa czy kosmetyczki, lecz także obiektywne pomiary, wykonywane przez analizer, wskazują indywidualne potrzeby skóry.

reklama

Rodzaj skóry to nie PESEL

Nie jest nam dany raz na zawsze. Dlatego współczesna kosmetologia odchodzi sztywnego określania typów skóry: każda z nas może mieć w obrębie twarzy wiele rodzajów cery. Także w jednym miejscu dokuczać nam może wiele problemów: odwodniona może być przecież zarówno skóra sucha, jak i tłusta. Sama kondycja skóry także cały czas się zmienia w zależności od sposobu pielęgnacji, pory roku, trybu życia, stresu czy wieku. Dlatego warto być ze swoją skórą na bieżąco i regularnie sprawdzać jej stan. Można to zrobić w gabinecie kosmetycznym – szybko i obiektywnie. Analizer Nati marki Beauty of Science w pięć minut zbiera dane o sześciu parametrach stanu skóry, które bez jego pomocy ludzie oko może ocenić tylko subiektywnie.

Pierwszy wymiar – struktura powierzchni skóry

Dzięki wyposażeniu analizera w kamerę o wysokiej rozdzielczości i czterdziestokrotnym powiększeniu, na ekranie komputera, do którego podłączone zostaje urządzenie, można dokładnie przyjrzeć się strukturze naskórka i określić jej stan. Rzeźba naskórka doskonale oddaje kondycję głębszych warstw skóry, niewidocznych podczas badania. W oparciu o analizę struktury wierzchniej warstwy możemy dowiedzieć się, w jakim stanie jest na przykład skóra właściwawyjaśnia dr n. med. Danuta Nowicka, dermatolog.

Drugi wymiar – natłuszczenie

Tu pod lupę brany jest płaszcz hydro-lipidowy. Poziom natłuszczenia może być alarmujący, zarówno gdy jest za wysoki (nadmiar wydzielania sebum), jak i za niski. Gdy skóra staje się nadmiernie odtłuszczona dochodzi do osłabienia ochronnej warstwy hydro-lipidowej. Stąd blisko jest do odwodnienia, przesuszenia, nadmiernego złuszczania i przyspieszenia procesu starzenia się skóry. Zbyt niskie nałuszczenie wystawia nas także na działanie szkodliwych czynników – promieniowania UV, alergenów, bakterii i zanieczyszczeń.

Trzeci wymiar – złuszczanie

Poziom złuszczania to kolejny wskaźnik, który niczym papierek lakmusowy pokazuje, z czym boryka się nasza skóra. Zbyt mocne złuszczanie to kolejny dowód na zaburzenie równowagi hydro-lipidowej oraz nieprawidłowe nawilżenie (NMF). Od prawidłowego złuszczania zależy stopień przyswajania substancji aktywnych, zawartych w kosmetykach. Dlatego warto je uregulować, w przeciwnym razie dobroczynne kremy i maseczki nie będą pielęgnować naszej cery. – Gdy martwego naskórka jest zbyt wiele, zmniejsza się skuteczność zabiegów kosmetycznych – tych domowych, jak i wykonywanych w gabinecie – tłumaczy Anna Marcjasz, wdrożeniowiec analizera Nati. – Stąd konieczne jest zmierzenie ilości zalegającego naskórka, by w razie potrzeby zaplanować działania zmierzające do przywrócenia właściwego przebiegu procesu rogowacenia.

Czwarty wymiar – pory

Gdy stopień natłuszczenia skóry jest zbyt wysoki, ujścia porów skórnych są rozszerzone, dochodzi wtedy do nadmiernego wydzielania łoju. Analizer porównuje rzeczywisty rozmiar porów z normą i w ten sposób wskazuje, czy należy podjąć kroki zmierzające do ich zmniejszenia i normalizacji pracy gruczołów łojowych.

Piąty wymiar – zmarszczki

Wraz z upływem lat osłabieniu ulegają odpowiedzialne za jędrność naszej skóry włókna kolagenu i elastyny, a tym samym na twarzy widoczne stają się pierwsze zmarszczki. Dziś słowa „pogódź się z tym” powoli tracą na znaczeniu, gdyż współczesna dermatologia, chirurgia czy kosmetologia znają szereg metod powstrzymujących procesy starzenia. Pomiar głębokości i szerokości zmarszczek to wskaźnik istotny, zwłaszcza gdy podejmujesz walkę z oznakami upływającego czasu. Badanie wykaże, czy twoja skóra starzeje się przedwcześnie. Dzięki porównaniu parametrów przed, w trakcie i po zabiegach odmładzających, zaobserwujesz ich rzeczywisty efekt.

Szósty wymiar – nawilżenie

Ostatnie pytanie, na które odpowiada badanie diagnostyczne z użyciem analizera, brzmi: czy nasza skóra potrafi utrzymać optymalne nawilżenie. Okazuje się, że nawet niewielkie odwodnienie zagraża cerze. – Utrata niewielkich ilości wody (ok. 10 %) może być przyczyną przyspieszonego starzenia skóry, ale również przyczyniać się do osłabienia bariery ochronnej i nasilonego wnikania czynników drażniących – bakterii, grzybów, czynników chemicznych (mydła, detergenty) oraz nasilania zmian chorobowych takich jak np. atopia – wyjaśnia dr Nowicka.

Sprawdzaj i kontroluj efekty

Teraz pora na siódmy element, czyli gabinet kosmetyczny lub dermatologiczny, w którym wykonasz wielowymiarową analizę stanu skóry. Samo badanie zajmie pięć minut, analiza danych potrwa dłużej. Na finał otrzymasz wydruk pokazujący, co dzieje się z twoją skórą i jaka pielęgnacja jest dla ciebie właściwa. Wszystkie pomiary zostaną zapisane na dysku komputera. Potem będzie można je zestawić z wynikami kolejnych badań. Dzięki temu lekarz lub kosmetyczka obiektywnie sprawdzą zmiany kondycji twojej skóry oraz ocenią skuteczność stosowanych kuracji.