Sylwestrowe know-how

123rf.com

Przez cały rok wykonujemy setki makijaży. Tu błyszczyk, tu róż, tu pomadka. Nie ukrywajmy jednak, że najbardziej kochamy makijaże na te specjalne okazje.
A może to tylko ja tak myślę? Często jednak zdarza się, że bardzo się starając jesteśmy w stanie przedobrzyć a zatem i przekłamać wizję i efekt? A co to znaczy, właśnie wam opowiem.

reklama

Na sylwestrowy bal nie próbujcie robić tego, czego nigdy wcześniej nie próbowałyście w makijażu. Gdy staramy się za bardzo, to nawet pędzel może nam się osunąć :). Nie ma konieczności aby makijaż sylwestrowy drastycznie różnił się od tego codziennego. Co prawda dobrze by było, aby równoważył naszą kreację lub był jej dopełnieniem, lecz jak tu się umalować gdy kreacja wygląda jak ogon z rybich łusek. Właśnie wtedy należałoby wykonać makijaż delikatniejszy. Do tego najlepiej sprawdzą się złote cienie w żelu naniesione opuszkiem palca na powiekę, kości policzkowe i usta a będą ciekawym uzupełnieniem kreacji. Odrobina czarnego cienia, ołówka lub linera w zewnętrznym kąciku oka podkreśli całość. Dla nieco klasyczniejszych zwolenniczek małej czarnej lub małej białej na zakończenie roku 2011 proponowałabym klasyczny smoky eyes. Pamiętajmy o tym, że smoky eyes to czarne i brązowe cienie przenikające się na powiekach dające efekt zamglonego spojrzenia. Oczy w tej tonacji powinny zostać uzupełnione muśnięciem naturalnego różu i beżową pomadką.

Jeśli Twój strój jest nieco skromniejszy, możesz swój sylwestrowy look „podrasować” makijażem kreacyjnym. W tym wypadku użyłabym czerwonej pomadki, jasnych matowych cieni na powiece i czarnego eyelinera. Jeśli masz wprawę możesz pokusić się o doklejenie kępek rzęs. Tego typu makijaż przyciąga uwagę w równym stopniu do oka jak i do ust. Jednocześnie wzbogaca i upiększa nieco skromniejszą kreację.

Jeśli na codzień nie używacie prawie w ogóle makijażu, nie próbujcie zmieniać się na siłę. Nasza „druga twarz” to przemyślana i konsekwentna manipulacja naszym wizerunkiem. Niech ten ostatni dzień w roku nie stanie się czymś sztucznym i dla Was nieprawdziwym a naukę makijażu pozostawcie na Nowy Rok. Wszystkiego najlepszego!