Tydzień Mody w Lizbonie

Sezonowy korowód świata mody od dwudziestu lat ma swój przystanek w Lizbonie.
W tym roku międzynarodowa śmietanka modowej branży zajeżdżała Seatami Alhambra do Patio da Galé, historycznej części miasta nad rzeką Tagus.Jak podkreślił burmistrz Lisbony Antonio Costa, wybór miasta na miejsce pokazów jest zupełnie naturalny, traktowany jako część kulturalnego i kosmopolitycznego dziedzictwa stolicy.

reklama

Przez cztery dni, w Terreiro do Paco,śledziliśmy z uwagą pokazy Moda LisboaTransfusion sponsorowane przez markę motoryzacyjną SEAT. Jak powiedziała Prezes Stowarzyszenia ModaLisboa Eduarda Abbondanza, w tym roku inspiracją modowej imprezy była transfuzja, refleksja nad światem żyjącym w stałym kontakcie, w pełni się komunikującym, idącym ręka w rękę.

Swoje kolekcje pokazali m.in.: Aleksandar Protic, Ana Salazar, Alexandra Moura, Dino Alves, Katty Xiomara, Lidija Kolovrat, Pedro Pedro, Ricardo Dourado, Miguel Vieira, Adidas i nasz rodak Dawid Tomaszewski.

Projekty LAB, mody offowej, były kontrowersyjne i prawdopodobnie trafiły w gusta bardzo wąskiej grupy odbiorców. Dla miłośników totalnej ekstrawagancji i znikomych walorów użytkowych stroju zapewne pokazy w ramach LAB były gratką. Trudno było się jednak oprzeć wrażeniu, że projekty te nawet prezentowane na młodych i zgrabnych modelkach i modelach raczej odejmowały im atrakcyjności.

Kolekcja Pedro Pedro zdominowana była przez biel, szarość, beż, granat i czerń. Sylwetka zdecydowanie szeroka w ramionach, wąska dołem. Nie ma tu jednak efektu siłaczki czy gladiatorki dzięki zastosowaniu przeciwwagi ze zwiewnych tkanin i dołów w typowo kobiecych fasonach.

Cudownie wiosenna i optymistycznie nastrajająca była z kolei kolekcja Ricardo Preto. Wariacje kolorowych wzorów, haftów, nieregularne barwienie tkanin, landrynkowy róż, intensywny turkus, pomarańcz, zmysłowe ażury, lekkość szyfonu. U Ricardo Preto wiosna i kobieta to jedno.

Nasz rodak, Dawid Tomaszewski przygotował show na światowym poziomie. Poczynając od lekko niepokojącej, urzekającej i bardzo nastrojowej muzyki, poprzez misterne fryzury modelek, kończąc na bardzo kobiecych, zwiewnych i subtelnych kreacjach. Cudowna biała suknia, strój antycznej bogini, modelka dosłownie płynęła w niej przez wybieg w kłębiącej się chmurze jedwabiu. Jak powiedział skromnie projektant przyjmując wyrazy podziwu dla tej kreacji: „No tak ,potrafię dobrze układać plisy”. U Dawida wiosna ma barwy stonowane, jedyny mocny akcent kolorystyczny to fuksja.

Niezawodny okazał się po raz kolejny Miguel Vieira – guru portugalskiej mody.W wiosennej kolekcji pracował głównie na bieli, cudownym kolorze bazowym, idealnym na gorące dni, świeżym i wspaniale luksusowym w swojej niepraktyczności. Trudno oderwać wzrok od wiosennego mężczyzny Vieiry, dopasowane jednorzędowe marynarki o wąskich klapach, bardzo dopasowane do sylwetki białe spodnie z mankietem, odsłaniające kostkę. Jeśli klasyka, to z pieprzykiem – Vieira proponuje koszulki polo w delikatne kwiatowe wzory, siateczkowe tank topy przypominające kultową męskość Marlona Brando, z czasów gdy pojęcie metroseksualności nie było nikomu znane. Wiosenno-letnia kobieta Vieiry to elegantka głównie w bieli w drodze na imprezę na jachcie, w którymś z bajkowych nadmorskich kurortów. Szorty, ołówkowa spódnica z wysokim rozcięciem, sukienka – nawet jeżeli grzeczna w kroju, to ażurowa lub prześwitująca. Seksownie, zmysłowo, ale elegancko i z dużą klasą. U Miguela Vieiry hity tego sezonu przechodzą gładko w cieplejsze dni, zostaje z nami baskinka, złoto, cekiny i zwierzęce printy.

Na wielkie brawa zasługują też kolekcje AleksandaraProtica, Nuno Gama, Ricardo Dourado i Dino Alves. Po modowej uczcie, jaką zaserwowano na wybiegach ModaLisboa z fantastycznymi pokazami wieńczącymi imprezę w niedzielę nie możemy doczekać się dnia, kiedy to sezonowy korowód świata mody znów zatrzyma się na przystanku Lisbona.