Zaczerpnąć tlenu

Corbis

W połowie października nadchodzą już chłodne dni, ukryci w paltach biegniemy przez codzienność. Co zrobić, by odnaleźć w niej chwilę dla siebie? Na przykład zajrzeć do nastrojowego salonu urody
Nad morzem już zimno, do ciepłych krajów daleko… czy w listopadowym mieście można jeszcze znaleźć urok wakacji? Owszem. Ja zawędrowałam do przytulnego salonu Tais, przy warszawskiej ulicy Grzybowskiej, by zapytać o dobry i odświeżający skórę twarzy zabieg – korzystny jesienią. I jak to ja i podobne mi kobiety: żeby nie za długi, żeby bezbolesny, żeby można było z komórką w zasięgu ręki…

reklama

Zabieg oczywiście się znalazł – z kosmetyczką, panią Anią, doszłyśmy do wniosku, że mikrodermabrazja tlenowa, poprzedzona peelingiem, będzie czymś, co dobrze zrobi poszarzałej i zmęczonej skórze twarzy. Peeling konieczny – od kilku sezonów zaniedbywałam cerę, zatem głęboki oddech, peleryna i wygodne ułożenie się na kozetce. Poleżeć sobie w środku dnia pod miękkim kocykiem? Bezcenne. Ogarnia mnie błogość, która tu panuje. Nastrój wyciszenia, przyjazny wystrój wnętrza: ciepłe, brzoskwiniowe barwy ścian, lekkie stylowe meble, kwiaty, zapalone świece, zapach kadzidełka. Cicha muzyka dobiega jakby z oddali. Zwiewne firanki w oknach, lekkie, a jednak skutecznie oddzielają to nastrojowe miejsce od ruchliwego gwaru stolicy. Powstrzymuję się, nie chcę sięgać do torebki – niech komórka też odpocznie, z nią notatnik, kalendarz i zegarek.

Zabieg mikrodermabrazji tlenowej polega na poddaniu skóry twarzy i dekoltu działaniu silnego strumienia tlenu, uderzającego pod dużym ciśnieniem. Kosmetyczka ostrzega, że to zimny strumień, rzeczywiście, jest chłodny, ja jednak bardziej odczuwam dźwięk – jakby mechanicznego ścierania naskórka. Uśmiecham się, że trochę to brzmi jak odgłos szlifierki. – Bo tak jest – mówi pani Ania – strumień tlenu w połączeniu z solą fizjologiczną ściera, oczyszcza, ujędrnia i dotlenia. Złuszcza obumarły naskórek, wygładza zmarszczki, dlatego w miejscach, gdzie skóra jest cienka, odczuwa się lekkie mrowienie. Jest to zabieg bezpieczny i korzystny dla każdego rodzaju skóry. Po dokładnym poddaniu twarzy mikrodermabrazji, kosmetyczka nakłada mi łagodzącą maskę. Pięknie pachnie. Około kwadransa mam sobie poleżeć zrelaksowana. Jedyne, co słyszę, to muzyka… Jak dobrze nie planować, nie spieszyć się chociaż przez piętnaście minut. A po zabiegu skóra jest gładka i jakby bardziej sprężysta.

Nowości salonu Tais

Nowoczesne odchudzanie. Zabieg modelowania sylwetki i likwidowania cellulitu możliwy jest teraz w salonie przy użyciu urządzenia Bella Contour. Wykorzystuje ono technologię rezonansu ultradźwiękowego URT. Po serii zabiegów wyraźnie widać gładszą skórę i redukcję tkanki tłuszczowej.

Pożegnanie rozstępów. Pozbycie się szpecących blizn jest możliwe za sprawą zabiegu chemodermabrazji, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość i przygotować na kilka etapów działania. Pierwszy to starcie powierzchownej warstwy skóry (bezbolesne). Następne etapy odbywają się pod okiem lekarza, czuwającego nad prawidłowym gojeniem się tkanek. Efekt zależy od zaawansowania zmian, ale zawsze można poprawić wygląd skóry. Korzystnie jest poddać się zabiegowi jesienią.

Tekst: Julia Kleniowska