Nowości w medycynie estetycznej i kosmotologii
JESIEŃ - ZIMA 2018/19

Jak mieć piękne nogi?

fot. iStock

Wakacje za nami, ale sezon na zadbane, zdrowe nogi trwa cały rok. Jeśli Twoim problemem są cellulit, halluksy, żylaki czy popękane naczynka, to teraz jest dobry czas na kurację leczniczą czy upiększającą.

Zadbane nogi to marzenie każdego. Niestety, na wszystkich etapach naszego życia mogą pojawić się schorzenia lub defekty, które nie tylko przyprawiają o kompleksy, ale też o ból lub stanowią zagrożenie dla zdrowia. Najważniejsza jest profilaktyka – odpowiednia dieta i ruch. A gdy zauważysz u siebie niepokojące zmiany, nie czekaj i od razu odwiedź właściwego specjalistę.

Żylaki

Za ich powstawanie odpowiedzialne są geny i siedzący tryb życia. Przepływ krwi w żyłach jest możliwy dzięki mięśniom, które podczas ruchu uciskają żyły i sprawiają, że krew w nogach płynie z dołu ku górze. Żylaki najczęściej powstają przez brak ruchu, ponieważ krew zaczyna zalegać w żyłach, dochodzi do rozciągania naczyń i powstania zakrzepów, które niszczą zastawki żylne. W następstwie wzrasta ciśnienie, które rozpycha ściany żył i naczyń. Profilaktyka w przypadku żylaków to odpowiednio dobrany, niezbyt intensywny, ale systematyczny wysiłek fizyczny (np. nordic walking lub pływanie), dieta bogata w antyutleniacze, czyli warzywa i owoce, unikanie antykoncepcji hormonalnej (która może w niektórych przypadkach zaburzać krzepliwość) i systematyczne sprawdzanie stanu żył. – Warto mieć układ krążenia krwi pod kontrolą, bo nawet jeśli mamy skłonność do tego rodzaju zmian, będziemy w stanie szybko zareagować i nie dopuścić do powiększenia się defektu – mówi flebolog dr Iwona Radziejewska z kliniki Saska Clinic. – Na szczęście żylaki można zlikwidować niemal bezboleśnie dzięki zamykaniu niewydolnych żył laserem lub klejem VenaSeal. I to podczas jednego zabiegu, który nie wymaga praktycznie od pacjenta okresu rekonwalescencji. Przeciwnie – ruch tuż po usuwaniu żylaków jest wręcz wskazaniem lekarskim i stanowi dodatkową motywację do uzdrowienia stylu bycia.

Pajączki na nogach

Skłonność do pękania naczyń jest niestety wrodzona i utrzymuje się przez całe życie. – Konsekwentne stosowanie profilaktyki i skojarzonych metod leczenia pomaga utrzymać skórę w dobrej kondycji przez wiele lat. Laser o odpowiedniej długości fali, kosmetyki do cery naczyniowej, bezwzględna profilaktyka przeciwsłoneczna i odpowiednia dieta bez pikantnych, mocno rozgrzewających przypraw pozwolą zapomnieć o problemie popękanych naczynek na bardzo długo – uspokaja lekarz medycyny estetycznej dr Krzysztof Miracki z kliniki Miracki. Skutecznym działaniem w profilaktyce naczyniowej jest terapia uciskowa, czyli noszenie elastycznych pończoch o stopniowym ucisku ok. 12 mm Hg, które znacznie ograniczają pękanie naczyń krwionośnych i usprawniają przepływ krwi w żyłach. Sprawdzoną techniką zamykającą niewielkie naczynia na nogach jest też skleroterapia, która powoduje zwłóknienie i zapadnięcie się naczynia. Metoda jest nieuciążliwa dla pacjenta, chociaż może wymagać powtórzeń.

Grzybica paznokci

Jeśli paznokcie zmieniają kolor na brązowy, żółty lub zielony, to pierwszy sygnał, że pojawiła się na na nich grzybica. Płytka paznokcia staje się matowa, rozwarstwiona, krucha, łuszcząca i coraz trudniej ją przycinać. Rozwojowi grzybicy sprzyjają ciepło i wilgoć – niestaranne wycieranie po umyciu dłoni i stóp, chodzenie w nieprzewiewnych butach, noszenie skarpet z tworzywa sztucznego. Tylko odpowiednia higiena i przewiewne obuwie pomagają uniknąć zarażenia się tym schorzeniem. Najczęstszym źródłem zakażenia są miejsca publiczne, takie jak baseny czy sauny, ale zarazić się można również, używając pożyczonych butów, skarpet lub przyborów kosmetycznych do paznokci lub skóry. – Głównym czynnikiem predysponującym do infekcji grzybiczych jest uraz paznokcia, ale są też inne, jak: osłabienie układu odpornościowego, cukrzyca, choroby układu naczyniowego, predyspozycje genetyczne oraz długotrwałe leczenie antybiotykami i sterydami – mówi podolog dr Anna Deda z kliniki Body Care Clinic. – Grzybicę leczy się farmakologicznie, stosując maści lub leki doustne, ale taka kuracja trwa wiele miesięcy. Z tego powodu zarówno pacjenci, jak i lekarze coraz częściej stosują alternatywną metodę – leczenie grzybicy paznokci laserem, np. aparatem GentleYAG™ – dodaje ekspert.

CELLULIT

W skrócie to nieprawidłowe rozmieszczenie komórek tkanki tłuszczowej w płytkich warstwach tkanki podskórnej. Niestety, cellulit dotyczy 90% kobiet powyżej 16 lat. Charakterystyczna dla kobiet budowa tkanki łącznej, która definiuje elastyczność kobiecej skóry, składa się przede wszystkim z włókien kolagenowych oraz elastyny, warunkuje jej wygląd i, niestety, skłonność do cellulitu. U kobiet włókna te układają się w większej części równolegle, co z jednej strony powoduje, że kobieca skóra jest bardziej elastyczna od męskiej, z drugiej zaś pozwala na łatwe uwidacznianie się pojedynczych komórek tłuszczowych pod powierzchnią skóry. Powiększone adipocyty uciskają naczynia krwionośne i limfatyczne, upośledzając krążenie krwi oraz limfy i powstaje, potocznie mówiąc, skórka pomarańczowa – mówi dermatolog dr Bartosz Pawlikowski. Cellulit zależy w dużej mierze od estrogenów, które działają nieco destrukcyjnie na podskórną tkankę tłuszczową w okolicach bioder, pośladków i brzucha. Co można zrobić? Ruszać się i unikać wysoko przetworzonej żywności zawierającej dużo zatrzymującej wodę soli i tłuszczów nasyconych podwyższających poziom glukozy we krwi i w następstwie powodujących gromadzenie się tkanki tłuszczowej. Nadmiar wody w organizmie powoduje nie tylko obrzęki, wzdęcia, podpuchnięcie oczu, lecz także utrudnia naprawę uszkodzeń wywołanych cellulitem. Kluczowe w profilaktyce cellulitu jest wzmocnienie naczyń krwionośnych. Bez wydolnych naczyń żadna substancja nie dopłynie do tkanki docelowej, by ją uzdrowić.

Od lat jednym z najskuteczniejszych zabiegów wspomagających leczenie cellulitu jest karboksyterapia, która mobilizuje naczynia do rozszerzania się i dotlenienia oraz odżywienia skóry. Przyspiesza też metabolizm tłuszczu w adipocytach i ujędrnia skórę. Warto połączyć ją z innymi zabiegami, na przykład z drenażem limfatycznym lub z endermologią, które usprawniają odpływ nadmiaru wody z organizmu.

Wiotkość skóry

Najbardziej narażone na utratę jędrności miejsca na nogach to te, w których gromadzi się nadmiar tkanki tłuszczowej, czyli kolana, uda – szczególnie od wewnętrznej i tylnej strony, w dalszej kolejności łydki. Utrata jędrności z wiekiem dotyka całego obszaru ciała, ponieważ w całym organizmie zmniejsza się ilość kolagenu i elastyny, które odpowiedzialne są za utrzymanie sprężystości i napięcia skóry.

Jeśli marzysz o jędrnej skórze nóg, musisz nieco się postarać. Ważny jest ruch, ponieważ pozwala na rozbudowanie mięśni – podpory dla skóry, i który jednocześnie usprawnia krążenie, czyli zwiększy jej dotlenienie i odżywienie. Unikaj też wahań wagi, które doprowadzają do rozciągnięcia włókien kolagenowych i elastyny. Regularnie wykonuj masaże (np. endermologię) i wspomnianą wcześniej zagęszczającą skórę karboksyterapię. Jeśli jednak masz na koncie kilkanaście kilogramów do przodu i z powrotem i z tego powodu wiotką skórę, być może będziesz potrzebować czegoś mocniejszego, np. urządzenia wykorzystującego moc ultradźwięków. – Technologia HIFU natychmiast pobudza skórę do produkcji kolagenu i błyskawicznie ją liftinguje – podsumowuje doktor Radziejewska.