Nowości w medycynie estetycznej i kosmotologii
JESIEŃ - ZIMA 2018/19

Męska twarz w gabinecie

fot. iStock

Widziałam niedawno film pt. Kowboje i obcy” i patrząc na Daniela Craiga, zobaczyłam klasycznego pacjenta mojego gabinetu, wychudzona twarz, zapadnięte policzki, głębokie zmarszczki na czole i wokół oczu, opadająca górna powieka oraz wyżłobiona tzw. dolina łez.

Natura nie jest sprawiedliwa w kwestii zróżnicowania procesów starzenia u kobiet i u mężczyzn. Panowie starzeją się zdecydowanie ładniej, zmarszczki raczej dodają im charakteru, niż postarzają, można nawet powiedzieć, że z upływem lat mężczyźni przystojnieją. Dlaczego więc przychodzą do gabinetów medycyny estetycznej? Często dlatego, że jednak, mimo przyjaznego stosunku natury do starzejącego się mężczyzny, sytuacja nie jest idealna. Kurze łapki zajmują pół policzka albo w towarzystwie grubych, „męskich” zmarszczek widać też drobne, podkreślające ścieńczenie i wiotkość skóry. Pod oczami pojawiają się „worki”, cienie i zagłębienia. Zapadnięty policzek przestaje być sexy, a zaczyna podkreślać coraz cięższy fałd zwieszający się nad bruzdą nosowo-wargową. Owal twarzy smukleje i staje się mniej męski, a dodatkowo pojawiają się na nim zagłębienia i wypukłości, które nie tylko u kobiet wyglądają mało atrakcyjnie.

Decyzja o wybraniu się do gabinetu pojawia się często pod wpływem kobiety („starej”, ale wciąż kochającej żony czy „nowej” partnerki), pytań przyjaciół o „zmęczony” wygląd, a czasem pod wpływem dostrzeżonego nagle kątem oka odbicia w lustrze.

Same procedury zabiegowe wyglądają podobnie jak u kobiet: rozmowa dotycząca ogólnego stanu zdrowia, ewentualnych przeciwwskazań, analiza twarzy, ustalenie planu działania dopasowanego do oczekiwań i możliwości. Czasem potrzebny jest jeden zabieg, a czasem kilka. Wybieramy je spośród wszystkich procedur oferowanych przez medycynę estetyczną. Dla odmłodzenia samej skóry – pilingi chemiczne, lasery, fale radiowe, dla złagodzenia zmarszczek mimicznych – toksynę botulinową, dla odtworzenia objętości policzków i zmniejszenia głębokich zmarszczek – preparaty kwasu hialuronowego, hydroksyapatytu wapnia czy kwasu polimlekowego. Mimo że doceniamy męskość naszych pacjentów, nie testujemy ich wytrzymałości i do mniej przyjemnych zabiegów stosujemy znieczulenie (zwykle kremem znieczulającym). Kiedyś powiedziałabym, że mężczyźni częściej niż kobiety mają tendencję do omdleń, ale ostatnio praktycznie nie spotykam takich reakcji. Mężczyźni są dzielni. Ale jednak… trochę się boją. Czego? Przesady, śmiesznego lub nienaturalnego wyglądu. Dlatego mężczyzna wymaga szczególnej rozwagi lekarza w wyborze zabiegów czy ilości podawanych preparatów. Trochę za duży policzek na twarzy kobiety nie będzie tak zauważany przez znajomych jak wcale nie taki duży, ale nadmiernie zaokrąglony policzek mężczyzny.

Wracając do Daniela Craiga: niewątpliwie jest bardzo męski. Ale choć mógłby być moim kolegą ze szkolnej ławy, „młodziej” czułabym się w niej z kolegami ze starszej klasy: Bradem Pittem, Johnnym Deppem czy nawet Bruce’em Willisem… Jak powiedziała pewna modelka: „Image is superficial. But also very powerfull” (Obraz jest powierzchowny. Ale ma wielką siłę). Życie rozdaje różne role. Rozdaje też różną powierzchowność, czasem nie najlepiej dopasowaną do przydzielonej roli.

Dr n. med. Małgorzata Żak Lekarz medycyny estetycznej z Kliniki Time Clinic

Tylko dla mężczyzny

Niewiele firm oferuje zabiegi tylko dla panów. Zwykle stosuje się w ich przypadku te same wypełniacze czy składniki odżywcze co u kobiet, z tą różnicą, że podaje się je w bardziej skoncentrowanych dawkach dostosowanych do specyfiki męskiej skóry.

Męska twarz ma inną budowę i rysy, dlatego bardzo łatwo zmienić ją, ale niestety na niekorzyść – mówi dr Aleksandra Jagielska z kliniki Sthetic. Niepotrzebne jest w jej przypadku podkreślanie policzków, unoszenie brwi czy powiększanie ust. Tego często pragną kobiety, a kompletnie nie sprawdza się u panów. Im zresztą nie chodzi o rzeźbienie twarzy. Chcą wyglądać naturalnie, tylko młodziej, więc skupiają się na tym, by pozbyć się głębokich bruzd, na przykład nosowo-wargowych, które potrafią bezlitośnie postarzać, zwłaszcza gdy twarz jest szczupła. – Dlatego u mężczyzn oszczędnie stosuję np. wypełniacze na bazie kwasu hialuronowego. Mają oni z reguły dobrze nawilżoną cerę, a takie preparaty dodatkowo „łapią wodę”, więc można uzyskać efekt opuchniętej, napompowanej twarzy. Aby uniknąć takiego nienaturalnego rezultatu, częściej sięgam po wypełniacze (np. Radiesse), które mają w składzie także wapń i fosfor – dodaje dr Aleksandra Jagielska.

Organiczne wypełnienie

Neauvia Organic for Men to organiczne wypełniacze nowej generacji na bazie czystego kwasu hialuronowego z dodatkiem hydroksyapatytu, specjalnie dla mężczyzn. Powstały w innym procesie usieciowienia niż zwykły kwas hialuronowy (są czystsze biologicznie, bez błon komórkowych), co minimalizuje reakcje niepożądane (np. uczulenia).

Stimulate Man i Intense Man to preparaty uzupełniające ubytki skroni oraz modelujące kontury twarzy, kości policzkowe, brodę i żuchwę czy pozwalające na korekty nosa.

Stimulate Man łączy efekt wypełnienia i stymulacji. Dzięki unikatowej budowie dobrze rozmieszcza się w grubej skórze mężczyzny, nie ulegając przemieszczeniom. Cząsteczki kwasu łączą się w jedną całość, bez żadnych nierówności. A dodatek hydroksyapatytu wapnia stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu, rekonstruując tzw. stelaż dla skóry. Produkt pozwala przywrócić jędrność skórze twarzy i mimo jej ciężkiej struktury utrzymać ją na powstałym stelażu włókien kolagenowych.

Intense Man jest używany do wypełniania bruzd i głębokich zmarszczek. Efekt jego działania to zatrzymanie procesów starzenia na ponad 12 miesięcy. Produkt poleca się szczególnie panom, którzy borykają się z utratą objętości skóry i zapadającymi się policzkami lub opadającym owalem twarzy.

Już kwadrans po podaniu wypełniacza nie ma obrzęku i można powrócić do swoich zwykłych zajęć, a dobry efekt widać po mniej więcej 5–7 dniach. Po zabiegu widoczna jest poprawa jakości skóry, wrażenie odmłodzenia, zrelaksowania rysów twarzy oraz wyraźne zatrzymanie procesów starzenia dzięki obecności hydroksyapatytu wapnia na mniej więcej rok. Wypełniacz powoduje zwiększenie elastyczności tkanek i niwelowanie głębokich i grubych zmarszczek wynikających z budowy skóry mężczyzny. Zabieg trwa około godziny, kosztuje ok. 1200–1500 zł.

Młodszy wygląd

Stymulator tkankowy na bazie hydroksyapatytu wapnia przywracający objętość tkanki (np. Crystalys firmy Croma-Pharma) poprawia elastyczność, gęstość i jędrność skóry. Daje efekt porównywany do liftingu, ale łagodniejszą metodą ostrzykiwania, bez efektów ubocznych, jakie niesie inwazyjny zabieg. Pozwala odmłodzić twarz przez wypełnienie i stymulację tkanek miękkich wybranych części twarzy. Nie jest to typowy wypełniacz. Jego główne zadanie to poprawa gęstości i uzupełnienie ubytków w skórze. Zaletą są brak migracji wypełniacza, niewielkie objawy uboczne oraz krótki okres rekonwalescencji. Mechanizm jego działania w pierwszym etapie polega na tworzeniu „rusztowania” dla nowo powstających fibroblastów, powodującego natychmiastowe wypełnienie tkanki, a w drugim budują się włókna kolagenowe wypełniające ostrzyknięte miejsca, dając pożądaną objętość. Stymulacja naturalnego kolagenu pozwala odbudować funkcje podporowe skóry, co daje efekt zrelaksowanej twarzy. Polecany jest osobom, które chcą poprawić owal twarzy, wypełnić okolicę brwi, skroni, grzbietu nosa, kości policzkowych, fałdów nosowo-wargowych, policzków czy podbródka. Uzupełnia utraconą objętość twarzy, poprawia owal, wygładza bruzdy czy zmarszczki. Można go podawać w różne części twarzy i dłonie, z wyjątkiem okolic oczu i ust. Ponieważ nie chłonie wody, nie przemieszcza się i wygląda bardzo naturalnie, świetnie sprawdza się w przypadku męskiej twarzy, bo pozwala na zachowanie jej kanciastej budowy, męskich rysów, linii żuchwy (zwykłe wypełniacze mogą dać efekt „zaokrąglenia twarzy”, co w przypadku panów jest niekorzystne). Efekt jest widoczny zaraz po zabiegu, a potem następuje długotrwałe działanie stymulujące. Preparat zapewnia naturalny wygląd nawet do 2 lat, potem ulega rozkładowi. Jego zaletą jest możliwość łączenia z innymi zabiegami z zakresu medycyny estetycznej. Cena: ok. 1300 zł.

Botoks na zmarszczki

Skutecznym zabiegiem wygładzania, usuwania zmarszczek i zapobiegania ich powstawaniu u obu płci jest ostrzykiwanie toksyną botulinową potocznie nazywaną botoksem. Substancja czasowo osłabia przewodnictwo nerwowo-mięśniowe odpowiedzialne za skurcz mięśni. Jeśli zabieg jest prawidłowo wykonany, nie ma mowy o efekcie maski. W przypadku mężczyzn polecany jest w miejscu kurzych łapek, bruzdy między brwiami, czyli tzw. lwiej zmarszczki, linii na czole, opadających powiek czy kącików ust. Ze względu na rozwinięty układ mięśniowy dawki preparatu są większe niż u kobiet. Zabieg musi być wykonany precyzyjnie, aby zachować ruchomość czoła – podanie nadmiaru preparatu może skutkować zgrubieniem między brwiami czy uniesienia ich, co nadaje twarzy groźny wyraz. A nadmiar preparatu wstrzyknięty w okolicy oka może spowodować, że cały układ mięśni na czole stanie się mniej ruchomy lub pojawią się obrzęki pod oczami. Najbardziej naturalny efekt uzyskuje się, kiedy za pierwszym razem podaje się mniejszą dawkę preparatu, a po mniej więcej 2 tygodniach uzupełnia jego ilość. Rezultat jest widoczny po tygodniu przez 4–6 miesięcy (wraz z kolejnymi zabiegami czas działania botoksu wydłuża się). W tym czasie skóra może odpocząć, zmarszczki wygładzają się, a twarz odzyskuje zdrowy, promienny wygląd. Zabieg trwa ok. 30 minut, koszt: zmarszczka lwia, kurze łapki lub zmarszczki poprzeczne na czole ok. 500 zł, cała górna część twarzy 1000–1500 zł.

Inna skóra

Główna różnica między skórą u kobiet i mężczyzn polega na innej grubości skóry (męski naskórek ma ok. 30 warstw, kobiecy 15–20), nawilżeniu (które stymulują hormony) i umięśnieniu, co powoduje, że mężczyźni starzeją się później i inaczej. Pojawiają się u nich wyraźne linie, głębokie zmarszczki i bruzdy, mniej drobna siateczka zmarszczek lub jej brak. Skóra kobiet i mężczyzn różni się też splotem włókien kolagenowych i siecią tkanki łącznej skóry właściwej. U mężczyzn obserwuje się mniej „zapadania twarzy”, ale bardziej widoczne są ubytki tkanki, np. bruzdy nosowo-wargowe czy tzw. dolina łez, opadanie brwi i widoczne zmarszczki na czole. Samo starzenie się skóry u mężczyzn jest procesem ciągłym, a u kobiet następuje gwałtownie w okresie menopauzy. Różnice w budowie wpływają też na nieco inną profilaktykę oraz sposób niwelowania oznak starzenia.

Dr n. med. Aleksandra Jagielska lekarz medycyny estetycznej, dermatolog, Właścicielka Kliniki Sthetic