Tajemnice ciąży

We krwi ciężarnej kobiety krążą nie tylko jej własne komórki, ale także komórki dziecka!
Część z tych „obcych” elementów pozostaje w jej organizmie, a konkretnie w niektórych narządach wewnętrznych, jeszcze długo po porodzie. Lekarze próbują je precyzyjnie zidentyfikować, a także poszukują ich źródeł. Dopiero ta wiedza pozwoli określić wpływ komórek na zdrowie matki w dłuższej perspektywie czasu. Na przykład nie wiadomo, czy te obce drobiny pomagają organizmowi kobiety zniszczyć zmianę nowotworową, czy wprost przeciwnie przyspieszają jej powstawanie. Faktem bowiem jest, że komórki dziecka są znajdowane w miejscach tworzenia się guzów nowotworowych.

Niektóre badania mające wyjaśnić rolę tajemniczych komórek dowodzą, że ich rola jest niezwykle cenna, gdyż biorą one udział w procesach naprawiania uszkodzeń w narządach wewnętrznych matki. Na razie wiadomo, że trzy typy komórek mają skłonności do migrowania poza organizm płodu: trofoblasty, czyli komórki łożyska odżywiające rosnące w macicy dziecko, komórki układu odpornościowego oraz komórki przekształcające się w tłuszcz, kości lub naczynia krwionośne małego organizmu. Takie wnioski płyną z badań na ciężarnych myszach, podczas których komórki potomstwa znajdowano w płucach samic.

Naukowcy podejrzewają, że gdy komórki dziecka pojawią się we krwi matki, pomagają jej układowi odpornościowemu tolerować obcy organizm i nie atakować go. Tak jak układ odpornościowy atakowałby każdy przeszczepiony narząd i w efekcie wywoływałby jego odrzucenie. Płód jest bowiem niczym innym jak „obcym” elementem i matczyny organizm musi zostać „przekonany”, że nie stanowi on zagrożenia i nie trzeba prowadzić z nim walki. To najprawdopodobniej jeden z głównych celów komórkowej inwazji.