Bezpieczne wakacje: na co rodzice powinni zwrócić uwagę?

fot. iStock

Zbliżają się wakacje, okres urlopowy. Wypadamy z codziennego rytmu, szczególnie, gdy jesteśmy rodzicami i nasze dzieci przestają chodzić do szkoły lub przedszkola. Dla nich to okres beztroski, dla nas czas większego wysiłku, aby możliwie najlepiej zorganizować im ten wolny czas i zapewnić opiekę.

Wakacje nie zwalniają nas z uważności na dziecko. Wręcz przeciwnie, ten okres wymaga od nas lepszej obserwacji, i to nie tylko podczas urlopu, nad wodą, w górach, ale również w domu. Często dopiero w tym okresie dziecięcej laby możemy zorientować się czym interesuje się nasz podopieczny, jakie ma towarzystwo, jak najchętniej spędza wolny czas.

Niezależnie od jego wieku warto jednak trzymać się pewnych ustalonych zasad. To my dorośli dysponujemy obowiązkami, przywilejami i zakazami. Podkreślała to m.in. psycholog Małgorzata Ohme podczas ostatniej konferencji Akademii 5.10.15. poświęconej bezpieczeństwu dzieci podczas wakacji. Oprócz zaproszonych gości/ ekspertów cennymi wskazówkami dzieliły się też mamy – dziennikarki; np. aby uczyć dzieci, że nie pomaga się obcym dorosłym. Przestępcy często wykorzystują dobroć dzieci. Tymczasem osoba dorosła, gdy potrzebuje pomocy (np. w znalezieniu pieska) powinna poprosić o nią innego dorosłego, a nie dziecko. Uczulajmy dzieci, żeby nigdy nie szły za osobą dorosłą, która je zaczepia. Nie bądźmy też, jako obserwatorzy, obojętni, gdy widzimy, że ktoś zaczepia dzieci.

Tego rodzaju tematy powinny być przerabiane w każdej rodzinie. Nie wszystko jednak dzieci muszą opanować. Dlatego nasza opieka i uwaga jest nieodzowna, szczególnie w kwestiach związanych ze zdrowiem, podróżami, zabawami w wodzie, czy Internetem.

Bezpieczne kąpiele w wodzie

Chociaż nie pilnowanie dzieci jest karalne, w Polsce notuje się z roku na rok coraz więcej utonięć. Nierzadko są one związane ze spożywaniem przez rodziców alkoholu na plaży. Dorośli zupełnie zapominają, że alkohol (jeszcze w połączeniu z przebywaniem na słońcu) osłabia znacznie ich czujność. Dziecko bawiące się nad morzem, nad jeziorem, rzeką może znaleźć się w wodzie w każdej chwili. Wystarczy, że osunie się piasek, albo pobiegnie za czymś, co je zaciekawi. Niestety, wielu rodziców nie pilnuje wystarczająco swoich dzieci. Z kolei, gdy już dojdzie do sytuacji zagrażającej życiu, większość z nas nie wie jak się zachować.

Dlatego podczas konferencji Akademii 5.10.15 Rzecznik Prasowy Stołecznego WOPR Michał Czernicki zwracał jeszcze uwagę na inny ważny aspekt:

Przy ratowaniu tonącego nie poświęcamy swojego życia.

Dla wielu z nas to trudny temat i ciężko jest nie udzielić pomocy, gdy widzimy np. topiące się dziecko. Jednak nie znając odpowiednich chwytów i technik powinniśmy w pierwszej kolejności:

  1. Zadzwonić po służby ratownicze (najlepiej wybierając numer 112).
  2. Dzwoniąc podajemy najpierw swoją lokalizację (w razie gdyby połączenie zostało przerwane).
  3. Potem dajemy coś tonącemu: gałąź, część ubrania, ale nie własne ciało.

Ratującemu często „wydaje się”, że może pomóc, ale osoba tonąca, będąc w szoku, nie jest do końca świadoma i łatwo może zatopić kogoś, kto próbuje ją ocalić.

Dlatego:

  1. Edukujemy dzieci, żeby krzyczały (warto, żeby też nauczyły się krzyczeć, gdy zaczepia je ktoś obcy).
  2. Zachęcamy kąpiące się dzieci do używania kół ratunkowych, motylków.
  3. Korzystamy z wyznaczonych kąpielisk, na których są ratownicy.
  4. Uczymy dzieci, że w razie problemów (np. gdy się zgubią) mogą zwrócić się o pomoc do takiego ratownika.
  5. Zwracamy uwagę na to, co mówią ratownicy i jakie oznaczenia umieszczają (czasem wydaje nam się, że wywieszona czerwona flaga nad morzem jest zbędna, a nie zdajemy sobie sprawy, że tego dnia mogą być silne prądy wsteczne – przyczyna tak wielu utonięć w Polsce w ostatnich tygodniach!).

Jak zadbać o zdrowie dziecka w podróży

Przed podróżą warto wybrać się do lekarza pediatry, szczególnie gdy lecimy daleko. – zaznaczał dr Łukasz Durajski – pediatra, lekarz medycyny podróży, bloger i autor książki „Zdrowie Twojego dziecka”. Powinniśmy od strony medycznej odpowiednio przygotować się do wyjazdu. Jeśli dziecko ma skłonność do alergii, dobrze sprawdzić czy nie jest też uczulone na owady. Niestety, w Polsce takie testy wykonuje się tylko prywatnie. Powinniśmy, pomimo tego, zaopatrzyć się w odpowiednie leki (w tym zastrzyk z adrenaliną), gdy zdamy sobie sprawę z istniejących zagrożeń, takich jak ukąszenie osy czy pszczoły w okolicy głowy lub połknięcie owada. W takiej sytuacji dzwonimy natychmiast po pogotowie!

Warto też pomyśleć o dziecięcej apteczce. Co powinno się w niej znaleźć? Filtry 50 SPF, nakrycie głowy, plastry na znamiona, probiotyki i elektrolity (szczególnie gdy jedziemy w jakieś ciepłe, egzotyczne miejsca, gdzie dzieci mogą dostać biegunki), opatrunki, preparaty na oparzenia oraz ukąszenia.

Zagrożenia w sieci

Dzieci nie mają refleksji na temat ochrony swoich danych w Internecie. Publikują dużo swoich zdjęć nie myśląc o tym, że każdy może je wykorzystać.

Dlatego podczas konferencji Małgorzata Ćwiek, specjalistka ds. edukacyjnych w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, podzieliła się swoją wiedzą na temat bezpieczeństwa dzieci w Internecie – przecież nie każdy wyjedzie na wakacje, a tę większą ilość czasu wolnego spędzi właśnie w sieci.

Jednym z głównych zagrożeń jest grooming (uwodzenie dziecka przez Internet) i patostreamy: wszelkie informacje wprowadzające dzieci w błąd, albo zagrażające ich zdrowiu czy życiu (np. tzw. challenge, czyli „zrób to i to”). Dlatego ważne jest, aby rodzic zabezpieczył każde urządzenie elektroniczne, z którego dziecko korzysta.

Pamiętajmy: wszelkie wytyczne WHO mówią o tym, żeby dzieciom do 3 roku życia włącznie nie podawać żadnej elektroniki.

Gdy rodzic niepokoi się o swoje dziecko lub potrzebuje porady może zwrócić się do konsultantów telefonu dla rodziców i nauczycieli m.in. w sprawie bezpieczeństwa dzieci w sieci, dzwoniąc pod numer 800 100 100.

Sytuacji, na które rodzice powinni zwracać uwagę w ramach bezpieczeństwa jest sporo. Jednak zamiast wpadać w panikę, lepiej przygotować się na różne ewentualności. Wiedza jest po to, żeby ograniczać strach, zamiast go wyolbrzymiać. „Niech lęk nam nie zasłoni przyjemności z podróżowania” – podkreślała prowadząca wydarzenie Małgorzata Ohme – ekspertka Akademii 5.10.15., psycholog dziecięcy i rodzinny.

Już teraz z bloga Akademii 5.10.15. (www.51015kids.eu/blog) można pobrać darmowego e-booka, w którym zebrano materiały poświęcone bezpieczeństwu dzieci w okresie wakacyjnym przygotowane przez ekspertów będących uczestnikami spotkania.