Co dać dziecku do szkoły na drugie śniadanie?

fot.123rf

To wcale nie muszą być kanapki. Ale mogą, pod warunkiem że ich podstawą będzie dobry, żytni chleb. Najważniejszy jest smak i energia, jaką takie śniadanie da nam na cały dzień w szkole. Albo pracy…
Sałatka z ryżu z warzywami i kanapka z upieczonym przez mamę pasztetem sojowym – siedzę w klasie i trochę zawstydzony wyjmuję pudełko z drugim śniadaniem. Wszyscy dookoła mają bułki z wędliną i żółtym serem. Boję się, że znów spojrzą na mnie jak na dziwaka. Ja praktycznie nie czuję zapachu ich drugiego śniadania. Oni z mieszaniną zadziwienia i obrzydzenia reagują na aromat kminu rzymskiego i kolendry unoszący się z mojego „lunch boxu”. „Czy nie wiecie, że smak jest nierozłącznie powiązany z zapachem?! Smaczne jedzenie intensywnie pachnie!!!” – mam ochotę krzyczeć.

reklama

Tak wspominam początek mojej przygody z wegetarianizmem, który przypadł na pierwszą klasę liceum. Dwadzieścia kilka lat temu nikt praktycznie nie słyszał o tofu, soczewicy czy ciecierzycy. Wegetarianizm kojarzył się z chorobą, a zdrowie z mlekiem i żółtym serem. Z jednej strony za nic w świecie nie zamieniłbym swojej sałatki na suchą kanapkę z białą bułą, margaryną i szynką. Z drugiej jednak czułem się wyobcowany…

Wrzuć dziecku do plecaka

Dziś sam mam trójkę dzieci. Najmłodszy Jaś ma półtora roku. Jagoda dopiero w tym roku idzie do szkoły. Karola, moja najstarsza córka, od września będzie uczennicą gimnazjum. Przyznam szczerze, że kiedy poszła do pierwszej klasy, nie chciałem jej robić obciachu. Dopiero po powrocie do domu dostawała pełnowartościowy obiad. Pamiętałem swoje doświadczenia, więc do szkoły przygotowywałem jej głównie „nieśmiertelne” kanapki z żółtym serem, fetą, białym serkiem lub mozzarellą. Inwencją twórczą było podpiekanie chleba z jednej strony na suchej patelni (jak robią Włosi). Ten zabieg nie tylko odświeża czerstwy chleb, powoduje też, że nawet ten pełnoziarnisty, żytni na zakwasie, nabiera chrupkości i atrakcyjnego dla dzieci smaku. Żyto ma jeszcze inne ważne, szczególnie dla jesiennego lub zimowego menu, cechy: rozgrzewa i osusza ze śluzu. Nie ma niczego złego w zjedzeniu od czasu do czasu kanapki z mozzarellą lub innym miękkim świeżym serem (jak feta). Równowaga w diecie jest najważniejsza. Jednak nabiał (szczególnie w zimniejszych okresach) wychładza i działa śluzotwórczo. Śluz jest z kolei najlepszą pożywką dla patogennych bakterii i grzybów, a tym samym jedną z podstawowych przyczyn wielu chorób. Jest również produktem ubocznym złego trawienia! Może w związku z tym warto wprowadzić „drobne” i smaczne zmiany w naszej diecie.

Jak to zrobić? Ograniczyć nabiał, białą rafinowaną mąkę i cukier. Włączyć produkty osuszające, takie jak brązowy ryż, kasza gryczana, kasza jaglana, amarantus, żyto, kiszonki, czosnek, siemię lniane, fasolka azuki, dynia, seler, surowy miód, sałata, pieczarki, biały pieprz czy niewielkie ilości masła sklarowanego. Na ich bazie można przygotować lunch, którego twoje dziecko nie będzie się musiało wstydzić w szkole. Bo kto nie miałby ochoty zjeść na drugie śniadanie racuchów z jabłkami i miodem?

Zobacz przepis na gryczane racuchy z jabłkami

Maciej Szaciłło kucharz wegetariański, pasjonat dietetyki. Współprowadzi warsztaty i bloga www.medytujemy.pl. Współautor (razem z żoną Karoliną) książki „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem”.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »