Klara. Słowo na „szy” – recenzja

Czarna Owieczka

„Klara. Słowo na sz”, to zbiór ciekawych, mądrych i wciągających historii, w których główną rolę odgrywa dziewczyna Klara.

Czarna Owieczka

Chyba każdy z nas lubi wakacje, błogi czas lenistwa. Nie trzeba chodzić do szkoły, nie trzeba nawet o szkole myśleć. Tak samo myślała Klara, licząc na to, że w końcu odpocznie i nie będzie musiała słuchać niczego, co jest związane ze szkołą. Jakże się myliła!

Wszystko zaczęło się od pani wychowawczyni, która życząc dzieciom, żeby wakacje minęły jak najszybciej, popsuła Klarze humor. Dorośli w ogóle nie mają taktu i potrafią zepsuć każdą przyjemność. Ledwie wróciła do domu, a już zadzwoniła babcia z pytaniem, czy pasek Klara dostała pasek na świadectwie. Druga babcia zadzwoniła, żeby zapytać się, czy Klarusia będzie tęskniła za szkółką. No i jak tu nie myśleć o szkole? W dodatku jej młodszy brat akurat bawił się w szkołę lalkami. Niech nikt nie wypowiada słowa na „szy”. Tak właśnie postanowiła Klara.

Klara razem z rodzicami i młodszym bratem postanowili wyjechać na wakacje. Samo pakowanie zajęło im mnóstwo czasu. Pełno walizek, torb, kanapek i oczywiście trzeba było zabrać dmuchanego krokodyla. No jak nad morze jechać bez krokodyla? Po wielu trudach udało im się dotrzeć na miejsce cało i zdrowo. Na każdych wakacjach zawsze jest mnóstwo śmiechu, ale nie brakuje zaskakujących sytuacji i niespodziewanych wypadków. Klarę i jej rodzinę takie sytuacje też nie ominęły. Będziecie mogli przeczytać o walce, jaką stoczył tata przy szwedzkim stole, o lodach, gofrach, oscypkach z bitą śmietaną, pocztówkach z gołymi pupami, tatuażach, klątwie staro hebrajskiej, konkursie grubego brzucha.

To bardzo ciekawie napisana książka, na pewno przypadnie do gustu starszym dzieciom. Doskonale skonstruowane historie na pewno zainteresują czytelnika. Polecam.

Marcin Wicha, „Klara. Słowo na „Szy”, Czarna Owieczka