Dzień Dziecka tuż tuż. Jak go świętować?

fot. iStock

Większość rodzin świętuje Dzień Dziecka we własnym gronie – idą razem na lody, do kina albo do parku rozrywki. Czas spędzony z najbliższymi jest oczywiście bezcenny, pamiętajmy jednak, że dzieciaki najbardziej uwielbiają bawić się w towarzystwie swoich rówieśników. Czemu by więc nie zorganizować im małej imprezy z okazji ich własnego święta? Szczególnie, że nie jest to wcale takie trudne, ani kosztowne…

Do 1 czerwca została jeszcze chwila, a że w tym roku wypada nam on tuż przed weekendem, zabawę możemy zaplanować na sobotę lub niedzielę. Dzięki temu „właściwy” Dzień Dziecka będziemy mogli spędzić ze swoimi pociechami, a im z pewnością pomysł „przedłużenia” tego święta bardzo się spodoba.

Imprezę najlepiej zaplanować w plenerze, na świeżym powietrzu. Przydomowy ogród będzie idealny, bo dzieci będą w nim bezpieczne. A jeśli w okolicy mamy park albo dobrze znany nam las, to jeszcze lepiej, bo większa przestrzeń przyda się do starej, dobrej zabawy w podchody – o ile oczywiście nasze dzieci i ich koledzy mają więcej niż 5-7 lat. Wystarczy „kawałek” terenu (jeśli mieszkamy na wsi, właściwie cała może być placem gry), kartki, pisaki oraz kreda. No i oczywiście dwie drużyny. Jedna z nich wyrusza 30-60 minut wcześniej i ucieka, zostawiając po drodze strzałki (rysowane kredą albo robione np. z patyków), ślady oraz zadania do rozwiązania (po to kartki i pisaki), druga musi ją wytropić i złapać, w przeciwnym razie pierwsza grupa wygrywa.

A pod wieczór… – Kiedy zrobi się już chłodniej i mamy taką możliwość, możemy rozpalić ognisko. Wcześniej przygotujmy patyki, choć dzieci pewnie same chętnie wybiorą się z kimś dorosłym do pobliskiego lasku czy parku na poszukiwanie własnego, tego „najlepszego” chrustu. Zamiast kiełbasek niech opiekają nad nimi słodkie pianki – dokładnie tak jak w telewizyjnych klasykach – podpowiada ekspertka sieci sklepów KiK.

A skoro już jesteśmy przy klasyce, może maluchom spodoba się stara, dobra zabawa w „kto szybciej zje jabłko”? Wystarczy przygotować kilka dużych misek (jeśli dzieci jest dużo, będą musiały poczekać na swoją kolej – chyba, że dysponujemy odpowiednią liczbą naczyń), wypełnić je czystą, letnią wodą i przygotować tyle owoców, ile chętnych do zabawy. Przyda się też stoper – na szczęście dzisiaj każdy z nas ma go w swoim telefonie. Zasada jest prosta: trzeba jak najszybciej zjeść pływające w misce jabłko „do ogryzka” bez użycia rąk. Wydaje się proste? W organizacji owszem, sama zabawa może wbrew pozorom zająć sporo czasu.

Woda natomiast przyda się nie tylko do „owocowych” wyścigów. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że praktycznie w całej Polsce możemy spodziewać się pięknej, słonecznej, wręcz upalnej pogody. Przy takiej aurze dobrym pomysłem będzie stworzenie dzieciakom możliwości schłodzenia się. Atrakcją będzie zorganizowanie wodnej bitwy…

Impreza z okazji Dnia Dziecka to nie jest zwykła zabawa. Idealnym jej zwieńczeniem będą prezenty. – Trudno przy ograniczonym budżecie sprawić każdemu maluchowi drogi zestaw klocków czy lalkę z prawdziwego zdarzenia. Ale drobiazgi typu zestaw kredek, małe maskotki, breloczki, figurki, niewielkie opakowania ciastoliny, ozdobne spinki do włosów nie kosztują wiele, a mogą sprawić wiele radości. Zwłaszcza, jeśli zamiast je wręczyć „tak po prostu” poukrywamy je w różnych miejscach w ogrodzie i dzieci same będą musiały je znaleźć – dodaje specjalistka.

Jeśli do tego dołożymy dekoracje takie jak na przykład lampki w kształcie kaktusów czy papierowe szarfy, które będą powiewać na wietrze, mamy właściwie gotowy scenariusz na imprezę. Tym, co najważniejsze, jest jednak oczywiście odpowiednie towarzystwo – ulubionych kolegów i rodziców. Ci ostatni powinni pamiętać, że Dzień Dziecka to święto maluchów i przy takiej okazji warto im pozwolić na odrobinę więcej szaleństwa…