Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Wróżby Diety

fot.123rf
fot.123rf
31 października 2016 in Parenting by Kasia Kazimierowska

Jej książka o macierzyństwie wywołała skandal

Mówi nie tyle o radości z pojawienia się na świecie dziecka, co o żałobie po utracie siebie sprzed porodu. Jeden z amerykańskich publicystów nawoływał, by autorce odebrać prawa rodzicielskie, a media rozpisywały się, że Rachel Cusk nienawidzi dzieci. „Praca na całe życie. O początkach macierzyństwa” ukazała się też w Polsce.

Strefa zakupów - odwiedź Butik.zwierciadlo.pl

W jednym z wywiadów przyznała pani, że „Praca na całe życie…” kosztowała panią wiele cierpienia. I że mniej niż kiedyś lubi pani kobiety.

To prawda, szczerze opisałam własne trudne przeżycia, w dodatku to właśnie ta książka była moją pierwszą prozą niefabularną. Krytyka okazała się dla mnie traumatycznym doświadczeniem. Ludzie zareagowali w większości negatywnie, zwłaszcza kobiety. Mówiły, że książka jest przytłaczająca. Bo jaka miała być, skoro doświadczenia, które w niej opisuję – ciąży, porodu i pierwszych miesięcy z maleńkim dzieckiem w domu – są dla kobiety przytłaczające. Trudno je porównać do jakiegokolwiek innego życiowego doświadczenia. Na szczęście minęło kilka lat i atmosfera wokół „Pracy…” zmieniła się o 180 stopni. Ludzie zaczęli akceptować jej treść, ze strony matek pojawiło się też więcej głosów takich jak mój. Dziś już otwarcie mówi się o trudach i ciemnej stronie macierzyństwa. I chociaż wiele było wokół tej książki emocji, stresu i krytyki, mimo wszystko cieszę się, że ją napisałam.

Sporo osób uważa, że nie ma nic piękniejszego i bardziej uwznioślającego niż zostanie matką.

Pamiętam, że mnie w macierzyństwie uderzyło przede wszystkim to, że jest do tego stopnia ograniczające. Kiedy w 1999 roku urodziłam pierwszą córkę, byłam już po trzydziestce, ale zupełnie nie byłam przygotowana na to, co mnie czeka. Na to, że moje życie zostanie podporządkowane małej istocie, a ja sama zniknę zamknięta w czterech ścianach mojego domu. Zanim zostałam matką, wiodłam takie życie jak moi koledzy rówieśnicy. Byłam typem niezależnej chłopczycy, uprawiałam wolny zawód, wszystko analizowałam, przekładałam na intelekt, a nie na emocje. Pewnie dlatego pojawienie się dziecka okazało się dla mnie tak trudne. Miałam poczucie utraty kontroli nad swoim solidnie dotąd budowanym życiem – zawodowym i prywatnym. To było wydarzenie fizyczne, emocjonalne, którego nie potrafiłam rozpracować intelektualnie. Nigdy już nie wróciłam do stanu sprzed narodzin pierwszej córeczki. Minęło tyle czasu, a ja nadal tak uważam i tak czuję.

Kiedy pani pierwsza córka miała pół roku, zorientowała się pani, że jest w drugiej ciąży…

To był szok! Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy się o tym dowiedziałam. Najpierw nie wierzyłam, że to się dzieje po raz drugi. A potem, że naprawdę wymaga dwa razy tyle zaangażowania. W końcu pierwsze dziecko było bardzo małe, kiedy pojawiło się drugie. Jeszcze chwilę łudziłam się, że różnica nie będzie aż tak znaczna, że tak bardzo tego nie odczuję.

Co było dla pani najtrudniejsze?

Niektórzy ze znajomych, kiedy urodziły się im dzieci, zarzucili swój styl życia. Moje koleżanki postanowiły nie wracać do pracy, zrezygnowały ze swoich zainteresowań. Inne z kolei próbowały wdrożyć dziecko w swój rytm życia, tak jakby nic się nie zmieniło. Ja nie wybrałam żadnej z tych dróg. Zamiast tego miałam plan, żeby po prostu pracować na dwa etaty. Żeby te dwie strony mnie – pisarka i matka – pozostały oddzielne. Z jednej strony próbowałam sprostać obowiązkom, jakie niosło macierzyństwo, z drugiej – nie tracić kontaktu z przyjaciółmi, pracować tyle samo, nie porzucać własnych zainteresowań, co okazało się ogromnym wysiłkiem i wyzwaniem. I wiązało się z ogromnym poczuciem winy, że nie dość dobrze wypełniam swoje obowiązki jako matka, że wprowadzam chaos w życie moich dzieci.

Teraz dziewczynki są o wiele starsze, ale poczucie winy zostało. Nadal nie jestem pewna, czy jestem dobrą matką. Nie sądzę, żeby te wątpliwości kiedykolwiek zniknęły.

Strony: 1 2


Sprawdź promocje na Butik Zwierciadlo.pl

tytulowa_braun-1

Praktyczny prezent pod choinkę? List do Świętego Mikołaja

Drogi Święty Mikołaju! Nie wiem, czy nie uznasz tego za niegrzeczne zachowanie, ale piszę do Ciebie z zuchwałym apelem – nie lansuj się nadmiernie przy ...
km_tyt

Prezent dla kobiety. Przewodnik po świecie zmysłów.

Zastanawiasz się, co kupić w prezencie mamie, żonie, siostrze, córce, przyjaciółce? Sięgnij po uniwersalny i prosty klucz, którym będziesz kierować się przy wyborze – zmysły. ...
grafika-tytulowa

Prezent dla osoby, o której niewiele wiesz

Jaki prezent wybrać dla osoby, którą tak naprawdę słabo znasz? Nie wiesz, czym się interesuje, o czym marzy i co lubi. W takim wypadku bezpiecznym ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI