Mama wraca do gry: praca po urlopie macierzyńskim

Umiejętność zarządzania zmianą przydaje się w różnych sytuacjach życiowych – także wtedy, gdy wracamy po urlopie macierzyńskim do pracy. A wracamy często zmienione – z inną hierarchią wartości, innymi priorytetami. Jak odnaleźć się w biurze po długiej przerwie? Jak wpasować nową siebie w dawne tryby? I czy zawsze jest to konieczne? Wyjaśnia trenerka Iwona Firmanty.
Ciąża – planowana czy nie – na pewno wiąże się z jedną ważną zmianą w sferze zawodowej: na jakiś czas wypadasz z gry, co najmniej na kilka miesięcy znikasz z firmy. Już samo to często rodzi wiele obaw, bo przecież szef może nie być zadowolony z faktu, że przez jakiś czas nie będzie miał rąk do pracy, które pozwolą mu wyrobić wynik.

– Olbrzymim zaniepokojeniem każdego szefa jest to, że kobieta zajdzie w ciążę w najmniej odpowiednim momencie – mówi trenerka Iwona Firmanty. – Z jednej strony jest bardzo dużo mądrych, odpowiedzialnych dziewczyn, które traktują ciążę po prostu jako fajny okres w życiu, i jeśli wszystko przebiega prawidłowo, to pracują tak długo, jak długo mają energię i możliwości. Ale są też takie, które kombinują. I przez nie te, które są lojalnymi, zaangażowanymi pracowniczkami, mają potem stres związany z tym, jak zostanie w pracy odebrana wiadomość o ich ciąży.

Jak zatem uspokoić szefa i zadbać o dobrą atmosferę przed odejściem na urlop macierzyński? – Dziewczynom, które zgłaszają się z taką obawą, od razu mówię: zamiast się martwić, zastanów się, kto w zespole może być twoim zastępcą, czyli kto na czas twojej nieobecności może zabezpieczyć ogólny interes waszej organizacji – mówi Iwona Firmanty. – Ich reakcja? „O Jezu, to tak można?!”.

Można, a nawet trzeba – nie musimy przecież czekać biernie na to, co zaproponuje szef, możemy same wyjść w z inicjatywą i przy okazji zadbać o swoją pozycję. Czyli punkt pierwszy: rozejrzyj się wśród osób, z którymi współpracujesz, i zastanów się, kto jest na tyle zaufany i kompetentny, że będzie mógł zostać p.o. na czas twojej nieobecności.

Na to, czy będzie nam łatwo odnaleźć się w biurze po długiej przerwie, pracujemy tak naprawdę jeszcze przed urlopem macierzyńskim. To jest ten moment, kiedy powinnyśmy zadbać o relacje w pracy i odpowiednie wypozycjonowanie swojej osoby jako kompetentnego pracownika: – Zawsze radzę swoim klientkom, żeby na początku ciąży, lub nawet już na etapie jej planowania, przygotowały sobie środowisko pracy w taki sposób, żeby było do czego wracać – radzi Iwona Firmanty. – Czyli punkt drugi: zanim jeszcze odejdziesz z firmy, wykaż się, pokaż swoją przydatność, udowodnij, że jesteś odpowiedzialna, wiarygodna, lojalna. A więc zrób wszystko to, co złoży się na twój dobry PR.