Na co powinna stawiać współczesna edukacja?

fot.123rf

Świadectwo z czerwonym paskiem i pochwały wychowawców cieszą każdego rodzica, ale czy rzeczywiście oceny powinny być miernikiem rozwoju i umiejętności dzieci? Zmiany zachodzące m.in. na rynku pracy powodują, że coraz większe znaczenie, oprócz posiadanej wiedzy, mają: umiejętność współpracy w zespole, zdolność analitycznego myślenia, kreatywność czy samodzielne rozwiązywanie problemów. Czy edukacja we współczesnych szkołach zapewnia uczniom rozwój tych kompetencji?
Większość rodziców zdaje sobie sprawę z tego, że dobre stopnie ich dziecka w szkole czy doskonały wynik testu nie są wystarczające do odnalezienia się wobec wymagań, jakie stawia rynek pracy. Na co powinna zatem stawiać współczesna edukacja? Co warto wziąć pod uwagę odwiedzając szkołę, do której mamy zamiar zapisać nasze dziecko?

reklama

Po pierwsze: Samodzielność, kreatywność i umiejętność współpracy ważniejsze niż gotowe odpowiedzi na wszystkie pytania.

W wielu polskich szkołach od uczniów wymaga się opanowania określonego zasobu materiału z danej dziedziny. Najczęściej odbywa się to przez powtarzanie informacji przekazanych przez nauczyciela podczas lekcji lub uczenie się gotowych odpowiedzi z podręcznika. Skłanianie uczniów do szukania samodzielnych rozwiązań, zadawania pytań, analizowania różnych możliwych odpowiedzi, wypracowywania rozwiązań w grupie rówieśników pozwala na rozwijanie u młodych ludzi również tzw. kompetencji miękkich, których znaczenie stale rośnie.

Po drugie: Nauka nie tylko w szkolnej ławce.

Poznawanie świata, zrozumienie zagadnień odmienności kulturowej ale także rozwijanie umiejętności analitycznego myślenia czy wykorzystywania wiedzy w praktyce nie może odbywać się jedynie w szkolnej ławce. Uczniowie powinni możliwie często brać udział w wydarzeniach nie tylko kulturalnych, jak wycieczka do teatru, ale również w organizowanych coraz częściej debatach, projektach społecznych i naukowych czy wolontariatach. Pomaga to również w skutecznym nawiązywaniu relacji z rówieśnikami i osobami dorosłymi prezentującymi różne punkty widzenia, w wypracowywaniu kompromisowych rozwiązań, buduje odporność na stres oraz umiejętność odnalezienia się w różnych sytuacjach.

Zadania współczesnej szkoły nie mogą się ograniczać wyłącznie do przygotowywania uczniów do zdawania testów i egzaminów – mówi Magdalena Bedyńska, Dyrektor Dwujęzycznej Szkoły PWN. Rolą szkoły powinno być stworzenie warunków do wszechstronnego rozwoju dziecka. Oczywiście we współpracy z rodzicami. Powinniśmy zachęcać a nie zniechęcać młodych ludzi do zadawania pytań, prowadzenia własnych poszukiwań, rozwijania zainteresowań, czynnego udziału w dyskusjach, projektach, specjalistycznych warsztatach. Kluczowym pytaniem rodzica po przyjściu dziecka ze szkoły powinno być: Czego ciekawego dzisiaj się nauczyłeś / dowiedziałeś w szkole? zamiast: Jaką ocenę dostałeś z klasówki?

Po trzecie: Angielski na co dzień.

Nauka języków obcych w wielu szkołach odbywa w oparciu o metodę tłumaczeniową, która nie pomaga w rozwijaniu umiejętności komunikowania się w języku obcym. Po pewnych doświadczeniach ze stosowaniem tego sposobu nauczania okazało się, że jest ona mało skuteczna. Zbyt często zdarza się, że chociaż uczniowie mają duży zasób słów, znają reguły gramatyczne, nie potrafią komunikować się w języku obcym, co zniechęca ich do dalszej nauki. Język obcy traktują zatem jako jeden z przedmiotów, który należy zdać na odpowiednio dobrą ocenę i – jak nierzadko bywa – zapomnieć.