Niegrzeczni, bez ogłady, złośliwi? Nie, to po prostu dzieci!

fot.123rf

Kilkuletni maluch kruszy jedzeniem po całym stole, obciera tłuste ręce o ubranie i macha nogami pod stołem. Pięcioletnia dziewczynka wskazuje palcem na tęgiego przechodnia i komentuje głośno: „Patrz mamo, ale ten pan jest gruby”. Trzyletni chłopiec gwałtownie odpycha ciocię, która chce go uściskać na przywitanie. – Co za niegrzeczne dzieci – pomyślą niektórzy. Niezwykle łatwo wrzucić przeróżne zachowania kilkuletnich pociech do worka z napisem „niegrzeczność”. Warto tymczasem zastanowić się przez chwilę czy to, co bierzemy za brak kindersztuby, nie jest zachowaniem typowym dla dziecka w wieku przedszkolnym, przejawem cechującej go ciekawości świata i spontaniczności.
Jasne, że możemy przez cały dzień upominać malca: „nie wierć się”, „siedź prosto”, „nie kiwaj się”, „nie machaj nogami”, „nie mrucz”, „nie ciamkaj”, „nie krzycz”. Tylko czy na pewno o to chodzi? Trawa nie stanie się mniej zielona, gdy nasz trzy-, czterolatek pokrzyczy sobie dziko na placu zabaw, upaćka nowy dres, schowa się za naszymi nogami przed wścibskim okiem sąsiadki i zapłacze wniebogłosy, bo nie kupiliśmy mu wymarzonej zabawki. Czy grzeczność ma oznaczać całkowitą spolegliwość? Czy malec ma być przez cały dzień cichy, karny i potulny? Czy ma wyzbyć się własnego zdania i prawa do przeżywania emocji?

reklama

Są tacy, którzy już kilkumiesięcznym szkrabom przypisują próby manipulacji rodzicem (wymusza branie na ręce i dodatkowe karmienie) i przejawy złośliwości (sika akurat wtedy, gdy leży na przewijaku, a ja mam elegancką sukienkę).

Jako rodzice każdego dnia zmagamy się z dziecięcymi humorami i logiką nijak nie przystającą do dorosłego odbioru rzeczywistości. Kiedy malec płacze, tupie, krzyczy czy prosi o coś po raz tysięczny, podejmijmy  próbę odnalezienia z nim wspólnego języka i przyjęcia jego perspektywy. Postarajmy się być w danej chwili blisko jego potrzeb, uczuć i emocji. O co tak naprawdę chce nas prosić, na czym mu zależy?

Niniejszym tekstem rozpoczynamy cykl artykułów prezentujących scenki sytuacyjne, których bohaterami są dzieci w wieku od 0 do 6 lat oraz ich rodzice. W każdej z nich różnica w poziomie doświadczeń oraz przeżywane przez obie strony emocje powodują eskalację konfliktu, rozżalenie i wzajemne oskarżenia. Opisane sytuacje wydarzyły się naprawdę (mają jedynie zmienione dane bohaterów). Scenkom towarzyszyć będzie zapis emocji przeżywanych przez dzieci i dorosłych  oraz komentarz psychologa, który obiektywnie spojrzy na stanowiska obu stron.

Scenka 1. Całowanie jest feeee

Tekst: Małgorzata Bajko i Monika Janiszewska – autorki książki „(NIE)GRZECZNI?”