Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Niegrzeczni, bez ogłady, złośliwi? Nie, to po prostu dzieci!

fot.123rf
26 września 2016 in Parenting by redakcja
Kilkuletni maluch kruszy jedzeniem po całym stole, obciera tłuste ręce o ubranie i macha nogami pod stołem. Pięcioletnia dziewczynka wskazuje palcem na tęgiego przechodnia i komentuje głośno: „Patrz mamo, ale ten pan jest gruby”. Trzyletni chłopiec gwałtownie odpycha ciocię, która chce go uściskać na przywitanie. – Co za niegrzeczne dzieci – pomyślą niektórzy. Niezwykle łatwo wrzucić przeróżne zachowania kilkuletnich pociech do worka z napisem „niegrzeczność”. Warto tymczasem zastanowić się przez chwilę czy to, co bierzemy za brak kindersztuby, nie jest zachowaniem typowym dla dziecka w wieku przedszkolnym, przejawem cechującej go ciekawości świata i spontaniczności.

Jasne, że możemy przez cały dzień upominać malca: „nie wierć się”, „siedź prosto”, „nie kiwaj się”, „nie machaj nogami”, „nie mrucz”, „nie ciamkaj”, „nie krzycz”. Tylko czy na pewno o to chodzi? Trawa nie stanie się mniej zielona, gdy nasz trzy-, czterolatek pokrzyczy sobie dziko na placu zabaw, upaćka nowy dres, schowa się za naszymi nogami przed wścibskim okiem sąsiadki i zapłacze wniebogłosy, bo nie kupiliśmy mu wymarzonej zabawki. Czy grzeczność ma oznaczać całkowitą spolegliwość? Czy malec ma być przez cały dzień cichy, karny i potulny? Czy ma wyzbyć się własnego zdania i prawa do przeżywania emocji?

Są tacy, którzy już kilkumiesięcznym szkrabom przypisują próby manipulacji rodzicem (wymusza branie na ręce i dodatkowe karmienie) i przejawy złośliwości (sika akurat wtedy, gdy leży na przewijaku, a ja mam elegancką sukienkę).

Jako rodzice każdego dnia zmagamy się z dziecięcymi humorami i logiką nijak nie przystającą do dorosłego odbioru rzeczywistości. Kiedy malec płacze, tupie, krzyczy czy prosi o coś po raz tysięczny, podejmijmy  próbę odnalezienia z nim wspólnego języka i przyjęcia jego perspektywy. Postarajmy się być w danej chwili blisko jego potrzeb, uczuć i emocji. O co tak naprawdę chce nas prosić, na czym mu zależy?

Niniejszym tekstem rozpoczynamy cykl artykułów prezentujących scenki sytuacyjne, których bohaterami są dzieci w wieku od 0 do 6 lat oraz ich rodzice. W każdej z nich różnica w poziomie doświadczeń oraz przeżywane przez obie strony emocje powodują eskalację konfliktu, rozżalenie i wzajemne oskarżenia. Opisane sytuacje wydarzyły się naprawdę (mają jedynie zmienione dane bohaterów). Scenkom towarzyszyć będzie zapis emocji przeżywanych przez dzieci i dorosłych  oraz komentarz psychologa, który obiektywnie spojrzy na stanowiska obu stron.

Scenka 1. Całowanie jest feeee

Tekst: Małgorzata Bajko i Monika Janiszewska – autorki książki „(NIE)GRZECZNI?”


Uwaga konkurs! Wiosenna metamorfoza z Mincer Pharma

Sekretem młodego wyglądu naszej cery jest kwas hialuronowy. Czy wiesz jednak, że może on występować w czterech formach, co dodatkowo wpłynie na młody wygląd twojej ...

Rodzina przy biurku

Zakup mebli to sprawa, którą często w rodzinie rozważa się bardzo długo i równie długo szuka się odpowiednich modeli. Muszą się podobać przyszłym użytkownikom, być ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI