Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Rodzice kontra dziadkowie?

123rf.com
30 grudnia 2015 in Parenting by Joanna Olekszyk
To rodzice ustalają zasady, jakie panują w domu, co nie znaczy, że nie mogą prosić o wsparcie dziadków. I że przyjęcie pomocy oznacza zgodę na wchodzenie z butami w ich życie. Jak stawiać granice i odnaleźć się w nowym układzie ról, gdzie jesteśmy jednocześnie dziećmi, jak i rodzicami – radzi psycholog Maria Rotkiel.

Dawniej w wychowaniu dziecka uczestniczyły całe plemiona, potem całe rodziny. Dziś coraz częściej chcemy wychowywać dzieci na własnych zasadach, odcinamy się od plemienności i rad swoich matek.
To doskonały przykład na to, że każdy medal ma dwie strony. Współczesna matka jest asertywna. Z ogromu porad ekspertów, specjalistów, ale i mód dotyczących diety, wychowania czy karmienia piersią – bierze to, co jej zdaniem najlepsze, i jest bardzo samodzielna w swoich wyborach. Odważna i przedsiębiorcza. Z drugiej strony jest w tym bardzo osamotniona. Po pierwsze, nie może liczyć na pomoc swojej mamy, czyli babci dziecka, która nie zawsze ma na to siły i czas. A jeśli nawet może na nią liczyć, to też nie do końca z niej korzysta. Nie chce porad mamy, bo uznaje je za archaiczne i niepotrzebne. W ten sposób odcina się od wielkiego wsparcia.

Spore wsparcie dostaje chyba jednak od innych kobiet – „matek z piaskownicy”?Solidarność matek to bardzo fajna i cenna rzecz. Jako kobiety powinnyśmy się wspierać w macierzyństwie. I być ze sobą szczere. Dlatego apeluję, mówmy więcej o ciemnej stronie bycia matką. O złości, frustracji, lęku, bezradności. Stawiajmy czoło terrorowi supermamy. Bo matki nie muszą być idealne, ale powinny być szczęśliwe. A szczęście to także zgoda na nasze lęki, słabości i niepokoje. Nie musimy być siłaczkami, czyli mieć wszystko posprzątane, a jednocześnie być wypoczęte, zadbane, uśmiechnięte, życzliwe i stale gotowe na seks. Ja otwarcie przyznaję się do tego, jako psycholog i prawie 40-letnia kobieta z rocznym dzieckiem, że mam czasami ochotę uciec z krzykiem i biegać po osiedlu. Że mam ochotę wszystkie moje dzieciaki – czyli także psy, koty i narzeczonego –zostawić i bez wieści zaginąć minimum na tydzień. Czasem sobie po prostu nie radzę, muszę swoje odpłakać, odzłościć się, odespać. Mówmy o tym częściej. Nie róbmy wiecznie dobrej miny do złej gry.

Ale czasem same siebie wpuszczamy w kanał. Boimy się prosić o pomoc, gdy jej naprawdę potrzebujemy. Mogłybyśmy pospać, wykąpać się, a mama wtedy posiedziałaby z małym. Nie dzwonimy jednak, bo czujemy, że damy jej pozwolenie na wtrącanie się w nasze życie.
Ale przecież jeśli korzystamy z pomocy mamy, to możemy to robić na określonych warunkach. Pierwszy i najważniejszy: nie traktujmy wsparcia jako czegoś oczywistego. Powiedzmy: „Mamo, jeżeli jesteś gotowa mi pomóc, to chcę ci powiedzieć, że jest to dla mnie bardzo ważne i jestem ci za to wdzięczna“. Albo: „Wiem, że dla ciebie to też jest trudne, bo wstajesz rano, jedziesz do mnie autobusem, wracasz wieczorem, a też masz swój dom i męża“. Doceńmy jej wysiłek. Po drugie, nie bójmy się stawiać granic. Poprośmy: „Mamo, jeśli mi pomagasz, to przy okazji nie mów rzeczy, które są dla mnie trudne. Bo jeśli komentujesz, że jestem złą matką, to pomyśl, czy ciebie takie słowa by nie zabolały. Nie mów: źle to robisz! Tylko: spróbuj zrobić to inaczej”. Tak jak zostanie matką jest przyspieszoną lekcją dorosłości, tak samo zostanie babcią. Nasza mama jest teraz w stanie więcej zrozumieć. I tak jak 10 lat temu fuknęłaby: „Matki nie będziesz pouczała“, tak teraz może przyjąć to spokojniej, być bardziej otwarta i empatyczna, bo rozmawia z nami jak matka z matką.

Pojawienie się dziecka może być rewolucją w naszych kontaktach z rodzicami?
Na pewno macierzyństwo jest doświadczeniem, dzięki któremu możemy zredefiniować i przepracować swoje relacje z matką. Nic tak nas nie uwrażliwia na rodziów, jak zostanie rodzicem. Jesteśmy wtedy w stanie wrócić do wspomnień z dzieciństwa i zobaczyć pewne rzeczy w innym świetle – to może być wyzwalające, ale też bardzo trudne doznanie. Ja dopiero teraz, kiedy mam dziecko, zrozumiałam potworny lęk mojej mamy, która siedziała po nocach, czekając, aż wrócę z imprezy. Jako nastolatkę doprowadzało mnie to do szału. Dziś jestem pewna, że jeśli mój syn za paręnaście lat zacznie wychodzić na imprezy, będę sterczała z nosem przyklejonym do szyby. Po prostu wiem, że jestem takim typem matki. I że będę musiała nad tym pracować. Rozumiem więc irracjonalny lęk mojej mamy, ale nie rozumiem, jak mogła pewnych emocji przy mnie nie powstrzymywać i dlaczego wprowadzała napięcie, którego nie powinno być w domu. Doświadczenie rodzicielstwa sprawia, że w pewnych kwestiach stajemy się bardziej wyrozumiałe wobec naszych rodziców, a w pewnych bardziej krytyczne.

Podobno większość osób jest lepszymi dziadkami niż rodzicami. Zdarza się, że w nowej roli stają się też fajniejszymi ludźmi. Na przykład ujawniają się ich ogromne pokłady cierpliwości i czułości.
Tak, i dla ich dziecka, czyli dla nas, może być to trudny moment. Bo jeśli tata w dzieciństwie nie miał dla nas czasu, przez gardło mu nie przechodziło „kocham“, zaś okazywanie czułości ograniczało się do poklepania nas po głowie, tak samo jak klepał swojego psa, a teraz widzimy go przytulającego nasze dziecko i mówiącego, że dziadek kocha – to możemy mieć ambiwalentne odczucia. Bo jeżeli teraz potrafi się otworzyć na relację ze swoim wnukiem o wiele łatwiej i szerzej niż był w stanie zrobić to w naszym dzieciństwie, jeżeli przestaje popełniać pewne błędy, które popełniał w stosunku do nas, to nam, jako rodzicom, serce rośnie, ale jako dzieciom – pęka. Możemy być nawet zazdrosne o ich relację, choć z tym akurat łatwo nam będzie sobie poradzić, bo uczucie do dziecka jest silniejsze niż zazdrość o nie.

Strony: 1 2


Uwaga konkurs! Przywróć młody wygląd na dłużej – wygraj zabieg preparatem Facetem w klinice Estetica Nova!

Atrakcyjna, młodo wyglądająca twarz to pragnienie większości z nas. Szeroki wybór oferty zabiegów anti-aging sprawia, że coraz więcej kobiet korzysta z możliwości niechirurgicznego poprawienia urody, ...

Konkurs z okazji Dnia Matki: Ministerstwo Dobrego Mydła

Każdego dnia, kiedy otwieramy naszą małą pracownię, myślimy nie tylko o tym, co danego dnia mamy do zrobienia, ale i o produktach, które jeszcze nie ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI