Rodzicielstwo z pomocą miasta

Trudności z poczęciem dziecka doświadcza nawet co piąta para. Dla wielu z nich niepłodność to osobisty dramat i ciężka emocjonalna próba. Gdy niezbędne jest wysokospecjalistyczne leczenie, pojawia się jeszcze inne obciążenie – koszty. Zapłodnienie pozaustrojowe, które daje szansę na posiadanie potomstwa ok. 30% pacjentów, to wydatek na poziomie 8-15 tyś. złotych. I wiele osób nie stać na jego pokrycie z własnej kieszeni. Z myślą o wspieraniu swoich mieszkańców w realizacji planów rodzinnych, coraz więcej miast rozważa uruchomienie programów dofinansowania in vitro. Pod koniec ubiegłego roku jedna z takich inicjatyw wystartowała w Warszawie. O zasadach programu mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Co może zmienić miejski program dopłat do in vitro w Warszawie?

Tego rodzaju działania są niezwykle cenne. Dla wielu pacjentów, dla których zapłodnienie pozaustrojowe jest jedyną szansą na poczęcie dziecka, cena tego specjalistycznego zabiegu stanowi poważną barierę. Możliwość otrzymania dofinansowania do leczenia z pewnością otworzy części z nich drogę do rodzicielstwa. Niepłodność to choroba, która dotyka ok. 10-15% populacji. Pamiętajmy, że ma ona poważne konsekwencje zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym czy ekonomicznym. Zwiększając dostęp do profesjonalnej pomocy parom, które nie mogą doczekać się potomstwa, miasto inwestuje nie tylko w ich jakość życia, ale także wspiera istotne współczynniki demograficzne.

Kto będzie mógł skorzystać z dofinansowania?

Stołeczny program ma konstrukcję podobną do projektów realizowanych już w innych miastach. Do udziału w nim mogą zgłosić się niepłodne pary, u których leczenie innymi metodami jest nieskuteczne i które zostaną zakwalifikowane do zabiegu in vitro. Program kierowany jest do osób, które mieszkają w Warszawie od co najmniej dwóch lat. Ponadto kobieta musi być w wieku między 25 a 40 lat i mieć odpowiedni poziom tzw. rezerwy jajnikowej. By ją ocenić wykonuje się badanie poziomu hormonu AMH. Osobna pula środków przeznaczona została także na zapewnienie opieki pacjentkom, u których zdiagnozowano chorobę nowotworową. Przed agresywnym leczeniem, mogą one zdecydować się na zamrożenie swoich komórek jajowych i zabezpieczenie płodności.

Czy w programie mogą wziąć udział pary, które już wcześniej korzystały z dopłat np. w Programie Rządowym?

Tu jest pewne ograniczenie. Pacjenci, zgłaszając się do programu, muszą złożyć oświadczenie o tym czy i w jakim zakresie korzystali wcześniej z dofinansowania na leczenie metodą in vitro. Kwalifikowane będą pary, które nie uczestniczyły lub uczestniczyły co najwyżej w dwóch zabiegach zapłodnienia pozaustrojowego w innych programach leczenia niepłodności finansowanych ze środków publicznych.

Na jaką dopłatę mogą liczyć pacjenci i co ona obejmuje?

Program zakłada dofinansowanie w wysokości do 5.000 zł do każdego z maksymalnie trzech zabiegów in vitro. Pojedyncza procedura składa się ze stymulacji mnogiego jajeczkowania, pobrania i zapłodnienia komórek jajowych, nadzoru nad rozwojem zarodków, podania jednego lub dwóch z nich oraz zamrożenia pozostałych. Inne niezbędne koszty, obejmujące m.in. dodatkowe badania laboratoryjne i konsultacje, koszty leków, a także specjalistycznych procedur – pozostaną po stronie pacjentów. W ramach takiego rozwiązania, będziemy mogli zindywidualizować terapię, tak dobierając sposób postępowania, by zwiększyć szansę na ciążę.

Czy spodziewacie się dużego zainteresowania?

Pytania od pacjentów napływają do nas odkąd tylko rozpoczęły się prace nad programem w Warszawie. W ciągu ostatniego miesiąca swoje zainteresowanie udziałem w nim zadeklarowało kilkaset par. To tylko potwierdzenie, jak bardzo tego typu inicjatywy są potrzebne. Skuteczność zabiegów in vitro w doświadczonych ośrodkach szacuje się na poziomie ok. 50%. To pozwala prognozować, że przy możliwości trzykrotnego dofinansowania, większość par doczeka się w perspektywie najbliższych lat upragnionego dziecka. Program rządowy zakończony w 2016 roku był ogromnym sukcesem, jestem przekonany, że podobnym będzie program miejski w Warszawie.