Nauka motywacji u dziecka

nauka motywacji
123rf.com

Czy z motywacją można się urodzić? Czy mogą nauczyć jej rodzice i otoczenie? O jej źródłach i sposobach nauczania od małego pisze dr Paulina Sobiczewska, kierownik studiów podyplomowych Praktyczna Psychologia Motywacji w SWPS.

dr Paulina Sobiczewska, fot.SWPS

reklama

Motywacja w życiu prywatnym i zawodowym ma te same źródła i niezależnie od tego, gdzie się jej nauczymy, możemy ją wykorzystać w każdym obszarze życia. Na naukę motywacji nigdy nie jest za późno, ale im wcześniej zaczniemy wyrabiać odpowiednie nawyki, tym lepiej. Mam 2,5 letniego synka i już widzę efekty nauki motywowania. W tej trudnej sztuce chodzi nie tyle o nagradzanie sukcesu, co o zachęcanie do podejmowania kolejnych prób i naukę rozwojowego przyjmowania porażki. Uczę swoje dziecko i kursantów tego, że jeśli jeszcze nie osiągnąłeś celu, to znaczy dokładnie i tylko tyle: JESZCZE nie osiągnąłeś. Próbuj dalej. Za chwilę możesz osiągnąć.

Na czym polega sukces?

Rozumienie sukcesu i poprzedzającej go motywacji jest silnie związane z kulturą i sposobem wychowania. Inaczej widziane w Polsce i Stanach Zjednoczonych. W Polsce często mówimy o efekcie skutecznej motywacji jako o pewnym przypadku – „udało ci się”. Amerykanie ten punkt ciężkości przenoszą na własne umiejętności, kompetencje i poświęcony czas, czyli wszystkie składniki potrzebne w motywowaniu, mówiąc: „you did it”.

Warto zastanowić się, jak mówić do swojego dziecka i jaki komunikat zakorzenić w jego głowie. Jestem zdania, że warto powiedzieć „zobacz, zrobiłeś to, spisałeś się”, „postarałeś się i są efekty”, a unikać negatywnych sygnałów, typu „nikt się po tobie nie spodziewał, a tobie się udało”. Kodowanie w dziecku poczucia skuteczności i wspieranie wewnętrznego umiejscowienia kontroli – poczucia, że wiele zależy ode mnie – przyniesie z czasem oczekiwane efekty.

Projektowanie marzeń

Jak myśleć o sukcesie? Jak efektywnie zaplanować system motywacji? Najłatwiej zrozumieć to na przykładzie dziecka – ważne, aby określało cel, planowało etapy pracy i starało się mimo trudności. Porozmawiaj z dzieckiem i zapytaj, jak zamierza zrealizować swój pomysł. Dzisiejsze planowanie przez 4-latka budowy wielkiej wieży z klocków (dobór elementów, rozmieszczenie ich i określenie czasu realizacji), doprowadzi go w dorosłym życiu do konsekwentnego i efektywnego osiągania celów.

A jeśli pomimo wielu prób cel jest nadal nieosiągnięty? Zastanów się, czy cele postawione przez dziecko nie są zbyt trudne i nie wymagają kompetencji, których dziecko jeszcze nie ma. A gdy już nie można zmienić zbyt ambitnego celu, zauważaj i doceniaj najmniejsze sukcesy podczas podejmowanych prób, nawet jeśli nie złożą się na oczekiwany finał. Wielokrotne próby bez sukcesu mogą doprowadzić do wyuczonej bezradności – dziecko nauczy się, że jego działanie nie przynosi efektów i jego motywacja do podejmowania prób zmaleje. Moja rada jest taka – osiągnięcie czy nieosiągnięcie celu przez dziecko to kwestia drugorzędna, więc do porażek podejdź ze spokojem i z nastawieniem, że właściwa motywacja przyniesie w końcu sukces. W ten sposób dziecko nauczy się, że osiąganie celu wymaga czasu, wysiłku, cierpliwości, a porażka nie jest końcem działania. I wyuczona bezradność już mu nie grozi.

źródło: strefapsyche.swps.pl