Wychować chłopca a dziewczynkę. Jaka różnica?

123rf.com

Dziecko się rodzi i nieodwołalnie jest kobietą lub mężczyzną My, rodzice, wpływamy na jego rozumienie kobiecości, męskości. Kochamy swoje dzieci niezależnie od płci – to oczywiste. Ale czy tak samo powinniśmy wychowywać córkę jak syna?

Co nam dała natura?

  • Wychowanie chłopca i dziewczynki musi się różnić, chociażby z powodu odmiennej budowy mózgu, która warunkuje inne zachowania już u niemowlęcia. Dziewczynki skupiają się na twarzach, uważniej słuchają. Chłopca bardziej interesuje otoczenie, dlatego szuka przedmiotów, więcej manipuluje rękami, jest bardziej ruchliwy. Dziewczynki, a potem kobiety, są bardziej wrażliwe na dotyk i przez to łatwiej je uspokoić przez przytulenie, chłopca natomiast odwracając uwagę. Tak jest najczęściej.
  • Z wiekiem różnic przybywa. Dziewczynki od urodzenia potrafią słuchać, dlatego rodzice więcej do nich mówią i szybciej rozwija się u nich mowa. Ma to też związek z estrogenami, żeńskimi hormonami, które przyśpieszają rozwój połączeń między półkulami mózgu. U chłopców męski testosteron spowalnia ten proces, za to zwoje w prawej półkuli są lepiej rozwinięte niż u dziewczyn. Oni potrzebują więcej przestrzeni, ruchu, są lepiej rozwinięci fizycznie. U chłopców częściej wyzwalają się zachowania agresywne.
  • Dziewczynki są natomiast bardziej emocjonalne. Ze względu na to, że wcześniej korzystają z obydwu półkul, ich emocje są mocniej rozproszone. Chłopcy, korzystający częściej z jednej półkuli, potrafią je lepiej kontrolować.

Dwu-, trzylatki

  • Chłopcy mają większe trudności z dzieleniem się, co szczególnie widać w wieku 2-3 lat, ponieważ u dziecka wykształca się wtedy potrzeba posiadania. Dwuletnie, a potem i starsze dziewczynki dużo łatwiej akceptują dzieci, które dołączają do grupy, natomiast chłopcy z reguły nie zwracają na nie uwagi. Trudniej uczą się zasad panujących w grupie, na przykład tego, że trzeba poczekać na swoją kolej.
  • Chłopcy częściej mają problem z rozstaniem z rodzicami. Mają większe poczucie lęku, może dlatego że później dojrzewają emocjonalnie. Dziewczynki są bardziej uspołecznione, lepiej nawiązują kontakty, są bardziej samodzielne i zazwyczaj grzeczniejsze.
  • Dziewczynki w tym wieku są też zręczniejsze – łatwiej przychodzi im rysowanie, malowanie, pisanie. Chłopcy mają większy zmysł konstruowania.
  • Dziewczynki lepiej się wypowiadają i łatwiej im czytać. Trzyletniemu chłopcu trudniej jest skupić się na nauce, często woli się jeszcze pobawić. Dziewczynki są bardziej skoncentrowane i słuchają. Jednak te różnice potem się wyrównują przez doświadczenia, które dzieci zdobywają.
  • Chłopcy i dziewczynki w wieku przedszkolnym wolą coś zupełnie innego, mają inne zainteresowania. Trzeba tworzyć formy aktywności, w których każda płeć może realizować swoje potrzeby. Ale oczywiście dzieci powinny też mieć wspólną przestrzeń, chociażby po to, żeby dostrzegli różnice między sobą.

Jakich stereotypów uniknąć w wychowywaniu?

  • Dziewczynki dostają większe przyzwolenie społeczne na płacz, na okazywanie uczuć. Chłopcom od dzieciństwa się mówi: „Nie płacz, nie jesteś babą”. Chłopców chcemy wychować na twardzieli. To błędny stereotyp. Skutek? Potem kobiety oczekują od mężczyzn okazywania uczuć, a oni tego nie potrafią, bo jako chłopcy odebrali naukę: „Nie wypada być wrażliwym”. Każde dziecko musi znaleźć ujście swoich emocji. Czasami trzeba dać się dziecku wypłakać. Dać czas, by wyrzuciło złe emocje. Warto urządzić w domu kącik z zabawkami, w którym maluch czuje się bezpieczne i ma poczucie, że może coś w nim przeżyć.
  • Chłopak oczywiście potrzebuje silniejszych autorytetów, więcej jasnych reguł. Dużą rolę w jego wychowaniu odgrywa ojciec, gdyż to on ma pokazać wzór zachowań. Na przykład, że można być jednocześnie łagodnym i konsekwentnym, że czułość nie wyklucza męskości. W córce natomiast ojciec powinien zaszczepić przekonanie, że mężczyzna może dać kobiecie poczucie bezpieczeństwa.
  • Do każdego dziecka należy podchodzić indywidualnie. Nie ma gotowych recept, innych dla dziewczynki i chłopca. Trzeba poznać mocne strony dziecka. Może u nieśmiałego chłopca podnieść poczucie własnej wartości, zastanowić się dlaczego niegrzeczna dziewczynka chce na siebie zwracać uwagę. Ze stroną emocjonalną często nie radzą sobie dzieci ponadprzeciętnie inteligentne.
  • Zabawki. To normalne, że dziewczynce kupujemy lalę i wózek, chłopcu ciężarówkę. Warto jednak rozszerzać dziecku świat zabawek. Niektórzy chłopcy lubią się bawić na przykład kuchnią, czy innymi przedmiotami związanymi z życiem codziennym. Tak samo jak robimy to z córkami, warto wciągać chłopców w uczestniczenie w pracach domowych – razem wieszajmy pranie, ścierajmy kurz. Nie jest o trudne, bo dzieci uwielbiają naśladować dorosłych. Potem nasi synowie będą pomagać swoim żonom. Z kolei dziewczynkom nie zabraniajmy bawić się koparką czy zabawkową wiertarką, jeśli ma na to ochotę. Nie można się tego bać, bo to daje więcej doświadczeń, które pomagają w rozwoju.
  • Dzieciakom, niezależnie od płci, trzeba stwarzać okazję do poznawania faktur, kształtów, konsystencji. Niech przesypują cukier, mąkę, pobrudzą się farbami, błotem, malują, rysują, grają.
  • Czasem zdarza się, że rodzice bardzo chcą mieć dziewczynkę a rodzi się chłopiec, albo odwrotnie. Te pragnienia widoczne są potem na przykład w wyborze ubranek czy kolorów przypisanych innej płci. W wychowaniu również to widać. To oczywiście nie jest dobre. Jeśli przekażemy dziecku komunikat: „Wolelibyśmy, żebyś był dziewczynką”, „A miałaś być chłopcem”, nadszarpniemy poczucie wartości dziecka, zaburzymy fundamentalny schemat miłości, polegający na tym, że dziecko kochamy bezwarunkowo. Każdemu dziecku trzeba pokazać, że jest kimś wyjątkowym. Wtedy będzie szczęśliwsze, niezależnie czy to młody mężczyzna czy kobieta.konsultacja: Magdalena Łagowska, pedagog specjalny,
    właścicielka Studia Twórczego Rozwoju „EduPoint.pl”