Wychowywać dziecko bez krzyku

Kiedy przychodzi czas na dzieci, pełni entuzjazmu obiecujemy sobie, że nie będziemy powtarzać błędów naszych rodziców i na pewno będziemy od nich lepsi. Ale wraz z dzieckiem pojawia się także zmęczenie i frustracja, nieznany dotąd lęk i troska o zdrowie malucha, czasem bezradność wobec nowych problemów. Nagle okazuje się, że najprostsza jest droga na skróty, która prowadzi prosto do utartych schematów wychowania, od których próbowaliśmy uciec.
Każde „nie” dorastającego dziecka wyprowadza nas z równowagi. Irytujemy się, kiedy nas nie słucha i różnymi metodami zmuszamy do wykonania naszej woli. Krzyczymy na dziecko czy to poprzez podnoszenie głosu, czy przez – o zgrozo – bezpośrednie użycie siły, czasem uciekamy, zaniedbujemy lub odrzucamy. W ten sposób tworzymy relację opartą na sile, a to prowadzi do walki, w której na końcu nie ma zwycięzców, ale jest dużo ofiar…

reklama

Czy można wyjść z tego błędnego koła? Przecież nie chcemy się ciągle frustrować, krzyczeć i być złymi rodzicami. Szukamy więc pomocy. Tytuł książki „Wychowanie bez krzyku. Jak wychować dziecko, zachowując spokój”* jest obiecujący. Autor, Hal Edward Runkel jest amerykańskim terapeutą rodzin i małżeństw. Założył organizację Życie bez krzyku, propagującą zachowywanie spokoju w relacjach międzyludzkich – szczególnie w relacjach z dziećmi i pomiędzy małżonkami. Jego książka to przewodnik dla rodziców, w jaki sposób wychować swoje dzieci na odpowiedzialnych, dojrzałych i niezależnych ludzi. To propozycja takiej metody wychowania, w której zamiast agresji, zniechęcenia i wzajemnych oskarżeń rodzice będą mogli wychowywać swoje dzieci… wychowując najpierw siebie.

Zmęczony ciągłą walką o posłuszeństwo dzieci, rodzic dowiaduje się z tej książki, że zmianę w relacjach z najbliższymi powinien rozpocząć właśnie od siebie – skupiając się na sobie, na