Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Kulturalny listopad


21 października 2010 Inne z kuchni Beata Pawłowicz
Materiały prasowe
Nawet Himalaje można zdobyć. Nie mów więc, że problemy cię przerastają. Pogoda jest paskudna? W domu też da się odpocząć. Wystarczy pomyśleć, jak go upiększyć. A na DVD włącz film, który wszystkim poprawi humor.

Niecały Tybet jest zajęty przez Chiny. Niewielka część, Ladakh, należy do Indii. Na wyżynie ukrytej za łańcuchem Himalajów Tybetańczycy żyją tak jak dawniej. Sylwia, moja przyjaciółka, raz do roku latem zabiera tam kilkanaście osób. Wędrują od położonych na szczytach wzgórz klasztorów do wiosek zagubionych w dolinach rzek. To tam w sklepiku przy klasztorze Spituk kupiła płytę „Tibetan Incantations. The Meditative Sound of Buddhist Chants” (Music Club), którą dziś rekomenduję. Nie musimy jednak jechać aż do Azji, żeby jej posłuchać. Dwie mantry, które się na nią składają: „Om mani padme hum” i „Mantra of Avalokiteshvara”, znajdziemy także na innych wydawnictwach muzycznych czy choćby w necie.

Warto posłuchać mantr, nawet jeśli traktujemy je tylko jako utwory muzyczne. Pomagają opanować, oczyścić i uspokoić umysł, zaktywizować dobrą energię. Usiądźmy wygodnie w fotelu i posłuchajmy: „Om mani padme hum”. Ta mantra zapisana tradycyjnymi znakami, które przypominają wijące się kwiaty i ornamenty, ukoi także nasze oczy.

Pora roku nie sprzyja górskim wyprawom. Łatwiej znaleźć ukojenie, poświęcając się dopieszczaniu własnego gniazdka. Zima to nie czas na remonty, ale wiele możemy osiągnąć bez malowania czy przesuwania ścian. „Jak dobierać kolory i tkaniny. 180 inspirujących kompozycji” Adrienne Chinn (wyd. Arkady 2008) pomoże nam znaleźć niecodzienne, ale miłe dla oka zestawienia kolorów (a to dzięki umieszczonemu w książce kołu barw). Dzięki niej docenimy także znaczenie faktur otaczających nas tkanin i powierzchni (co szczególnie istotne we wnętrzach monochromatycznych). W książce znajdziemy podpowiedzi, jakie kolory działają na naszą psychikę uspokajająco, pobudzająco, a jakie inspirująco. Które spodobają się bardziej kobietom, a które mężczyznom. Autorka radzi też, jak uczynić mieszkanie w zwykłym bloku eleganckim, jak optycznie powiększyć pokój wychodzący na południe albo „skrócić” kiszkowaty salon skierowany na północ.

Znalazłam tu wiele barw i przedmiotów, które chciałabym mieć w swoim domu, chociaż ich brak dotąd mi nie dokuczał. Nie wiedziałam, że mogą tak wiele wnosić do tak zwyczajnego miejsca jak łazienka (mam na myśli wannę na rzeźbionych nóżkach). Nasz dom to my, mówią psycholodzy. Warto więc poświęcić mu czas, bo to tak jakby poświęcać go sobie.

W tym filmie jest wiele zabawnych, wzruszających i pięknych scen. Ale największe wrażenie zrobiła na mnie jedna z tych, wydawać by się mogło, zupełnie zwyczajnych. Po prostu zwykły obrazek, jakich w życiu wiele. Zmęczone po nieudanym i długim dniu, odświętnie ubrane stare kobiety siedzą w kręgu na krzesłach w pustej przystrojonej sali. Panuje krępująca cisza, póki jedna z nich nie postanawia zdradzić pozostałym swojej tajemnicy. Otóż ciasteczka, które piecze i które robią taką furorę, nie są według jej przepisu. Receptura została przez nią skradziona zmarłej koleżance.     Jej szczerość tylko na początku budzi szmer dezaprobaty, bo za chwilę kolejna z kobiet wyjawia swój sekret. Zawstydzenie i niechęć trwają krótko. Kiedy ostatnia z zebranych przyznaje się do tego, czego całe życie się wstydziła, wszystkie wybuchają śmiechem. I choć przyjaźnią się od lat, dopiero teraz czują, że są naprawdę blisko. Tajemnica oddziela nas od innych. Buduje mury. Co gorsza, nie pozwala nam sięgnąć po pomoc czy wsparcie. Skazuje na stres. Ale nie myślcie, że bohaterami filmu „Przodem do tyłu” w reż. Franka Oza (DVD, Vision Film Distribution Company) są starsze panie. Są nimi: młody mężczyzna, kobieta, która schudła 30 kg, i gwiazdor filmowy. Nie powiem nic więcej, tylko tyle, że widziałam ten film cztery razy i zawsze tak samo mnie rozśmiesza i wzrusza.


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI