Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Kawa w Krakowie


25 lipca 2012 Kubik kawy Monika Stachura
Jak już wspomniałem, Kraków kawiarniami stoi. Gdzie się nie obejrzeć kawiarnia, restauracja, gdzie obowiązkowo wyśmienita kawa i tym podobne. Trochę już chodzę po Krakowie, kawie też od dłuższego czasu się przyglądam i niezmiernie się cieszę, że coś drgnęło.

Kraków ruszył się z wewnętrznej ospałości, z „nie chce mi się” i krakowskiego marazmu. Ruszył się na szczęście nie tylko w kwestii kawy. Okazuje się, że i zjeść można coraz lepiej i wino coraz ciekawsze na półkach i w kartach (idźcie do Vintage na Rynku Głównym. Jest tam świetny sklep z autorskim wyborem win. Na te upały Leopold Uibel i jego cudowny Gruner Veltliner Katzensprung!). Nadal te wszystkie ruchy, szczególnie w przypadku kawy, są bardzo niewielkie, ostrożne. Ale zawsze to coś!

Od dawna, oglądając kawę w Krakowie, narzekałem, że nikt nie wpadł na pomysł otworzenia lokalu, który po prostu będzie podawał dobrą kawę bez zbytniego wdawania się w szczegóły. Ale taką ortodoksyjnie dobrą. Bez zadęcia, bez „czary mary”, bez dziwnych nazw i barokowych przepisów, w których kawa jest tylko dodatkiem. Po prostu i zwyczajnie: doskonałe espresso, cappuccino, czarna. Czegóż więcej potrzeba? W gruncie rzeczy niczego. I w końcu taki szaleniec się znalazł. I oczywiście mu się udało. Bo ja nigdy nie wątpiłem, że jak się coś robi dobrze i dookoła chodzą ludzie, to musi się udać. Trzeba tylko mieć trochę szczęścia, przyzwoity pomysł i robić swoje. I absolutnie nie można się oglądać na innych. Szaleniec postanowił rzucić dotychczasową pracę i otworzyć kawowy, lunchowy i jak by tego było mało jeszcze wegetariański przybytek. Jedzenie znakomite (co ważne udało się uciec od standardu, że jak bez mięsa, to tylko hinduskie smaki), ale my tutaj nie o tym. Kawa, kawa proszę Państwa, to jest krakowska pierwsza liga. Jest to też taka liga, w której jest tylko jedna kawiarnia. Dość specyficzna. Ale jak wspomniałem Kraków się budzi i będzie więcej. Kawa w Karmie jest wypalana w londyńskiej palarni Union Coffee, palarni, która się zmienia i eksperymentuje. W zimie dla przykładu w młynku z kawą do espresso w Karmie był Winter Blend. Jedna z najlepszych mieszanek, jakie piłem. W tych 20 mililitrach zmieściła się suszona śliwka, leśne owoce, cynamon, zioła, ładny posmak ananasa, bogata kwasowość i słodycz, brak goryczy (czyli dokładnie przeciwna do gustów tak zwanej „większości”). Taka pachnąca świąteczną atmosferą. Union palił ją tylko 4 miesiące. W przyszłym roku też będzie Winter Blend, ale już inne ręce będą za palenie odpowiadały i kawa będzie również całkowicie odmienna.

To espresso w Karmie płynie z jednej z najlepszych maszyn na świecie do robienia kawy. Firma nazywa się Synesso, mieści się w Seattle i robi dosyć spore laboratoria do zaparzania kawy. Z regulacją temperatury zaparzania do 1/10 stopnia. Nie muszę wspominać, że napijecie się tam świetnych kaw mlecznych, czy to formie cappuccino, czy caffe latte. I wszystkie te kawy i sprzęt to jest bardzo świadomy wybór. Nie ma tam miejsca na przypadek. Ale to co jest najciekawsze, to czarne kawy. Zaparzane metodą zgoła inną niż w większości miejsc. Bez użycia ekspresu, bez psucia kawy, bez tych wszystkich niepotrzebnych zabiegów, które produkują tylko płaską i niesmaczną kawę. I przede wszystkim z odpowiednich kaw. Nie są to mieszanki wielu ziaren, ale kawy jednorodne z konkretnych plantacji, dużo jaśniej palone niż mieszanki do espresso. Mieląc je odrobinę grubiej i pieczołowicie zaparzając, dostaniemy aromatyczny napar o barwie i konsystencji herbaty i niesamowicie świeżym, winnym smaku. Należy też wspomnieć, że kawy używane do zaparzania kaw czarnych często są zmieniane, więc mamy szanse pić co chwilę coś innego. O tym, że są świeże, nie należy wspominać. Okazuje się, że takich kawiarni jest kilkanaście w Polsce i ja je po kolei dla was opiszę. A następnym razem będzie o tym, jak zaparzyć doskonałą kawę w domu bez inwestowania w sprzęt kilkudziesięciu tysięcy. 


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI