Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Minta o kreatywnym wakacyjnym lenistwie dla rodziców


Koniec czerwca, to szaleństwo początku wakacji. Jedni już je dokładnie zaplanowali, inni szukają jeszcze pomysłów i fantastycznych ofert. Dla wielu rodzin to szczyty logistyki. Ile czasu nad morzem z dziadkami, ile na koloniach, ile nad jeziorem z mamą i w końcu w górach z tatą.

Od kilku lat coraz silniejsza jest koncepcja zapełnienia całych wakacji dzieci wyjazdami. Czasami przeradza to się wręcz w szalony pęd pakowania kolejnych bagaży. Zastanawiam się, czy faktycznie to dobre i dla dzieci, i dla całej rodziny? Czy konieczne jest kilka zorganizowanych wyjazdów? Rozmawiałam ostatnio z dziesięciolatką, która nie ma wcale ochoty na zaplanowane przez rodziców wyjazdy. Chce pobyć w domu, pobawić się spokojnie swoimi zabawkami, spotkać z koleżankami na placu zabaw, bo w czasie roku szkolnego nie miała na to czasu! Treningi, angielski, zajęcia plastyczne – wszystkie je bardzo lubi, ale zatęskniła za leniwym pobyciem we własnym domu. Planujemy naszym dzieciom cały ich czas. Część jest oczywista, bo to szkoła. Chcąc dać im jak najlepsze możliwości rozwoju, wyszukujemy zajęcia dodatkowe, prosimy o pomoc korepetytorów. Zapełniamy im całe szkolne dni. Podejmujemy za nie decyzje i paradoksalnie w tej wielości zajęć nie dajemy im szansy na to, żeby uczyły się wybierać, podejmować decyzje, zapełniać ciekawie swój wolny czas. Ale też nie uczymy ich brania na siebie obowiązków domowych. Niejednokrotnie jedynymi uprawianymi poza nauką  formami zajęć jest oglądanie telewizji lub gry komputerowe. Może więc warto przyjrzeć się synom i córkom u progu wakacji? Porozmawiać i pomyśleć nad wakacjami, tymi spędzonymi na wyjazdach, i w domu. Bo przecież nie chodzi o ściganie się ze znajomymi w niesamowitości wakacyjnych podróży. Przez 10 miesięcy roku szkolnego nasze latorośle dzielnie się uczyły, ćwiczyły, doskonaliły, teraz pora na inne rzeczy. Moim zdaniem wakacje to też czas nauczenia się kreatywnego leniuchowania i samodzielnego spędzania czasu. Może to też czas na uczenie samodzielności i brania odpowiedzialności za pozostałych członków rodziny? Pierwszych podróży tramwajem bez opieki, zrobienia zakupów w pobliskim sklepie, zadbania o rośliny na balkonie, pierwszych samodzielnie przygotowanych rodzinnych obiadów … Bycie rodziną, to dużo wzajemnych interakcji. Mam wrażenie, że z jednej strony obarczamy dzieci sporą ilością obowiązków okołoszkolnych, z drugiej nie dajemy im przestrzeni na branie współodpowiedzialności za wspólne życie. Potem nagle zauważamy, że 16-latek nie robi w domu niczego dla innych i nagle chcemy coś zmienić. Bywa to trudne, bardzo trudne. Dlatego wykorzystajmy letnie spowolnienie do tego, żeby pomóc dzieciom być pełnoprawnymi członkami naszego stada. Pomagajmy im wybierać formę zabaw, podpowiadajmy, co jest na świecie interesującego i jak odkrywa się własne pasje, ale uczmy je też współodpowiedzialności za innych. Nie zdejmujemy z dzieci wszystkich obowiązków. Może córka przygotuje nam pudełko z drugim śniadaniem? Albo syn zrobi zakupy i przygotuje warzywa na obiad? Pozwalajmy dzieciom i na samodzielność, i na branie odpowiedzialności, i dbanie o  innych. Korzystajmy z tego, że latem mają czas, zapomniały na chwilę o szkole i przypominajmy im o innych kawałkach życia. Włączajmy dziecko w codzienne życie, paradoksalnie wakacje są doskonałym czasem na takie działania. Dzięki temu wyrośnie z niego cieszący się życiem, ale też biorący za nie odpowiedzialny człowiek. Na początek lista zakupów na pierwszą samodzielną wyprawę do osiedlowego sklepu, a potem prośba o zrobienie popołudniowej przekąski dla całej rodziny, która będzie czekała na nas po powrocie z pracy. Na początek niech to będzie sałata z dobrą bagietką   Zostawcie synkowi albo córeczce takie instrukcje na karteczce:   Składniki:

  1. zielona sałata – 1 główka
  2. rukola – 1 opakowanie
  3. truskawki – ½ kg
  4. szczypiorek – 1 pęczek
  5. bazylia – 1 pęczek
  6. ser typu feta – 1 opakowanie
  7. przyprawy – sól, pieprz po  ½ łyżeczki
  8. oliwa – ½ szklanki
  9. balsamico – 1 łyżka

Sposób przygotowania:

  1. Umyć pojedynczo liście sałaty i osuszyć w suszarce lub na czystej lnianej ściereczce
  2. Tak samo zrobić z rukolą
  3. Opłukać szczypiorek i bazylię, drobno pokroić i wsypać do dużej miski na sałatę
  4. Opłukać i obrać z szypułek truskawki, osuszyć na sitku
  5. Ser feta pokroić w kostkę (ok. 1×1 cm)
  6. Truskawki pokroić na połówki (lub ćwiartki, jeżeli są bardzo duże)
  7. Do miski wrzucić: poszarpane na mniejsze kawałki sałatę, rukolę i ser na wierzch sałaty wysypać truskawki.
  8. W kubeczku zrobić sos: wymieszać oliwę, balsamico, sól i pieprz.
  9. Pokroić bagietkę
  10. Ustawić miskę z sałatą na stole, pokrojoną bagietkę na talerzyku, talerze i sztućce dla wszystkich domowników
  11. Przed samym rozpoczęciem ucztowania wylać na sałatę sos

  Wracamy zmęczeni upałem z pracy, a tam czeka na nas przygotowany przez dziecko lekki posiłek. To się nazywa proste szczęście. Proście dzieci o pomoc, nie krępujcie się tej pomocy przyjmować i za nią dziękować. Zamieniajcie się czasami rolami!


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI