Minta: post, czyli o tym, do czego potrzebna nam jest sztuka rezygnacji

Palą się już święteczne lampki na miejskich ulicach. Powoli zauważalne są hordy ludzi z szaleństwem w oczach biegających po sklepach. Kupują ogromne ilości najróżniejszych rzeczy. Kolejne dekoracje świąteczne, jedzenie w ilościach hurtowych, nowe ubrania, sprzęty do domu. Wszystko pod pretekstem uczczenia Świąt Bożego narodzenia.

reklama

Do tego liczne spotkania „świąteczne“ w pracy, ze znajomymi, z przyjaciółmi. Zalewa nas nadmiar wszystkiego. A może nie były bez sensu dawne rytuały, które nakazywały przez kilka tygodni pościć, wstrzymywać się od hucznych zabaw, rozmyślac o rzeczach ważnych, sensie życia, o nas samych?

W wielu kulturach funkcjonuje instytucja postu – przybiera najrózniejsze formy. Ograniczenie jedzenia, picia, kontaktów z ludźmi – to wszystko ma służyć umożliwieniu wsłuchania się w siebie. I nie ma znaczenia, czy łączy się to z konkretną religią, czy też jest medytacją. Zawsze efektem jest wewnętrzna harmonia, zmiana spojrzenia na codzienność. Bywa, że w wyniku takiego procesu podejmujemy znaczące decyzje, zmieniamy coś w swoim życiu, a czasem zaczynamy lepiej rozumieć siebie, swojego partnera, przyjaciół.

Żyjemy w świecie ogromnych możliwości wyboru, wręcz nadmiaru. W efekcie pojawiają się problemy z podejmowaniem decyzji, ale też osłabia się uczucie radości, spełnienia, jeżeli już coś otrzymujemy. Jesteśmy sfrustrowani, nie potrafimy się cieszyć szczęściem, które nas spotyka. Ba! Często nie zauważamy dobrych rzeczy, które dzieją się wokół nas

Może zatem skorzystać z pretekstu, jakim jest oczekiwanie na Święta, i zamiast szaleć po centrach handlowych, biec po kolejne zakupy zatrzymać się na chwilę?

Zróbmy sobie chociaż kilka dni postu. Postu, czyli rezygnacji z rzeczy, które nas absorbują, rozpraszają, nie pozwalają na rzeczy ważne.

Zróbcie sobie taki post. Może przez weekend? Odłączcie się od telewizji, radia, internetu (pamiętajcie o swoich smartphonach!). Wybierzcie płyty z muzyką, której zechcecie posłuchać. Odwrotnie niż zazwyczaj, tym razem namawiam do zrezygnowania z bogactw kuchni. Ugotujcie kaszę, warzywa. Do tego trochę białego sera, dobry olej. Niech to będzie całe menu na weekend. Żadnych słodyczy, wina. Zminimalizujcie ilość bodźców. Pójdźcie na długi spacer, bez względu na pogodę. Porozmawiajcie z bliskimi, może nawet zrezygnujcie ze światłą elektrycznego wieczorem? Świece dają lepsze światło rozmowom. A może zróbcie sobie weekend samotny? Bez bliskich i przyjaciół, tak żeby mieć możliwośc wsłuchania się w siebie?

Jedni z nas będą się w taki weekend modlić, inni będą czytać poezje, jeszcze inni ze słuchawkami na uszach pójdą na kilkukilometrowy spacer.

Jestem przekonana, że takie chwile są każdemu z nas potrzebne. Dają możliwość zastanowienia się nad tym co ważne, a co niepotrzebnie nas absorbuje, kradnie siły i czas. Zróbmy sobie post od codziennej gonitwy, mediów, informacji i zastanówmy się chwilę nad sensem życia. Niech nasze jedzenie w takie dni, zgodnie z odwiecznymi tradycjami, będzie skromne, proste, nieabsorbujące. W taki weekend ważne są tylko nasze myśli, to co wewnątrz nas.

Składniki
  • Pszenica, taka jak na kutię 2 szklanki
  • Warzywa: cebula, czosnek, marchewka, seler, cukinia, papryka 2 -3 szkalnki
  • Tłoczony na zimno olej lniany lub rzepakowy ok. pół szklanki
  • Przyprawy: pieprz, sól, świeże (suszone, mrożone) zioła: tymianek, bazylia, kolendra
Sposób przygotowania

Sposób wykonania:

  1. Opłucz kaszę i następnie ugotuj ją w lekko osolonej wodzie (6 szklanek)

  2. Pokrój warzywa w niezbyt drobne kawałki (takie, jak lubisz najbardziej)

  3. Ugotuj wszytstkie na parze, tak żeby nie były zbyt miękkie

  4. Ugotowaną, odsączona na sicie kaszę wymieszaj z warzywami, dodaj zioła i przyprawy

  5. Taką kasze możesz jeść na zimno lub na ciepło.

  6. Dla smaku pokrop obficie olejem

Podsumowanie przepisu

Takie proste jedzenie dobrze będzie współgrało z chwilami rozmyślań, poszukiwania ciszy i spokoju, rozmyślaniami. A po oczyszczającym weekendzie o wiele lepiej będą smakować Święta i w warstwie kulinarnej, i emocjonalnej.