Rozmowy o życiu przy obieraniu cebuli

Są w naszym życiu rzeczy, które wydają nam się oczywiste, proste, codzienne. Takie oczywiste, że aż ich nie zauważamy. Koncentrujemy się na tych ważnych i przełomowych. Dyplom, nowa praca, nowe mieszkanie, partner. Zapominamy o drobiazgach, chwilach, które budują, stają się fundamentem dla sukcesów i wielkich osiągnięć.

reklama

Dlatego czasami warto – w sposób przewrotny – żartobliwy nawet, pochylić się nad drobiazgami. Nie namawiam do tego, żeby w leniwe jesienne wieczory tworzyć dysertacje o sensie życia, ale o to, żeby ten sens nieomal fizycznie poczuć.

Wszystko dookoła nas pędzi, zmienia się. Natłok informacji, zdarzeń, przedmiotów. Wszystko wydaje się być „tu i teraz“. Nie chcemy czekać, brakuje nam może nie samej cierpliwości, ale czegoś głębszego. Umiejętności oczekiwania. Oczekiwanie to dla mnie synonim przygotowywania się na coś ważnego. Robienie najróżniejszych rzeczy, które to „wymarzone“ mają przybliżyć, a może wręcz dopełnić.

Ta nasza niecierpliwość przejawia się w najróżniejszych obszarach życia. Jeździmy szybkimi samochodami, zamiast od czasu od czasu przejść się na piechotę i z innej perspektywy obejrzeć miasto. Irytujemy się w urzędowej kolejce, jeżeli przed nami są trzy osoby. Nie radzimy sobie z czekaniem na wynik egzaminu, na początek wakacji, na koniec realizowanego projektu. Wszystko ma być już. Zaliczone, a czasem równie szybko zapomniane.

Tej pogoni za tempem towarzyszy też oczekiwanie, że będzie lepiej, nowocześniej, bardziej zaskakująco. Wielu z nas pozapominało, czym można się bawić, jak smakować świat.

Płacimy ogromną cenę za ten pęd za nowym, za sukcesem, za blaskiem, za powodzeniem i podziwem innych. Gubimy radość z celebrowania tych fantastycznych zdarzeń. Nie zatrzymujemy się na chwilę, żeby świętować i to najlepiej wspólnie z bliskimi. W efekcie przestajemy czuć gdzie jest sens naszego życia.

Dlatego może warto sięgnąć do prostych rzeczy, zostawić sobie czas na oddech, na spotkania z przyjaciółmi? Moim zdaniem warto.

Zachęcam do spojrzenia na rzeczy proste, które czasami wydają się na pierwszy rzut oka prostackie. Zamiast luksusowego wina sięgnijmy po domową nalewkę, zamiast iść na sushi zróbmy sobie dobre śledzie. Zagrajmy w gry planszowe z przyjaciółmi, pobawmy się w rebusy z dziećmi. Wyłączmy na chwilę swoje telefony, komputery. Pozwólmy płynąc wolniej czasowi. Poczujemy wtedy co ma dla nas znaczenie.

Spotkajmy się przy obieraniu cebuli. Prawda jaka to kwintesencja życia? Płacz i śmiech, samo życie. Mamy czas, żeby skrzyknąć przyjaciół, zrobić małe, proste zakupy i zapakować słoiki cudownymi, domowymi śledziami.

Składniki
  • solone śledzie 1 kg
  • cebula 0,5 kg
  • oliwa z oliwek, olej z rzepaku tłoczony na zimno, olej lniany tłoczony na zimno 0,5 l DO WYBORU
  • dodatki: kapary, oliwki, goździki, kora cynamonu, suszone chilli, kolendra, ziarna pieprzu
  • słoiczki 6-8 niewielkich sztuk
Sposób przygotowania
  1. Śledzie czyścimy i układamy w miseczce, zalewamy zimną wodą. Zostawiamy na 2-3 godziny (w tym czasie możemy rozegrać kilka partyjek scrabli!).

  2. Obieramy cebule i kroimy w piórka, wkładamy do garnka. To ten moment, będą i łzy, i śmiech!

  3. Zalewamy cebule wrzącą wodą i zostawiamy na 10 n. Dobrze odcedzamy

  4. Odcedzamy wymoczone śledzie, kroimy je na ok 4cm kawałki

  5. Układamy w słoikach warstwami śledzie i cebulę.

  6. Wybieramy z dodatków, te na które mamy ochotę. Tak, żeby każdy słoiczek był inny.

  7. Zapakowane słoiczki zalewamy olejem, oliwą, tak, żeby całość była dokładnie zakryta

  8. Zakręcamy słoiczki i wstawiamy je do lodówki

Podsumowanie przepisu

INFORMACJA: nie dostaniemy tego smakołyku już, natychmiast! Musimy poczekać 2-3 dni. Ale za o nagroda jest fantastyczna. Zachęcam do takiej zabawy z przyjaciółmi. Podpiszmy, który słoik jest czyj, a po kilku dniach znowu się spotkamy i będziemy degustować, porównywać. Ba, możemy zrobić konkurs na najlepsze śledzie. Ciekawe, które okażą się najlepsze? Te z kolendrą czy może proste tylko z cebula i pieprzem? A najważniejsze, spotkamy się i porozmawiamy z bliskimi nam ludźmi.