Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

W co się ubrać, by się najeść?


Masz w perspektywie randkę w restauracji? Oto ściągawka: jak się ubrać, by w czasie jedzenia odczuwać komfort i nie obawiać się, że strzelą guziki, spodnie będą uwierać w sadełko, a widocznie wzdęty brzuch przesłoni plany na miły wieczór.

Paniom radzę nie pakować się w przyciasne spodnie, nawet jeśli pupa wygląda w nich megaseksownie. Nim jednak wstaniecie od stołu, by można było ją podziwiać, spodnie w wersji skinny mogą was przyprawić o mdłości oraz zostawić wyraźne wgniecenia w pasie. Mój najlepszy, sprawdzony wielokrotnie sposób na kolację to sukienka, najlepiej w stylu napoleońskim, czyli odcinana pod biustem. Można wtedy zainwestować w apetyczny dekolt, a brzuch uwolnić od spojrzeń. Albo bardzo modna ostatnio baskinka nie dość, że urocza to i praktyczna, dzięki falbanom na wysokości brzucha. Dół powinien być luźny, z zapasem na ewentualne konsekwencje przejedzenia. Świetnie sprawdzają się również wszelkiego typu tuniki i koszule. Do tego zalecam pończochy. Od biedy niech będą rajstopy czy getry, ale z luzem. A na nogi – szpilki. W knajpie się przecież siedzi, więc możesz włożyć najbardziej niewygodne, ale za to szałowe buty. Jak je prezentować? Obejrzyjcie program „Sprawa dla reportera” – Elżbieta Jaworowicz osiągnęła w tej kategorii mistrzostwo. Panowie powinni unikać koszul. Mają tę zdradziecką przypadłość, że pod wpływem przejedzenia strzelają guzikami. Polecam luźny T-shirt w połączeniu ze sportową marynarką, a jeszcze lepiej blezer ze ściągaczem na dole – łagodnie spowija ciało i bluzuje się na newralgicznej wysokości. Spodni nie da się obejść, ale pasek je podtrzymujący powinien mieć parę dziurek więcej w zapasie. Góra bezwzględnie musi być odpowiednio długa – niedopuszczalny jest ani „hydraulik”, który czai się na nas od tyłu, ani wyskakujący z przodu brzuch. Szale, które w Polsce zrobiły szczególną furorę, odradzam. Mogą się zamoczyć w sosie lub pomylić ze spaghetti. Jeśli wskazana jest elegancja, zamiast moczącego się w zupie krawata lepiej wybrać muchę. Będzie retro i z fantazją. Nie bez znaczenia jest też kolor górnej części garderoby. Czarny wyszczupla i oczywiście nie widać na nim plam, nawet jeśli na ubranie skapnie sos z sałatki. Pamiętajcie jednak, że nawet najwygodniejsze ubranie należy z siebie po kolacji zdjąć i wraz z partnerem spalić nagromadzone kalorie.


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI