Kozak słucha koncertu na warzywa

Nie baw się jedzeniem! – słyszymy od dziecka, tymczasem jedzenie to jeden z najbardziej kreatywnych materiałów. Udowodnił to dyrygowany przez Wojtka Blecharza „Branches“ Johna Cage’a, muzycznego wizjonera – utwór na gałęzie, kaktusy, ale też ryż, fasolę i przede wszystkim warzywa. |Nie baw się jedzeniem! – słyszymy od dziecka, tymczasem jedzenie to jeden z najbardziej kreatywnych materiałów. Udowodnił to dyrygowany przez Wojtka Blecharza „Branches“ Johna Cage’a, muzycznego wizjonera – utwór na gałęzie, kaktusy, ale też ryż, fasolę i przede wszystkim warzywa.

reklama

Organizowany przez Teatr Nowy festiwali INSTALAKCJE to festiwal instalacji włączających muzykę współczesną. W wielkich halach można posłuchać choćby piłeczek pingpongowych stale uderzających w kartonowe pudełka. W sobotę – Wojtek Blecharz, kurator festiwalu, który w zeszłym roku dyrygował rowerzystami zapanował nad kilkunastoma osobami bawiącymi się jedzeniem. „Branches” wyrastają z fascynacji kompozytora dźwiękami natury, ale nie tylko tytułowymi gałęziami czy słynnymi kolcami kaktusa wykorzystywanymi przez Cage’a w wielu utworach, lecz także warzywami.

cage blecharz

Na sobotnie wykonanie „Branches” przygotowano kasze, fasole (Cage, szczególnie lubił dźwięk tych w strąkach) do przesypywania, jabłka i papryki do gryzienia (co za potęga!), cebule, też do gryzienia, ale bardziej do szelestu skorupek… Bakłażany do pocierania, pory, rabarbar i pęczki szczypioru do uderzania. Do tego marchwie, ziemniaki do uderzania, arbuz – niesamowita akustyka… Kapusta? Można z nią zrobić tyle rzeczy: pocierać o całą główkę, kroić, rozdzierać skrzypieć warstwami… Po takim koncercie zostaje pobojowisko. Następnym razem zgłoszę się do ugotowania po wszystkim warzywnego gulaszu – to mógłby być smak!

(dziękuję Izie Szymańskiej za zdjęcia, a Adasiowi Suprynowiczowi – za inspirację!)