Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Między Nami ma 17 lat!


29 października 2011 Newsfood Aga Kozak
fot. Roby Cyron
To jeden z najpopularniejszych lokali w Warszawie. Jego historia to zapis polskiej transformacji: od gay-friendly place z obowiązującymi kartami klubowymi do otwartego, rodzinnego miejsca z najlepszymi obiadami w mieście. To co się nie zmieniło to atmosfera i kulinarne klasyki, na których wychował się niejeden Warszawiak.

Które to urodziny Miedzy Nami? Ekipa Między Nami: Wszystkie znaki na niebie i Ziemi wskazują, ze już 17. Możecie w to uwierzyć? Możemy. Musimy przy tym przyznać, ze fakt iż wkrótce osiągniemy pełnoletność napawa nas lekka duma. Nareszcie, będziemy mogli robić wszystko na co tylko mamy ochotę!!!! Wasza historia nie zawiera szkół gastronomicznych… Ale lubicie gotować? Lubimy?! Kochamy! Wyjątkiem jest Ewa, która głownie gotuje się sama. I to często. Reszta gotuje pasjami. Marcus na modłę niemiecką, a Marek jest mistrzem kuchni ekologicznej. Zaczął nawet hodować kury i własnoręcznie wyrabiać masło i sery. do tego piecze chleb. Między Nami ma niezwykłą historię – niegdyś wchodziło się do was na karty klubowe, teraz chodzi się do was na najlepsze obiady w mieście… Nic dodać, nic ująć… milo słyszeć… Klasyki z Waszej karty znają wszyscy bywalcy… Quesadillas z serem, kurczakiem i sosem salsa, albo samym serem i sosem salsa, spaghetti ze szpinakiem, krem z pomidorów, kisiel !!! Chodzą już do was dzieci par, które się u was poznały, czy mogą zjeść tu to, co ich rodzice na pierwszej randce? Mało tego, dzieci naszych pierwszych klientów umawiają się już u nas na swoje pierwsze randki. I faktycznie mogą zjeść to co jedli ich rodzice np. wspomniane już spaghetti ze szpinakiem. Co jest kulinarnym przebojem MN? Znam wiele osób, które teraz codziennie przychodzą na wasze ciasto śliwkowe… Ostatnio w sezonie letnim prowadzimy zapisy na pierogi z jagodami, a przez cały rok na kotlety mielone z kurczaka i mule. W czym sekret Waszej kuchni, bo kucharze zmieniali się pewnie już pare razy? Kucharze są u nas jak pory roku, zmieniają się często, ale zawsze wracają. A nawet jeżeli odchodzą na zawsze dzielą się swoimi doświadczeniami z młodszymi. I tak to jakoś trwa… Stałą kartę uzupełniacie zmieniającym się dziennym i miesięcznym menu – jak powstaje taka karta? Powstaje w pocie czoła… A czego – kulinarnego – życzylibyście sobie na następne, dorosłe, osiemnaste urodziny? Szczerze musimy powiedzieć, ze życzylibyśmy sobie wszystkiego najlepszego!      


POLECANE KSIĄŻKI