Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Przebojowe kiełki


20 września 2011 Newsfood Aga Kozak
mat.prasowe
Polscy kucharze wieszczą, że będzie to absolutny przebój następnego roku. Kosmiczne wykwity przyrody, które wyglądają jak wyhodowane w laboratorium - kiełki i kwiatostany Koppert Cress - zaczął sprowadzać do nas Paweł Kibart, szef kuchni Sinnet Tennis Club.

Aga Kozak: Zdecydowałeś się na sprowadzanie kiełków aż z Holandii – skąd ta ekstrawagancja? Paweł Kibart: Mój pierwszy kontakt z kiełkami Koppert Cress miał miejsce na tegorocznym Madrid Fusion. Miałem tam możliwość „poskubania” i spróbowania każdego z ich wielu rodzajów. W tym samym czasie wraz z Joanną Ochniak, która oragnizowała nam wyjazd, mieliśmy okazję odwiedzić kilka z restauracji z gwiazdkami Michelin i tam dopiero dotarło do mnie jak wiele mozliwości, odkrywa przed kucharzem taka mała prosta roślinka.  Czy kielki Koppert Cress to ekstrawagancja? W moim mniemaniu nie, chociażby dlatego, ze ich cena nie jest zanadto wygórowana, a odnosząc ją do tego jak bardzo potrafią „podkręcić” każde danie, użycie ich wydaje się niemalże koniecznością. Przynajmniej dla szefa, który ma smak i zmysł estetyczny, bo trzeba także podkreślić, że forma jaką wspomniane kiełki przyjmują również bywa inspirująca. Kiedy patrzy się na ich zdjęcia – zadziwia ich bogactwo. Ile jest ich rodzajów? Bogactwo kiełków jest równe temu co oferuje nam natura. Gdy je pierwszy raz  zobaczyłem pomyślałem, że to jakiś wymysł facetów w białych fartuchach, którzy tylko kombinują co by tu z czyms skrzyżować. Okazało się, ze nie. każda z tych roślin wystepuje w naturze. Koppert Cress jak narazie ma swojej ofercie około trzydziestu rodzajów kiełków, a ich oferta stale jest poszerzana, ostatnim hitem są kiełki których kształt przypomina rukolę, a smakują jak połączenie marchwi i korzenia pietruszki. Kosztowałam kilku rodzajów zagranicą i nigdy nie zapomnę smaku japońskich liści shiso – które ty lubisz najbardziej? Moimi ulubionymi kiełkami są Atsina Cress (o smaku anyżu) oraz Honney Cress (miodowe), każdy z nich smakuje inaczej, lecz gdy zjesz oba jednocześnie masz w ustach wybornego anyżowego cukierka. Na koniec degustacji zostawiam zawsze Sechuan Blossom, w zasadzie nie ma on żadnego smaku i wygląda dość niepozornie. Natomiast to co robi w ustach to po prostu masakra: paraliżuje język i jamę ustną, jak ktoś nie wie to naprawdę może się zdziwić. A który smak jest najciekawszy, najbardziej egzotyczny? To naprawdę trudno określić i co zadziwiające przy około trzydziestu rodzajach roślin każda z nich ma inny smak. Są liście o smaku ostrygi, kiełki o smaku wasabi czy zielonego groszku. Oprócz kiełków sprowadzasz też kwiaty lub małe owoce meksykańskiego ogórka… Tak, oferta Koppert Cress to nie tylko kiełki, to także kwiaty czy owoce Pepquinio. Kwiaty to pachnący i kolorowy dodatek do każdego dania. A Pepquinio to owoc który jest wielkości mirabelki, wygląda jak arbuz a smakuje jak ogórek. Na pewno każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Jak można je zamówić? Zamówienie można składać droga mailową lub telefoniczną, dostawy są dwa razy w tygodniu i biorąc pod uwage,że każda z tych roslin w warunkach chłodniczy wytrzymuje nawet do dziesięciu dni to wystarczająco. Chociaz jeżeli bedzie duże zaintersowanie jestem w stanie zapewnić codzienne dostawy.   Więcej informacji na temat kiełków TU


POLECANE KSIĄŻKI